26 obserwujących
318 notek
383k odsłony
1167 odsłon

Wspaniałe świadectwo kapłana, ks. Jerzego Kozłowskiego, podczas nawałnicy na Kasprowym

Fot. Parafia w Dzierżoniowie
Fot. Parafia w Dzierżoniowie
Wykop Skomentuj28

Na Giewoncie, informuje na Twitterze w oparciu o informacje świadków p. Andrzej Kozicki,  młody ksiądz z Dzierżoniowa Jerzy Kozłowski stał w nawałnicy i udzielał absolucji zbiorowej, która jest wyjątkową formą rozgrzeszenia udzielanego w sytuacji zagrożenia życia.

- Ma poranione nogi  - powiedziała ,,Gościowi Świdnickiemu" siostra księdza. - Dziś albo jutro czeka go jeszcze badanie tomografem, które pomoże sprawdzić czy nie ma obrażeń wewnętrznych. Na zewnątrz widać dość pokaźne rany: limo, zszyty łuk brwiowy i spuchnięta twarz. Cały jest też posiniaczony, a w łopatce ma dziurę.

Na Kasprowym mody kapłan został według świadków trafiony piorunem aż trzy razy! Żyje i jest przytomny, a jego stan lekarze oceniają jako stabilny. 

Ks. Jerzy Kozłowski pochodzi ze Ścinawki Dolnej. Święcenia przyjął w 2015 roku w Świdnicy. Pracował w parafii pw. św. Michała Archanioła w Mieroszowie, a następnie w Wałbrzychu w parafii pw. MB Nieustającej Pomocy w Wałbrzychu Obecnie jest wikariuszem w parafii pw. Maryi Matki Kościoła w Dzierżoniowie.

,,Jak piorun uderzył, to zacząłem rozgrzeszać ludzi, bo wiedziałem, że będą zabici - mówił ks. Jerzy w programie Polsat news.  - Pocieszaliśmy się nawzajem, mówiłem, że spotkamy się w szpitalu"-powiedział w rozmowie z dziennikarzami.

,,Nie zapowiadała się burza. Było słychać grzmoty w oddali. Poczułem ogromny ból, iskry, nie do opisania"- dzielił się wrażeniami ks. Kozłowski. zczególnie zapamiętał trzecie uderzenie pioruna. Po tym, jak nastąpiło, krzyczał z bólu i błagał Boga, ,,aby go zabrał". 

,,My byliśmy blisko krzyża i przeżyliśmy, a ci co byli dalej, to zginęli"-powiedział ks. Jerzy Kozłowski..

Wykop Skomentuj28
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Społeczeństwo