Rzuciłem okiem na artykuł w The Washington Times i przyszło mi do głowy pod jego wpływem, że przesunięcie poinformowania o katastrofie, może mieć związek z działaniami słyużb rosyjskiego wywiadu które byłe były zainteresowane przejęciem kodów telefonu prezydenckiego. O dziwo, zanim świat się dowiedział o katastrofie mieli kikanaście minut tylko dla siebie, bez nieproszonych gości.
W Times czytam, że NATO tuż po katastrofie zmieniło kody szyfrowania telefonów prezydenta ale z uwagi na to, że informacja o katastrofie została podana z opóźnieniem, nalezy przypuszczać, że Rosyjskie służby mogły za pomocą tych kodów wejśc w posiadanie najitymnieszych tajemnic NATO, takich jak plany obrony a nawet tożsamość ważnych osób którym słyżby mogą zorganizować podsłuchy.. . Amerykanie także uważają, ze na nośnikach pamięci, komórkach generałów również mogły znajdować się tajne informacje NATO w których posiadanie weszli rosjanie.
Nie trudno wydedukować, że NATO mogło zmienić kody wtedy, gdy się dowiedzieli że prezydencki samolot uległ katastrofie w Rosji. Jeśli katastrofa zdarzyła się kilkanaście minut wcześniej zanim dowiedział się o niej świat. ROsjanie mieli do dyspozycji szyfrowany, niezablokowany prezydencki telefon w liczbie 3 sztuk.
Dotąd ponoć nie odnaleziono telefonów szyftrowanych prezydenta, jednak z łatwością znaleziono inne telefony. Rodziny ofiar były zaskoczone, że Rosjanie doskonale wiedzieli który telefon do kogo należał. Dziwne jest też to w zeznaniach rodzin, ze ubrania ofiar były zniszcone, nadpalone, a komórki były w znakomitym stanie, bez śladów zniszczenia, ognia, wody, paliwa lotniczego, itepe. - jaby leciały innym samolotem albo wylądowały na innym lotnisku.. ?
Indolencja władz Polskich spowodowała, że "podano na tacy" tajemnice NATO Rosjanom.
Więcej można przeczytać: The Washington Times
Tak się zastanawiam jakim jesteśmy PAństwem i w jakiej strefie wpływów już jesteśmy?
Pojednaliśmy się z ROsjanami tak mocno, że nie kryjemy przed nimi ie tylko tajemnic państowych ale także NATO.
p.s.
Ciekawe czy nadjadą - wreszcie - obiecane amerykańskie patrioty. Miały już być a słuch o nich zaginął.. .



Komentarze
Pokaż komentarze (13)