Andrzej Tokarski Andrzej Tokarski
320
BLOG

Białowieża - jak kornik wrąbał korę. Mózgową

Andrzej Tokarski Andrzej Tokarski Gospodarka Obserwuj notkę 2

 

...jest takie miejsce, jest taki kraj - gdzie kornik rąbie korę mózgową....

 

       Dymy nad Białowieżą gęstnieją. Dziś (widziałem i słyszałem w tv) do ognia dołożył profesor - nie spamiętałem nazwiska – Z Białowieskiego Instytutu Badania Ssaków. Zapamiętałem twarz bladą, wyposzczoną, wzrok wpółobecny i włos – tyleż rzadki co rozwiany. Profesor stanął w obronie kornika, dziewiczej puszczy i równie dziewiczych monokultur świerka. Właściwie nie wiadomo jak zareagować, merytorycznie z żadnym profesorem się nie da, bo on nie po to został profesorem, żeby teraz merytorycznie posłuchać i co gorsza, pomyśleć. Chyba pozostanie jedynie szyderstwo:

 

Dawno temu w prywatnej korespondencji z jedną panią rozważałem pochodzenie, systematykę, chciałoby się powiedzieć etiologię (tak, tak – w znaczeniu: określenie przyczyn powstania stanu patologii) tzw rodzimych (ale nie tylko rodzimych) tuzów akademickich. Jednym z wniosków wypływających z owych rozważań był rozdział tego środowiska na

 

  • uczonych – czyli tych którzy byli uczeni, ale efekty nie są bez mikroskopu dostrzegalne – dość licznych, choć ich zdaniem zbyt mało licznych

  • nauczonych – czyli tych, którzy się czegoś zauważalnego nauczyli – bardzo nielicznych, na granicy zagrożenia gatunkowego

 

Inny rodzaj systematyzowania środowiska, to wyodrębnienie spośród tej kasty rzeczywiście wyedukowanych – i oddzielenie ich od tych, o których można powiedzieć, że są:

  • za-edukowani – jak za-truci

  • u-edukowani – jak u-pici

  • na-edukowani – jak na-dęci

  • ob-edukowani – jak ob- no nieważne co

 

Systematykę należy traktować jako otwartą, możliwe jest wyodrębnienia kolejnych grup

 

Generalizując można chyba myśleć o wielkiej grupie darmozjadów, która postanowiła jakkolwiek załapać się na państwową kaskę i psim swędem – przepraszając szanowne psy – jakoś dobujać się do emerytury. Sprawiając wrażenie czegoś-robienia przez te kilkadziesiąt lat.

 

Czepiam się? Być może – ale sami oceńcie. Wychodzi taki profesor z rozwianym (jednym) włosem i opowiada to co wyżej – czyli dyrdymały.

 

Chciałoby się zapytać;

- czy ten profesor widział w Sudetach efekty sadzenia monokultury świerka w latach 60-tych?

- Czy ten luminarz zna historię Puszczy Białowieskiej?

- Historię gospodarki leśnej w Puszczy Białowieskiej?

- Czy słyszał w jaki sposób powstały monokultury świerka w Puszczy Białowieskiej

- Czy słyszał o powstających w sposób naturalny w przyrodzie monokulturach roślin? Z wyłączeniem monokultury piasku na Saharze?

 

Czy – wreszcie i na koniec – by się nie pastwić dłużej nad uczonym - acz (w zgodzie z ww systematyką) - niespecjalnie nauczonym mężem – czy postrzega – będąc przecie jak wyżej wskazano, poważnym Badaczem Ssaków

  • świerk – jako Ssaka?

  • czy też kornika – jako Ssaka?

  • a może zestaw kornik+świerk - jako Ssaka?

 

Że się czuje w kompetencjach wypowiadać o świerku, korniku i gospodarce leśnej

Aż chciałoby się zawołać przywołując wspomniane lata 60-te:

 

Profesorowie! - do książek! Dooo ksiąążżeeek! Do nauki!

Hej!

jako zodiakalny Bliźniak posiadam dwie, albo więcej twarzy, czy może osobowości. Na potrzeby tego miejsca jestem zwolennikiem poszanowania prawdy w życiu publicznym, zachowania podmiotowości tak państwa, jak i jego obywateli każdego z osobna

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (2)

Inne tematy w dziale Gospodarka