durch welche die Energien des Kosmos
in die menschliche kulturelle
Manifestation strömen."[4]Mythos opowiadając świętą historię ,która działa się przed czasem i poza przestrzenią, jednocześnie opowiada historię, która może się wydarzyć wszędzie i w każdym przyszłym czasie.Przypowieści ewangeliczne Jezusa z Nazaretu ,mogą stać się mythosem, czyli świętym Słowem dla każdego człowieka, każdego narodu w dowolnym czasie i dowolnym miejscu. Mythos przemawia do nas językiem symboli. Sym-bolein, to łączyć uprzednio rozdzielone. Mythos łączy za pomocą symboli, duszę człowieka ze światem niewidzialnym, z Transcendencją. Mythos o Wieży Babel wyraża tęsknotę człowieka powrotu do jedni mowy i tragizm egzystencji ludzkości z rozdzielonymi językami, z niemożliwością porozumienia się i zbliżenia duchowego[5].Święte księgi ludzkości swoimi symbolami przekazują duszy człowieka prawdę archetypalną, prawdę z poza czasu i przestrzeni fizycznej. Platoński mit o duszy ,która przebywała w świecie idei, radując się z pełni poznania, a schodząc na ziemię (inkarnacja) zapomniała tę wiedzę, mówi o konieczności wysiłku anamnesis, wysiłku przypomnienia.“Prawda mitów ,baśni i legend jest metafizyczną prawdą i jako taka jest ważniejsza i prawdziwsza od prawdy o faktach szczegółowych”[6].Dlatego tak ważnym i doniosłym jest zapewnienie dzieciom dostępu do świata archetypalnego mythosa. Niestety, wzrastają już liczne roczniki ludzi zupełnie nie rozumiejących świętych ksiąg, nie wychowanych na baśniach, legendach, sagach, podaniach. Rwie się ciągłość duchowa pokoleń.Prasłowa, praobrazy takie jak: narodziny, śmierć, matka, ojciec niebo, ziemia, noc, ocean, światło, przyjaźń itd. straciły sens symboliczny, nie otwierają dusz ludzkich, mythos stał się synonimem fałszu(“to jest mit a nie prawda”, ”jesteś mito-manem”) lub w najlepszym razie- synonimem irracjonalizmu. Wmawia się ludziom, iż istnieje tylko jeden rodzaj poznania: poznanie naukowe, a każdy inny rodzaj poznania ogłasza się, jako antagonistyczny, konfliktowy i nie do pogodzenia z poznaniem naukowym.Prawdziwym celem tego postępowania jest zniszczenie myślenia religijnego, odcięcie człowieka od sfery sacrum przez zanegowanie tej sfery, przez dowodzenie pokrętne logicznie, że poznanie symbolowe i jego reprezentant mythos są nie do pogodzenia z poznaniem naukowym.Quasi, najwybitniejszy wśród ateistów salonowych znawca metodologii nauk , poświęcił cały post rzekomemu konfliktowi pomiędzy nauką a religią, w którym to tekście prezentuje antynaukową postawę wobec faktu istnienia poznania pozanaukowego, faktu potwierdzonego przez współczesną epistemologię nauki i psychologię cognitywną.Poznanie pozanaukowe to: metafizyka ,aksjologia i hermeneutyka egzystencjalna. Mythos objawiający się w świętych księgach umożliwia człowiekowi poznanie świata wartości(dobra, zła, piękna, sprawiedliwości, sensu istnienia, celów egzystencji..).Jest on obecny w przeżyciu religijnym, w doświadczeniach duchowych i jest formą poznania takich światów, takiego bytu, którymi poznanie naukowe nie zajmuje się.Tymczasem Quasi tę dziedzinę uważa za irracjonalizm, za brednie, rezerwując kategorię “racjonalizm” jedynie dla poznania naukowego. Wszystko, co nie jest nauką, co nie stosuje metody naukowego poznania jest dla niego anty, pozostaje w konflikcie z nauką i jako takie powinno być usunięte z ludzkiego życia.Oczywiście, takie stanowisko jest obskurantyzmem intelektualnym, a nie ateizmem , nikiforyzmem mentalnym i staje w poprzek setkom badań i prac naukowych nad ważnością i cennością poznania pozanaukowego. Zdumiewa mnie na przykład okrzyk Quasiego, że on nie rozumie spotykanego zjawiska obecności wiary religijnej w życiu osoby będącej twórczym badaczem przyrody, członkiem społeczności naukowców. To może być tylko dowód ignorowania przez Quasiego aktualnej –tak ukochanej przez niego- racjonalnej wiedzy na temat natury człowieka, jej nieusuwalnych, ontycznych składników. Skutki społeczne, takiej filozofii relacji “Logos - Mythos”, widoczne na przykładach wcześniejszych od Quasiego działań (on sam jest ich produktem , owocem) są zastraszające.Rosną pokolenia osób wykształconych i wychowanych w kulcie jedynie prawdziwej wiedzy za jaką ateiści uważają wiedzę empiryczną ,negujące wartość wiedzy duchowej, lub całkowicie nie rozumiejące doniosłości tej wiedzy dla ludzkiego świata, roczniki które nie widzą sensu życia, zagubione w gąszczu problemów egzystencjalnych, nie odróżniające dobra od zła(przecież nauki tym nie zajmują),zadające bezmyślnie sobie nawzajem ból i cierpienie. Ich zdrowie wewnetrzne, uposażenie psychiczne i duchowe jest narażone na szwank. Najliczniejsze grupy pacjentów psychoterapii, to grupy młodzieżowe.Człowiek nie żyje tylko Logosem. Człowiek tak samo potrzebuje Mythosu, jak i Logosu. Rozrywanie archetypalnych bytów jest wysoce niebezpieczne dla egzystencji ludzkiej.Logos przenika ludzkie poznanie rozumowe, a Mythos przenika ludzkie poznanie sercem [7].Gdzież tu konflikt i antagonizm ? Chyba dla ludzi ,którzy rozumują jak automat, według schematu,programu, opracowanego w ośrodkach doskonalenia naiwnych ateistów.Kiedy nie ma świętych opowieści, kiedy przegnana jest ze szkoły metafizyka, wtedy z łatwością wkraczają mity złe, mity rodem z piekła. A przecież człowiek musi egzystować w przestrzeni mythosu, by mógł odczuwać i rozumieć harmonię rzeczy [8].Kiedy mu uniemożliwia się obcowanie z epifanią sacrum, tworzy sobie idole w mitach zastępczych, w pseudo-mitach. A to będzie mit rasy, a to mit postępu, mit ziemskiego raju konsumpcji, albo mit wolnego rynku lub mit pozaziemskich cywilizacji i systematycznych odwiedzin ziemian przez jej wysłanników na tzw. latających spodkach. O strasznych i negatywnych skutkach tych i podobnych pseudo-mitów, wiek XX namacalnie zaświadcza. Literatura[1] G.Reale, Historia filozofii starożytnej, tom I,Lublin,1993,s. 93-103[2] Diogenes Laertios, Żywoty i poglądy słynnych filozofów, Warszawa, 1984,s.517-525[3] M.Lurker, Przesłanie symboli,Kraków,1994[4] K.Kerényi , Die Eröffnung des Zugangs zum Mythos, Darmstadt 1989[5] K.Maurin, Logos i język i jego rola kosmotwórcza, w :IV Seminarium w Castel Gandolfo 1986 pt.Nauka-Religia-dziej,Kraków1988,s.120-183[6] J.Campbell, Der Heros in tausend Gestalten,Munchen,1992[7] H.Rombach, Welt und Gegenwelt,Basel,1983[8] J.Campbell, Potęga mitu,Kraków,1994




Komentarze
Pokaż komentarze (43)