- przyjmowania informacji pochodzących od świata zewnętrznego względem rozumu człowieka,
- przetwarzania otrzymywanych informacji i przekazu ich do odbioru przez rozum drugiej osoby.”
2.W związku z twierdzeniem Bekensteina, pleoneksia napisał: « Wszystko to pięknie, ale żeby pokazać, jakie implikacje ma określona teoria fizyczna dla koncepcji rozumu, chyba nie wystarczy powiedzieć: "zastosujcie sobie". Wymaga to opowiedzenia się za jakąś koncepcją rozumu. Jaką? Tego już nam Eine powiedzieć nie raczy. Mówi za to: "Ograniczenie to [mian. rozumu: pleoneksia] jest ontologiczne, a nie technologiczne.Chciałoby się rzec: Dobrze, serdeńko, to nam to pokaż.» Mój komentarz: Pleoneksia kompletnie nie rozumie zasady holograficznej Bekensteina.Zasada ta nie dotyczy natury rozumu lub natury mózgu. Wielokrotnie pisałem w swoim tekscie ,że dotyczy natury czasoprzestrzeni. A ponieważ mózg jest w czasoprzestrzeni fizycznej ,to natura czasoprzestrzeni decyduje o ograniczoności funkcjonowania mózgu w dziedzinie informatycznej, a tym samym ograniczoności rozumu w tym zakresie. Pleoneksia prosi bym mu pokazał jak można zastosować zasadę Bekensteina do zagadnienia: nieograniczony/ograniczony rozum. Ależ , bardzo proszę. W twierdzeniu Bekensteina mamy słowa «niech będzie obiekt ,rzecz « . W miejsce tych słów proszę wstawić słowo» mózg», bo chyba mózg jest obiektem lub rzeczą ? I twierdzenie Bekensteina będzie wówczas brzmiało: Otoczmy mózg, dowolną zamkniętą powierzchnią ...itd. Mógłbym na zakończenie punktu nr.2 skierować pytanie do pleoneksii stosując jego opcję językową: serdeńko miły, i Ty mając takie trudności umysłowe, zabierasz się za czytanie tekstów referujących naukowe odkrycia ? Pozostań ,mój drogi, na polu ideologicznego zwalczania religii i wierzących ,gdyż tam pana epitety w rodzaju «samogwałt intelektualny» lub « czciciele nie rozumu» mogą czasami,skutecznie skryć pustkę argumentacji rzeczowej.A tutaj ta pustka bije w oczy. To była kwestia pytań jakie mi postawił w swym wpisie pleoneksia. II. A teraz pokażę gdzie i kiedy pleoneksia próbuje: otworzyć drzwi,które przeze mnie zostały otwarte w moim wpisie o rozumie ograniczonym. Pleoneksia twierdzi ,że ja nie uwzględniłem tego, iż mózg i rozum funkcjonują w czasie. I to w czasie – zdaniem pleoneksii – nieograniczonym i nieskończonym.No i skoro funkcjonują w takim czasie, to rozum musi być nieograniczony. Z biegiem czasu ,jest coraz to doskonalszy i dysponuje coraz to większym zasobem ciągle nowych informacji. Powyższe dowodzi bezsprzecznie ,że albo pleoneksia mój tekst czytał nieuważnie, albo czytając -kompletnie go nie rozumiał. Wielokrotnie w swoim tekście operuję pojęciem czasoprzestrzeni.Czyżby pan pleoneksia nie wiedział o tym, że składową czasoprzestrzeni jest czas? Czyżby nie rozumiał, iż każdy przekrój przestrzenny trójwymiarowy, fizycznej czasoprzestrzeni, jest dokonywany na osi czasu ? Że każdy taki przekrój ma automatycznie pojawiająca się metkę: w czasie t(k) ? Przekrój dowolny przestrzeni nie musi być realizowany w czasie, ale przestrzenny przekrój czasoprzestrzeni musi zachodzić w czasie, na mocy definicji czasoprzestrzeni. Czyzby pan pleoneksia nie widział i nie rozumiał różnicy między przestrzenią, a czasoprzestrzenią ? Ja wiem ,że takiego rozróżnienia nie ma w szkole podstawowej, ale w szkole średniej jest, więc? Twierdzenie Bekensteina żąda przekroju przestrzennego czasoprzestrzeni (by otoczyć nim mózg) i dokonany przekrój, automatycznie ewoluuje w czasie. Ewoluujące w czasie przekroje przestrzenne zamykające mózg ,w każdym momencie czasowym są skwantowane i wprowadzają w każdym momencie czasowym,ograniczenie w przekazie informacji pomiędzy mózgiem, a pozostałą częścią świata. Pytam się więc pana pleoneksi : dlaczego pan twierdzi, iż ja nie uwzględniam w analizie natury rozumu ze stanowiska fizyki – czasu ? Uwzględniam,a jakże.Tylko proszę trochę pomyśleć,odrobinę. Czego natomiast nie uwzględniam, czego nie mogę robić ? Jedynie nie mogę powtórzyć za panem pleoneksią, ideologicznego wyznania wiary ,że : czas jest nieskończony ! Po prostu,jako fizyk znający dość dobrze kosmologię nie mogę się z panem zgodzić, iż czas płynie w nieskończoność i wypływa z nieskończoności. Czas we wszechświecie dostępnym badaniom naukowym, ze stanowiska fizyki, jest skwantowany (bo skwantowana jest czasoprzestrzeń), ma swój początek (Bing Bang) i będzie miał swój koniec (w naszej czasoprzestrzeni). Ja mogę rozumieć ,że taka teza jest niewygodna dla ateizmu, ale nie jestem ideologiem, lecz fizykiem i nic mnie nie obchodzą kłopoty ateistów i ateizmu. Ja rozumiem ,że powyższe eksplikacje fizykalne na temat własności czasoprzestrzeni mogą być dla kogoś trudne,zbyt abstrakcyjne, ale wtedy jest rada praktyczna : niech ten ktoś pozostanie przy ideologii zwalczającej religię, a nie wkracza na teren rozważań naukowych i niech nie wypowiada się na temat tekstów zajmujących się problematyką: nieograniczoność/ograniczoność rozumu ,natura mózgu lub natura czasoprzestrzeni ze stanowiska nauk przyrodniczych.




Komentarze
Pokaż komentarze (3)