Publikacje Gazety Polskiej Publikacje Gazety Polskiej
1802
BLOG

ZYZIU NA KONIU HYZIU

Publikacje Gazety Polskiej Publikacje Gazety Polskiej Polityka Obserwuj notkę 15

Władimir Putin dostał od premiera Bułgarii sympatycznego, słodziutkiego pieska. „Każdy, kto chce, może wysłać propozycję męskiego imienia dla nowego psa premiera” – ogłosił Putin oficjalnie na rządowej stronie internetowej. Ja, ja chcę! Piesek musi koniecznie mieć na imię Donald! Donald łaszący się do swojego pana, liżący jego buty, merdający ogonkiem, głaskany i drapany za uszkiem, bo był posłuszny – to dopiero będą słodkie scenki.

Przyznano stypendia Funduszu Rodziny Kulczyków dla młodych i zdolnych naukowców z Uniwersytetu Poznańskiego. Patrzę na nic niemówiące mi nazwiska i ze względu na brzmienie rzuca mi się w oczy jedno: Ksenia Kakareko. Szukam w Google i zaraz wyskakuje mi praca pani Kakareko zatytułowana „Federacja Rosyjska po wyborach do Dumy Państwowej 2007 r.” A w niej: „Ogłoszenie przez W. Putina, że nie zamierza ubiegać się po raz kolejny o urząd prezydenta, wywołało w społeczeństwie duży niepokój”. To coś jakby teraz Putin odrzucił propozycję nadania swojemu pieskowi imienia Donald. Też byłby „duży niepokój”, z tym że w społeczeństwie polskim. Przeciwko takiej decyzji musielibyśmy się wszyscy, ponad politycznymi podziałami, zbuntować. Suwerennie.

Ciąg dalszy wieści z frontu rerusycyzacji Priwislanskiego Kraja. W czasie ciszy wyborczej odbyło się w Poznaniu I Wielkopolskie Dyktando Ortograficzne Języka Rosyjskiego, współorganizowane przez uniwersytet i rosyjski konsulat. Szkoda, że wcześniej o nim nie wiedziałem, bo razem z kolegami z Akcji Alternatywnej Naszość zgłosilibyśmy się na nie niezawodnie. Jestem przecież z ostatnich roczników, które miały ruski w szkole. Już zacząłem przygotowania do dyktanda przyszłorocznego. Na razie napisałem jedno zdanie pojedyncze: „Eto towariszcz Putin i jego sobaka Donald”. Dobrze mi idzie?

„Kluzik może być polską Thatcher” – ogłosił prof. Krzysztof Rybiński. I nie tylko! Dziewicą Orleańską też może zostać, albo Marią Magdaleną, Marią Curie-Skłodowską, George Sand, a nawet Jolą Rutowicz. Thatcher z tej listy wydaje się akurat najmniej prawdopodobna.

Lech Wałęsa nie wyklucza, że odbierze Nobla za więzionego chińskiego dysydenta. Rodzinie dysydenta doradzamy ostrożność. Żeby potem nie było jak z esbeckimi papierami – zabierze i nie będzie chciał oddać.

Wynik wyborów w Warszawie skomentowała politolog dr Agnieszka Kasińska-Metryka: „Warszawa wybrała zdecydowanie gospodynię, która nie debiutuje w tej roli”. W roli gospodyni to byłby akurat debiut. Chyba że to przejęzyczenie i miało być „Bufetową”?

Z wyborczych ciekawostek. Jak będę duży, chcę zostać PR-owcem Tomasza Wojny, kandydata PiS ze Śremu. Jakie pole do popisu, ile haseł wyborczych do wylansowania! „Głosuj za Wojną!” – ten miły naszemu sercu slogan narzuca się w sposób oczywisty. No i do tego pełne gwarancje, że po wyborze kandydat nie przejdzie do ugrupowania Kluzik-Rostkowskiej. No bo jak by to wyglądało: „Wojna: skończ wojnę polsko-polską”. Koledzy zajmujący się kampanią zwrócili mi też uwagę na kandydata SLD Marka Niedbałę. Podczas gdy inni wieszali plakaty na słupach czy ścianach, ten uparł się, że zagospodaruje wszystkie drzewa, niechcący spełniając tym samym starą obietnicę: „A na drzewach zamiast liści będą wisieć komuniści”.

Moi koledzy w roli sztabu wyborczego kandydata sprawdzili się wybitnie. Jeżdżąc po Wielkopolsce i klejąc jego plakaty, często trafiali na sławny Szlak Piastowski. Sami jednak zdawali się preferować Szlak Fauny Polskiej. Najpierw „Żabka”, potem „Krecik”, a na koniec „Biedronka”, gdzie można kupić tanio coś mocniejszego. Klejenie trwa do północy, samochód kandydata wyjeżdża po ciemku z jakiejś wioski, a tu pojedynczy wyborca idzie polną drogą. Samochód z piskiem opon zatrzymuje się, wyborca myśli przerażony, że to napad, a tu wręczają mu ulotkę kandydata.

Mimo wszystko kandydata na radnego z Nysy nie udało się im przebić. Policjanci obudzili go śpiącego na chodniku przed klubem Big Ben. Po przebudzeniu oświadczył on, że kandyduje i wręczył policjantom swoje wyborcze wizytówki. I to jest prawdziwie polski styl prowadzenia kampanii.

„Idźcie do domu, my nie powiemy nikomu!” – skandują kibice piłkarscy do pokonanego przeciwnika. Myślę, że po przyzwoitym wyniku w wyborach samorządowych mogą tak skandować członkowie PiS w kierunku rozłamowców. Rzecz jasna przed pójściem do domu Adam Bielan i Michał Kamiński powinni złożyć zdobyte dzięki PiS mandaty eurodeputowanych, rezygnując tym samym z diet. Palikot odchodząc z PO coś podobnego zapowiedział. Jak Państwo obstawiają, zrezygnują czy nie? No dobra, żarty na bok.

Adam Michnik, 1991: „boję się tego schamiałego barbarzyństwa. I kiedy kilka lat temu okazało się, że Józef Mackiewicz jest najbardziej poczytnym pisarzem, to pomyślałem, że ci, którzy go gloryfikują, którzy intelektualizują jego tępy zoologiczny antykomunizm, biorą na siebie jakąś odpowiedzialność za to barbarzyńskie schamienie, które teraz nadchodzi”. Adam Leszczyński z „GW”, 2010, o przyznaniu Nagrody im. Józefa Mackiewicza Pawłowi Zyzakowi: „Wręczenie w narodowe Święto Niepodległości nagrody za książkę, która bohatera polskiej niepodległości szkaluje, dodaje temu tylko ponurej ironii. Józef Mackiewicz w grobie się przewraca”. Jak rozumiem, zdaniem Leszczyńskiego Mackiewicz przewraca się w grobie, bo w przeciwieństwie do Zyzaka nie szkalował bohaterów polskiej niepodległości. Ale z kolei środowiska Michnika i Kuronia albo „Tygodnika Powszechnego” czuły się przez Mackiewicza szkalowane. Logicznie wynika więc, że Leszczyński nie uważa ludzi z tych środowisk za bohaterów polskiej niepodległości. Odważna, bezkompromisowa, iście mackiewiczowska teza! Następna Nagroda Mackiewicza dla Leszczyńskiego!

Polska reprezentacja wreszcie kogoś pokonała, a konkretnie Wybrzeże Kości Słoniowej. Największą gwiazdą meczu nie był wcale zdobywca dwóch bramek Robert Lewandowski, lecz komentator Dariusz Szpakowski, który piłkarza naszych przeciwników o nazwisku Bamba nazywał początkowo Bambo, a potem... Bombą. „Murzynek Bomba w Afryce mieszka” – chciałoby się powiedzieć, ale to nieprawda, bo mieszka w Szkocji, a urodził się we Francji.

Ci z Państwa, którzy palą papierosy (ja rzuciłem palenie w VII klasie podstawówki), narzekają zapewne na wprowadzony przez PO zakaz palenia w lokalach. Przykład ten jaskrawo pokazuje zalety preferowanego przeze mnie picia wódki pod mostem. Zakaz palenia ani nawet, na przykład, zbijania butelek o ścianę tam nie działa. W którym z lokali można zbijać butelki o ścianę? A założę się, że często, szczególnie w czasie dyskusji na temat sukcesów rządu Tuska, mają Państwo ochotę to zrobić.

Piotr Lisiewicz 

 

JESTEŚMY LUDŹMI IV RP Budowniczowie III RP HOŁD RUSKI 9 maja 1794 powieszeni zostali publicznie w Warszawie przywódcy Targowicy skazani na karę śmierci przez sąd kryminalny: biskup inflancki Józef Kossakowski, hetman wielki koronny Piotr Ożarowski, marszałek Rady Nieustającej Józef Ankwicz, hetman polny litewski Józef Zabiełło. Z cyklu: Autorytety moralne. В победе бессмертных идей коммунизма Мы видим грядущее нашей страны. Z cyklu: Cyngle.Сквозь грозы сияло нам солнце свободы, И Ленин великий нам путь озарил Wkrótce kolejni. Mamy duży zapas.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (15)

Inne tematy w dziale Polityka