Niedawno w trakcie spotkania towarzyskiego, w którym brałem udział, padło pytnie :
-
Na czy polega czarny pijar?
Na co odpowiedziałem coś w stylu :
-
to coś takiego co ma Inkwizycja. Była jaka była, ale to co przenika do masowego odbiorcy to informacje wyłącznie negatywne, często przekręcone, zmanipulowane a czasami wręcz zwyczajnie nieprawdziwe.
Po chwili dodałem przykład :
-
Oglądałem z córką „Było sobie życie” (na marginesie można dodać, ze jest to całkiem fajna seria dla dzieci popularyzująca w formie uproszczonej wiedzę o ludzkim organizmie) odcinek SERCE. Na początku odcinka dowiadujemy się, że pewien BelgAndreas Vesalius odkrył krążenie krwi i został skazany na śmierć przez Inkwizycję ale miał możnego przyjaciela i został uratowany (sprowadzony z ze stosu tuż przed jego podpaleniem). Następnie pojawia sięMiguel Servet i stwierdzenie w stylu „on nie miał możnych przyjaciół i spłonął na stosie”. Niemniej informacje te nie pokrywają się z prawdą.
Nic nie wiem aby pierwszy z wymienionych został skazany na śmierć przez inkwizycję . Ale tutaj muszę się przyznać, że mało wiem o tej postaci, a moja wiadomości pochodzi z netu min. http://pl.wikipedia.org/wiki/Andreas_Vesalius
Warto dodać, żeMiguel Servetfaktycznie był wcześniej ścigany przez inkwizycję, ale w żadnym wypadku nie dotyczyło to jego odkryć naukowych min. dot. krążenia krwi. Zresztą Kalwin nie dążył do jego skazania w związku z krążeniem krwi.
Miguel Servetmiał mocno określone poglądy teologiczne, które były w sprzeczności tak z doktryną kościoła rzymsko katolickiego jak i poglądami Kalwina i to te poglądy sprowadziły na niego procesy i finalnie wyrok.
Jakoś fakty nie korespondują z propagandą, że naukowcy i odkrywcy byli prześladowani za odkrywanie wiedzy.




Komentarze
Pokaż komentarze (8)