0 obserwujących
257 notek
148k odsłon
  810   0

"Pałować ich",czyli jak Wałęsa wypiął się na Solidarność

 Janusz Śniadek i Piotr Duda (fot. PAP/Tomasz Gzell)

Duda: do poziomu Wałęsy się nie zniżę. Wspiera PO - jego sprawa

Lech Wałęsa w Radiu Zet stwierdził, że gdyby był premierem kazałby 11 maja "spałować" związkowców Solidarności blokujących Sejm, a gdyby był komendantem policji sam wyszedłby do związkowców i osobiście spałowałby przewodniczącego Solidarności Piotra Dudę. - Nie będę się zniżał do poziomu Wałęsy - odpowiada Duda.
Duda podkreśla, że "jeśli Wałęsa chce popierać Platformę Obywatelską to jest to jego sprawa". Dodaje, że były lider Solidarności "nie widzi" co dziś robi związek. - Ja nie będę się zniżał do jego poziomu, nie będę mówił kogo ma bić policja - zapewnia lider "S".
11 maja Solidarność protestowała przed Sejmem przeciwko reformie systemu emerytalnego polegającej na podniesieniu wieku emerytalnego do 67 lat. Działacze "S", których delegacja nie została wpuszczona do Sejmu, zablokowali tego dnia na kilka godzin wszystkie wyjścia z parlamentu.

- Gdybym był na miejscu Tuska, dałbym polecenie: spałować, oddać za to. Władzę trzeba szanować, wybierać mądrze, brać udział w wyborach, organizować się. Ale potem: szacunek! Ktoś ich wybrał, to są przedstawiciele narodu, więc nie mogą pozwolić na opluwanie i bijatykę – tak były prezydent Lech Wałęsa w programie "Gość Radia Zet" wypowiadał się o proteście związkowców "Solidarności" przed Sejmem

- Wstydzę się, że takie pokolenie dzisiaj mamy, choć czuję się ojcem tych niesfornych dzieci, to mi się to nie podoba - mówił Wałęsa. -  Musimy, szczególnie dziennikarze, podnosić to, że zachowanie takie kiedy jest demokracja, wolność, nie pasuje do epoki. To było dobre w swoim czasie, wtedy ich nie było, kiedy pałowano nas, kiedy trzeba było walczyć o resztę i wiele innych rzeczy, a dzisiaj, kiedy można no to niszczymy to, co wywalczyliśmy - podsumował były prezydent.

Jego zdaniem naturalne jest, że związek zawodowy zajmuje się takimi sprawami jak emerytury i długość pracy, i protestuje w imieniu pracowników, ale powinien dobierać metody protestu "pasujące do epoki".

- No bracie w złą stronę idziesz. Mało tego, uderzasz w interes Polski - powiedziałby Wałęsa obecnemu przewodniczącemu NSZZ "Solidarność" Piotrowi Dudzie. Pytany, czy pałowałby protestujących przed Sejmem odpowiedział: - Tak, pałowałbym, z przewodniczącym na czele. Pierwszego bym, jak byłbym komendantem albo premierem wyszedł z pałą i go spałował, że nie potrafi mądrze układać stosunki w wolnej Polsce.

- Mają prawo, nie do takiej demonstracji, nie do opluwania, nie do bijatyk, demonstracja musi być w formie, a nie areszt zrobić dla premiera, zamknąć parlament, no ludzie, gdzie my żyjemy, to jest cywil banda - uznał Lech Wałęsa.

http://www.rp.pl/artykul/10,876221-Walesa--kazalbym-ich-spalowac.html

 

"Zamach" Solidarności na władzę!

         Wstyd mi za ludzi,którzy kiedyś należeli do grona zacnych działaczy Solidarności,walczących o wolność,demokrację,poszanowanie praw obywatelskich,społeczeństwo obywatelskie.O to,abyśmy my,Polacy czuli się w Polsce,jak w swoim domu.W swojej ojczyźnie.To,co stało się w piątek(11.05.2012) w polskim Parlamencie,łamie podstawowe prawa obywatelskie.
Oto marszałek polskiego Sejmu Ewa Kopacz,członek rządzącej PO decyduje,że na galerię dla publiczności nie zostaną wpuszczeni członkowie zarządu związku zawodowego "Solidarność".Gdy opozycja próbuje protestować,poddaje wniosek o nie wpuszczenie przewodniczącego związku Piotra Dudy i kilku działaczy "S" na salę obrad.Maszynka do głosowania,jaką są dziś w sposób zupełnie bezrefleksyjny posłowie z koalicji rządzącej wspierani przez Ruch Palikota,wniosek Kopacz bezrefleksyjnie poparli.
 
          Na takie bezprzykładne zaawłaszczanie sobie prawa Polska powinna zatrząść się z oburzenia.Dlaczego?!Ano dlatego,że po pierwsze-na posiedzenie Sejmu,jeśli tylko nie jest utajnione na galerię,czyli miejsce dla publiczności,może wejść każdy.Potrzebna jest tylko przepustka Straży Marszałkowskiej.Po drugie-Przewodniczący P.Duda reprezentuje setki tysięcy członków Solidarności,związku,który zebrał dwa miliony podpisów pod wnioskiem o referendum w sprawie,którą w piątek przegłosowano w Sejmie,czyli wydłużenia wieku emerytalnego.Po trzecie-Pan P.Duda nie jest żadną prywatną osobą,a człowiekiem który stoi na czele potężnej organizacji,mającej w swoim statucie obowiązek chronienia i obrony praw pracowniczych.
 
Sejm to reprezentanci suwerena,jakim jest naród i przed tym narodem odpowiadają.W imieniu narodu władzę sprawują,a nie wbrew niemu!

Decyzja o nie wpuszceniu związkowców na galerię,to wyraz wyjątkowej buty i arogancji władzy ustawodawczej do całego swiata pracy!
 
Co to za władza,która zamyka się przed przedstawicielami swych obywateli?!
Władza,pochodząca z nadania demosu,lekceważy tych,w czyim imieniu władzę sprawuje.A co jeszcze bardziej niepokoi to fakt,że ten niebywały skandal media przykryły,rozdmuchując do granic absurdu fakt,że oburzeni związkowcy przez godzinę nie chcieli wypuścić poza teren Sejmu dzielnych przedstawicieli narodu,spieszących na sielski weekend,po uchwaleniu,w sposób mający z dobrym obyczajem parlamentarnym niewiele wspólnego,kluczowej dla Polaków ustawy.Zamiast stanąć na przeciwko protestujących i wyłuszczyć,czym się kierowali podnosząc rękę za wydłużeniem wieku emerytalnego,nie reformując ZUS-a,tak by w przyszłości system nie okazał się byćniewydolnym,czym prędzej chcieli z Sejmu czmychnąć.Do domu,do rodzinnego ciepełka,zapominając o narodzie,o losach którego parę godzin wcześniej niebezpiecznie zdecydowali.I rozpoczęli przepychanki ze związkowcami.Reprezentanci narodu,którzy przed narodem winni się tłumaczyć i przedewszystkim z wyborcami swe decyzje konsultować.Dziś jak Polska długa i szeroka z telewizorów tzw.autorytety grzmią o zamachu działaczy Solidarności na władzę w Polsce.Ta zmasowana akcja 
propagandowa ma odwrócić uwagę od tego,w jak bezczelny sposób i to w Parlamencie łamane są podstawowe kanonydemokratycznego państwa.
 
Najbardziej merytoryczne wystąpienie kilka dni wcześniej miał na temat systemu emerytalnego właśnie
przewodniczący P.Duda,gdy uzasadniał,dlaczego o tak ważnej dla Polaków sprawie naród zdecydowałby 
w referendum.Premier nazwał go wówczas z trybuny sejmowej pętakiem,co także jest niebywałym skandalem i drwiną z dużej części narodu.
 
Dziś P.Duda mówi: "Będziemy walczyć aż do końca,aż do kosza trafi ustawa
o wydłużeniu wieku emerytalnego.A sam tryb przeforsowanie tej pseudo-reformy,nadzwyczajne tempo,bez konsultacji społecznych,jest złamaniem prawa i konstytucji.Dlatego Solidarność z determinacją będzie ją kontestować,licząc też na wsparcie partii opozycyjnych,że skierują wniosek w sprawie tej pseudo ustawy do Trybunału Konstytucyjnego.Bo wprowadzenie jej w życie spowoduje,że za kilka lat niebezpiecznie poszerzy się w kraju sfera ubustwa."
 
I należy życzyć sobie,by słowa dotrzymał.Każdy wie,że reforma jest niezbędna.
Reforma,a nie okradanie Polaków z ich praw!
 
 
"Wy,którzy pospolitą rzeczą władacie.Wy,którym ludzi paść poruczono i zwierzchności nad stadem bożym zawierzono:
Miejcie,to przed oczyma zawżdy swojemi,żeście miejsce boże zasiedli na ziemi,z którego macie nie tak swe własne rzeczy,tako wszytek mieć ludzki rodzaj na pieczy".
 
 
Autor : Danuta Rucińska            e-mail -         ruc2@wp.pl
 
 
 

Kiełbie we łbie-Wałęsa na ryby!

Lubię to! Skomentuj1 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale