Jak co roku wybraliśmy się nad morze. Pojechaliśmy dłuższą, ale chyba historycznie ciekawszą drogą, przez Stare Drawsko i Białogard. Przejeżdżając przez to miasto zauważyłem pozostałości murów obronnych, więc postanowiłem wrócić tu przy okazji zakupów wczasowych.

Kościół Narodzenia NMP, XIV w.
Białogard to bardzo stare miasto, jedno z najstarszych na Pomorzu i w Polsce. Tędy prowadził szlak handlowych do Wielkopolski, którym wieziono kołobrzeską sól i śledzie, tędy szły wyprawy Bolesława Krzywoustego, tutaj nauczał apostoł Pomorza, Otto z Bambergu. Słowem - miasto obowiązkowe dla miłośnika wczesnego średniowiecza. Później (XIII w.), koło starego grodu powstało miasto lokacyjne na prawie lubeckim i to jego mury można oglądać do dziś. Prócz tego można obejrzeć kościół mariacki z poczatku XIV wieku.

Brama Połczyńska
Pomyśleć, że w średniowieczu na takie inwestycje stać było nawet małe hanzeatyckie miasta. Prócz tego można obejrzeć odsłonięte fundamenty dawnego ratusza. W ratuszu XIX - wiecznym jest teraz pałac ślubów, zaś obok jest biblioteka (?) i miejskie muzeum.

Ratusz
W muzeum była chyba największa atrakcja Białogardu wg. miejscowych czynników, sądząc po wielkości bannera na budynku. Jest to wystawa orderów i odznaczeń Aleksandra Kwaśniewskiego!


(Kwaśniewski urodził się w Białogardzie.) Oczywiście od razu się tam wybrałem i kupiłem folder na pamiątkę. Z początku oczywiście traktowałem to jako wizytę w postsowieckim skansenie, ale muszę przyznać że wystawa była ciekawa. Jakich odznaczeń tam nie było ;-) nawet nie wiedziałem, że takie są, jakieś ordery przyjaciela Kazachstanu, gwiazda zasłużonych dla Malezji i tym podobne. Przy wejściu naturalnej wielkości zdjęcie byłego prezydenta w stroju galowym razem z królową angielską.
Poniżej była izba pamięci miasta. Trzeba powiedzieć, że miasto chyba ma problemy z tożsamością. Były tam wprawdzie pamiątki z różnych epok - o średniowiecza, przez niemiecką przeszłość, do ponownego zasiedlenia. Była gablota poświęcona rodzinie von Kleist, która dzierżyła od XIV wieku większą część ziem powiatu białogardzkiego. Na środku sali - poniemiecki obraz przedstawiający rajców miejskich odprawiających Bolesława Krzywoustego. Bolesław jest tam pokazany jak dzikus w kontraście dla dostojnego i surowego burgmajstra. Z wystawy nie dowiedziałem się niczego (może nie zauważyłem?) o przeszłości solidarnościowej Białogardu, o stłumionym przez milicję strajku w zakładach Unitra. Nie dowiedziałem się też nic o stacjonowaniu w Białogardzie jednostek radzieckich wyposażonych ponoć nawet w broń nuklearną. Proszę zwrócić uwagę na proporcję: Kwachu cała sala, rodzina von Kleist cała gablota, trochę pamiątek pomorskich, a o Solidarności i Sowietach prawie (?) nic. Być może to kwestia tego, kto robił wystawę, bo na mieście widziałem pomnik ofiar komunizmu.

Obraz przedstawiający rajców białogardzkich i Bolesława Krzywosutego (wąsacz po prawej).
W mieście zwróciła też moją uwagę spora ilość supermarketów: Netto, Lidl, Kauflad, ze dwie Biedronki... Czyżby miejscowi kupcy nie protestowali? Może tu nie ma tak rozwiniętego kupiectwa jak na Mazowszu, domagającego się w radzie miejskiej swojego?
(c.d.n.)


Komentarze
Pokaż komentarze (3)