Polska polityka wobec Rosji bywa częstym tematem salonowych dyskusji oraz wpisów przy okazji najrozmaitszych wydarzeń- często nie związanym bezpośrednio z Rosją.
Jest to temat ,który przewija się niejako bokiem, w tle. Tymczasem nasze stosunki z krajem Dostojewskiego i Sołżenicyna są jednymi z kluczowych relacji w tej części świata.
Moim zdaniem Polska polityka względem Rosji prowadzona jest pod względem dłuższej perspektywy w sposób nieprzemyślany. Nie to ,żebym oczekiwał od jawnie serwilistycznego wobec kremla SLD przemyśleń w tej materii. Poprostu brakuje mi długofalowej strategii uniezależnienia siebie i innych położonych bardziej na zachód państw oraz zmieniania prorosyjskiej orientacji wielu państw europy zachodniej.
Piszę o innych państwach bo moim zdaniem nie wystarczy odciąć od szantażu energetycznego jedenkraj żeby osłabić Rosję do poziomu w którym nie będzie stanowić zagrożenia dla interesów Polski.
Moją wizja osłabienia wpływu Rosji na sytuację Polski oraz trwałego wzmocnienia pozycji Polski w stosunku do Rosji jest następująca:
Rosja oddziałuje na inne państwa dwutorowo tzn. poprzez organizacje wywiadowczo- mafijne np. FSB czy GRU oraz poprzez Gazprom, Rosnieft i rozmaite przedsiębiorstwa zajmujące się energią oraz surowcami. Te ostatnie są zresztą najczęściej państwowe.
Aby osłabić międzynarodową pozycję Rosji należy odciąć źródła finansowania wywiadu. To służby specjalne są tutaj, moim zdaniem kluczem. Skoro wywiad jest tak potężny ,że trzyma w szachu wszystkich ludzi ,którzy w Rosji się liczą to należy go odciąć od możliwie największej rzeki pieniędzy. Należy to zrobić po to aby ekipa Putina nie mogła utrzymać imperium w ryzach, trzymać ludzi w szachu i używać zimnowojennej retoryki.
Jak wiadomo wywiad jest finansowany z wpływów budżetowych Federacji Rosyjskiej. Aby ograniczyć wpływy do Rosyjskiego budżetu:
Należy lobbować za utworzeniem instytutu uzyskiwania energii alternatywnych z siedzibą we Wrocławiu (Dlaczego? Skoro pytacie to znaczy ,że dawno was we Wrocławiu nie było). Instytut ten zajmowałby się pracą na rzecz zwiększania bezpieczeństwa i efektywności istniejących technologii uzyskiwania energii odnawialnej, atomowej oraz poszukiwaniom alternatywnych źródeł energii.
W efekcie stworzono by szansę aby trwale i konsekwentnie marginalizować wpływ Rosji na europę- tak energetycznie jak i wywiadowczo, poprzez redukcję wpływów konsorcjów energetycznych a więc de facto wpływów budżetu Federacji Rosyjskiej.
Należy lobbować w UE za stawianiem elektrowni atomowych w różnych jej częściach tak aby zmniejszyć zużycie ropy. Jednocześnie należy wdrażać programy mające na celu redukcję zużycia ropy naftowej takie lub podobne do tych jakie postulował G.W. Bush na State of the Union.
Pomyślcie tylko... Gdyby wynaleziono jakąś odkrywczą technologię lub wylobbowano budowę elektrowni atomowych w UE zakrojoną na szeroką skalę w ciągu kilku lat Rosja miałaby zakręcony kurek z petrodolarami. Tak, wiem to jest zadanie na lata lub nawet dziesięciolecia.
Ale brakuje właśnie długofalowych działań.
Gdyby to się udało Rosja ze swoją niewydolną gospodarką, korupcją i biurokracją nie miałaby na odnawianie siatki agentów zagranicznych (co właśnie czyni), utrzymywanie kontroli nad państwem stałoby się coraz trudniejsze a po pewnym okresie czasu niemożliwe- nie da się zarządzać państwem w taki sposób bez ogromnych pieniędzy. Wtedy być może pojawiłaby się przestrzeń dla liberalnej/ demokratycznej opozycji. Albo choć namiastki społeczeństwa obywatelskiego. Istnieje również wariant pesymistyczny ,który zakłada ,że do głosu i prawdziwej potęgi dochodzą komuniści.
Z trzeciej strony też jest czarny scenariusz... W skutek postępującego zubożenia Rosjan i państwa Rosyjskiego na skutek wyschnięcia rzeki petrodolarów mogą narosnąć nastroje skrajne wśród Rosjan.
Wpływy ze sprzedaży surowców uzależniają bardzo mocno Rosyjski budżet od notowań na giełdach surowców. W efekcie każde tąpnięcie cen surowców może spowodować ogromne perturbacje w budżecie Federacji a przez to zdestabilizować trwale działanie państwa a z nim wywiadu. Możliwe więc ,że jeden ze scenariuszy ,które przedstawiłem spełni się- na skutek obniżki cen, a nie na skutek wynalezienia rewolucyjnej metody otrzymywania energii z wody czy powietrza.
Możliwy jest gdyby narosły takie właśnie nastroje przewrót w skutek ,którego do władzy dochodzi ktoś jeszcze bardziej twardogłowy i nieobliczalny niż ekipa Putina- oczywiście delegowana z ramienia FSB, które uznałoby ,że Putin bądź jego następca nie sprawdza się a więc należy go zmienić. Wtedy może być różnie- stawka jest wysoka- chodzi o to kto kontroluje 741 wyrzutni będących w stanie wystrzelić 3281 głowic atomowych.



Komentarze
Pokaż komentarze (1)