Nikt nie wie, między innymi dlatego ,ze Mariusz Kamiński nie przestał być czynnym politykiem. Nie siedzi w parlamencie, nie pobiera poselskiej diety ale w dalszym ciągu gra w tą samą grę co Tusk czy Kaczyńscy- realizując plany uknute w biurze szefa PiS bądź poprostu grając na rękę tej partii. Kamiński wie komu zawdzięcza świetną posadę- ma dług wobec Jarosława Kaczyńskiego. Takie są właśnie efekty mianowania polityków i ludzi niekompetentnych na najwyższe funkcje w państwie. PiS osiągnął w tym mistrzostwo oddając formalną kontrolę nad służbami specjalnymi Mariuszowi Kamińskiemu- posłowi trzech kadencji, Antoniemu Macierewiczowi- politykowi uznawanemu od lat za ennefant terrible życia publicznego, Zbigniewowi Wassermanowi- posłowi PiS dwóch kadencji i Bogdanowi Święczkowskiemu- koledze ze studiów Zbigniewa Ziobry.
Formalną dlatego ,że tak naprawdę w ABW czy CBŚ rządzą "starzy" ,którzy wiedzą wystarczająco wiele o różnych brudnych sekrecikach wielu ludzi. Służby to zakon do którego tajemnic dostęp ma kilkanaście-kilkadziesiąt osób w kraju. Oni już niejednego ministra czy szefa przeżyli więc przeżyją tą i następną ekipę także.
Smutnym jest jednak ,że praktykom PiS ,które opisywałem wyżej nie będzie końca wraz z powołaniem rządu PO. Przecież Paweł Graś i Julia Pitera są prawie murowanymi kandydatami na stanowiska w służbach lub okołosłużbowych. Smutnym jest ,że nie poradzą sobie ze skomplikowaną materią o której mają minimalne pojęcie. TKM- Wszystko dla dobra Polski.



Komentarze
Pokaż komentarze