Bartosz Majewski Bartosz Majewski
54
BLOG

Podwórkowe historie braci K.

Bartosz Majewski Bartosz Majewski Polityka Obserwuj notkę 7
Prezydent Lech Kaczyński zasłynął niedawno wypowiedzią na temat podwórkowego wychowywania się Donalda Tuska. Moim zdaniem była to skrajna nieostrożność. Skoro uważa się za lepszego od Szefa rządu sprawdźmy czy ma do tego podstawy. Sprawdzę także jego brata- wszak nie od dziś wiadomo ,że bracia Kaczyńscy to tak naprawdę jeden człowiek- tylko z dwiema głowami. Poniżej przedstawiam wybór cytatów z książki Michała Karnowskiego oraz Piotra Zaremby "O dwóch takich... Alfabet Braci Kaczyńskich". Jest to wywiad rzeka, z którego można dowiedzieć się sporo na temat braci- również tego jak się wychowywali.

Piotr Zaremba i Michał Karnowski: Czy w latach licealnych też bijał się Pan na
pięści?


Jarosław Kaczyński:Głównie w Lelewelu i to do krwi. Ale ja wielkich sukcesów nie
odnosiłem. Pamiętajcie Panowie ,że my się wychodzaliśmy w szczególnym miejscu. Tu dużą rolę odgrhywali przbysze z Targówka, którzy przeprawili się po wojnie na durgą stronę Wisły. Sporo chuliganerii.

PZ i MK: "Jakieś dawne wspomnienia z Żoliborza?

JK: Z pierwszych lat pamiętam przede wszystkim gruzy. Bawiliśmy się wśród gruzów, ten czas wciąż był bardzo naznaczony wojną. PAmiętam jak z kolegą z podwórka Tomkeim Grzywaczem próbujemy rozwalić niewybuch. Walimy w niego młotkiem, rzucamy o ziemię.

PZ i MK: Finał mógł być ponury.

JK: (...)Do dziś pamiętam, jak się wciąż zastnawaiłem, czy byłbym w stanie wysadzić całą ulicę. Znajdowaliśmy granaty, hełmy- głównie z powstania warszawskiego. A pozatym toczyliśmy bitwy- na kamienie. To też jakaś pozostałość wojny. Byłem wtedy częstym pacjentem pogotowia ratunkowego. Wystarczyła drobna sprzeczka. (...) Najpierw chodziłem się(...) bawić do piaskownicy, a potem głównie walczyłem.

PZ i MK: Rozumiemy ,że maminsynkiem Pan nie był.

JK: Nie, ale jako małe dzieci chodziliśmy też z mamą na spacery do parku przy Placu
Wilsona. No i sporo chorowaliśmy. W przedszkolu byliśmy krótko, i dobrze bo go nie lubiliśmy. A poza wszystkim męczyła nas konieczność leżakowania, zupełnie absurdalna.

JK: Ojciec sprawił mi lanie raz- kiedy w ogródku przy naszym domu razem z
ciotecznym bratem podpaliłem siano gospodarzy.

PZ i MK: A Lejb Folgelman? Bił pan się z nim na pięści jak brat?

Lech Kaczyński: Nie pamiętam. Pamiętam za to jak kiedyś mi sekundował. Pobiłem się z pewnym gościem w szkole, dużo wyższym ode mnie. On był dyżurnym na korytarzu, sprawdzał tarcze, łapał spóźniających. I kiedyś taki patrol przytrzymał mnie i Fogelmana. On od razu do mnie ,jak mnie huknął , to aż się przewróciłem. To ja wstaję i w dziób go, a po lekcjach umówiliśmy się na dogrywkę. Kiedyś może Panom opowiem ,jaki był jej wynik.

PZ i MK: A bitwy na kamienie?



LK: Wojna między ulicą Lisa Kuli i blokiem nazywanym trójką na Placu Inwalidów.
Chodziliśmy się bawić pod trójkę, a później nagle wybuchła wielka wojna. Byliśmy
słabsi, bo na Lisa Kuli mieszkało mniej dzieci niż w tym bloku.(...)

PZ i MK: Od razu sięgnęliście po kamienie?

LK: Oczywiście. Uważałem wtedy ,że bójka na pięści to bójka na niby.

PZ i MK: Brat bywał kontuzjowany podczas wojen na kamienie.

LK: On tak, ja tylko raz dostałem w ucho.

Czy prezydent zapomniał ,że kiedyś zwierzył się z tych faktów dwóm dziennikarzom
wraz z bratem? Czy nie pamięta już ,że nie był aniołkiem na którego kreuje się
dziś? Czy zapomniał ,że jego brat wcale nie jest w ciemię bity i potrafił "dać
czadu" na podwórku?

Moim zdaniem bracia Kaczyńscy mają bardzo ciekawe i oryginalne wspomnienia z dzieciństwa- szczególnie dla
dzisiejszej młodzieży, dla której brzmi to jak kompletnie inny świat. Dziwię się ,że prezydent RP się ich wstydzi.
 
Ps. Jak słusznie wytknął(bo chyba o to mu chodziło) mi nie.z.po jest to wypowiedź  Jarosława Kaczyńskiego- a nie Lecha.

Mol książkowy, czasami szyderczy, aktualnie szuka swojego miejsca na świecie. W rzadkich wolnych chwilach piszę, gotuję, czytam i słucham dobej muzyki. Jeśli macie na sprzedaż jakieś książki- zapraszam na gg, jest duża szansa ,że będe zainteresowany kupnem. Kopiowanie i redystrybucja tekstów bez zgody autora są dozwolone wyłącznie do celów niekomercyjnych i za podaniem pierwotnego źródła.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (7)

Inne tematy w dziale Polityka