Przyglądając się szczytom OPEC można dojść do wniosku ,że niedługo cała gospodarka światowa zacznie zachowywać się jak ćpun na głodzie. Oczywiście nie dotyczy to państw zrzeszonych w tym potężnym kartelu czy Rosji. Te państwa już od dawna zachowują się jak zaćpany po uszy hipis ,który znalazł zakopaną w ogródku maszynkę do produkcji pieniędzy.
Wikipedia w swych zasobach ma listę krajów wydobywających ropę w największych ilościach.
Czytając ją zauważyłem ,że te często kraje nie modernizują się dość
szybko- dotyczy to szczególnie tych zrzeszonych w OPEC. Dotarło do mnie ,że dzięki ropie i innym bogactwom naturalnym utrzymują swoich obywateli na relatywnie wysokim poziomie życia- przez co oni nie muszą dbać o gospodarkę. Skoro mogą dobrze żyć z dóbr naturalnych to po cholerę wywierać presję na rządy aby zapewniły lepszy byt? To jest właśnie zachowanie hipisa z początku tekstu- myślenie w perspektywie dni a nie lat.
Wystarczy spojrzeć na Rosję ,która żyje praktycznie wyłącznie z petrodolarów
windując ceny mieszkań oraz usług, a jednocześnie zupełnie lekceważąc jakiekolwiek inne gałęzie gospodarki czy też edukację albo służbę zdrowia. Prowadzi to do sytuacji w której Moskiewska IKEA jest najbardziej dochodowym salonem tej marki na świecie, butelka wódki kosztuje grosze a zarazem każda korekta na rynku surowców jest zagrożeniem dla budżetu. Jeszcze smutniejszym efektem takiego układu jest ,że Rosji grozi kryzys demograficzny, długość życia jest tam długością tylko z nazwy a ludność jest coraz głupsza. Putin przejedzie się na plamie ropy na własnym podwórku. Wystarczy tylko aby wynaleziono jakieś rewolucyjne źródło energii a naćpany snem o własnej potędze lud utopi kreml we krwi lub pogrąży się w kolejnym kacu- jak na poczatku lat dziewięćdziesiątych .
Niepokojącą perspektywą jest aby OPEC, Rosja i inne państwa mające kolosalne
problemy na własnym podwórku dyktowały ceny ropy zawiązując się w kartel i
likwidując praktycznie konkurencję. Los powierzając im kontrolę nad ropą srogo się
pomylił. Nie daje się skrzynki dynamitu i zapałek pięciolatkowi z ADHD.
Po ostatnim szczycie OPEC na którym prym wiódł Hugo Chavez oraz Mahmud Ahmadineżad stawiając proamerykańskich Saudów rządzących Arabią w bardzo trudnej sytuacji. Chavez otwartym tekstem zagroził USA ,że jeśli zaatakują Iran OPEC może wywindować cenę baryłki do 200 $. Nawet jeśli to tylko czcze gadanie- to i tak z ust coraz potężniejszego Chaveza martwi- nie tylko Saudów.
Ciekawi mnie także jak wpłynie na politykę OPEC kryzys dolara. Skoro nawet Jay-Z w swoich teledyskach nosi w walizce EURO to już chyba ostateczny krach dominacji tej waluty- także wśród nafciarzy.
*Takim właśnie sformuowaniem posłużyli się Marcin Firlej oraz Jacek Kaczmarek w ich książce "Szum Skrzydeł Azraela"(Polecam!!!)
27
BLOG



Komentarze
Pokaż komentarze