Czy to dalszy ciąg wojny podjazdowej Dziennika z Lisem? Czy Anna Najewajk oraz Barbara Sowa starają się być w swoim tekście bezstronne? Czy Cezary Michalski postępuje dobrze pisząc swój komentarz o listku figowym Urbańskiego zamiast posypać głowę popiołem ? Jak ma się wiarygodność tych osób?
Dzięki niedojrzałości osób bezpośrednio odpowiedzialnych za "wała" oraz ich szefów nie uzyskamy tutaj jednoznacznych odpowiedzi.
Czy dziennik ma prawo po numerze z wałem sądzić Lisa i oceniać decyzje Urbańskiego wspierając się byłym dyrektorem w TVP Maciejem Grzywaczewskim?
Napewno tak. Na tym polegają media. Od pytań Dziennik nie ucieknie. Te pytania to cena za gówniarskie zachowanie- bo inaczej nie można nazwać takiego traktowania czytelników, w przeszłości.
Warto było, panowie redaktorzy?



Komentarze
Pokaż komentarze (3)