"Ukraiński lunch" w Davos jest organizowany od sześciu lat. Zaszczycali go swoją obecnością różni możni tego świata. W tym roku lunch stał się polsko-ukraiński dzięki obecności i aktywnemu udziałowi prezydenta Bronisława Komorowskiego. Nasz prezydent promując współpracę Polski z Ukrainę podpadł jednak straszliwie dziennikarzom Gazety Polskiej i komentatorom Salonu24, gdyż wpadł w nieodpowiednie towarzystwo rosyjskich i ukraińskich oligarchów i syna Kadafiego.
Uważam, że każdy powinien potępić Prezydenta RP za tak nierozważne postępowanie. Tumanionym straszliwymi doniesieniami proponuję obejrzeć fotoreportaż z imprezy i ocenić na własne oczy jak bardzo Bronisław Komorowski mógł zostać zainfekowany złym towarzystwem.


Komentarze
Pokaż komentarze (17)