Oglądam sobie relację z przybycia red. Tomasza Sakiewicza do Prokuratury.
Główni ludzie TV REPUBLIKA w komplecie. Prof. Przemysław Czarnek, Antoni Macierewicz, prof. Sławomir Cenckiewicz, grupka posłów PiSu. Kluby Gazety Polskiej stawiły się licznie - no i ludność, spontanicznie wspierająca Tomasza Sakiewicza.
Tego się spodziewałam.
Natomiast pojawiło się coś, co mnie zaskoczyło - i rozbawiło.
W holu Prokuratury ogromny automat:
AUTOMAT DO DEZYNFEKCJI RĄK
STOP
WŁÓŻ RĘCE
Jacieniemoge.
Piłat tylko umywał ręce - i był to jednak indywidualny rytuał.
Dzisiaj prokuratorzy już przy wejściu nie tylko ręce umywają - ale wręcz dezynfekują. Nie ma to już charakteru działania świadomego, podjętego indywidualnie - ale następuje z automatu.
No cóż - postęp. Mamy w końcu XXI wiek.
:)


Komentarze
Pokaż komentarze (29)