https://www.vatican.va/content/leo-xiv/pl/encyclicals/documents/20260515-magnifica-humanitas.html
Przeczytałam Encyklikę - całą. Polecam Wszystkim - to fascynująca lektura! Czy ktoś skorzysta? Raczej tłumy się nie rzucą...
:)
Jeśli będzie to choć jedna osoba - to już coś.
...........................................................
Mamy wspaniałego Sternika Nawy Piotrowej. Na tronie papieskim zasiadł znowu ktoś, rzeczywiście napełniony Duchem Św. Człowiek na miarę czasów. Jestem wdzięczna, że tego dożyłam.
Intuicyjnie czułam to od początku - gdy zobaczyłam po raz pierwszy nowego Papieża po zakończeniu Konklawe. Inteligencja, bijąca z oczu. Delikatny, ciepły, nieco figlarny uśmiech. Skromność, widoczne lekkie zdenerwowanie - świadomość ogromnego ciężaru, nałożonego na ramiona. Szczerość i dobroć - emanujące z twarzy, z oczu.
Ta Encyklika potwierdziła moje przeczucia - miałam rację.
To gigant myśli, prawdziwy intelektualista, obdarzony darem słowa, roztropności, mądrości, odpowiedzialności. Umysł analityczny - i zarazem dokonujący syntezy. Rozumiejący wagę przeszłości - i patrzący daleko w przyszłość.
Człowiek, który podsumowuje rzetelnie dokonania Poprzedników; dokonuje pewnej syntezy dotychczasowej nauki Magisterium Kościoła - i poczuwa się do przejęcia pałeczki w tej sztafecie. Odważnie podejmuje bardzo trudne wyzwania obecnej rzeczywistości. Na wielu polach - całościowo. Nie uchyla się przed najtrudniejszyymi pytaniami.
Podpisuję się pod każdym słowem tej wspaniałej Encykliki.
Proszę Czytelników katolików o modlitwę za Ojca Świętego i wspieranie Go w tym jakże trudnym pontyfikacie.
I słówko do Blogera @Eri.
https://www.salon24.pl/u/eri/1505217,wyscig-ku-nowoczesnosci-kto-pierwszy-swiat-caly-czy-kosciol
@Eri, bez urazy. Twój głos przy głosie Leona XIV to jak popiskiwanie myszki przy IX Symfonii Beethovena. A te Twoje "zarzuty"... Żałosne.
Lepiej wesprzyj modlitwą Twojego Papieża, który dźwiga wielkie brzemię w bardzo trudnych czasach - i będzie atakowany jeszcze nie raz. Z wielu stron.
I może przeczytaj... Z uwagą - i zrozumieniem.
.....................................
Zamierzam poświęcić tej Encyklice kilka notek - będą cytaty. Jedna notka musiałaby przerodzić się w książkę:)
Moi Czytelnicy być może pamiętają - przed laty popularyzowałam na S24 Encykliki Jana Pawła II. A więc - mam już doświadczenie:)
....................................
Leon XIV przywołuje 2 obrazy biblijne - przeciwstawne. To nić przewodnia, wątek przewijający się do końca Encykliki. Spoiwo.
Cytaty:
1. Wspaniałe człowieczeństwo stworzone przez Boga staje dziś wobec decydującego wyboru: wznieść nową wieżę Babel albo budować miasto, w którym Bóg i ludzkość zamieszkują razem. Każde pokolenie otrzymuje w dziedzictwie zadanie nadania kształtu swoim czasom (...)
2. Oparci na Chrystusie – żywym kamieniu – doświadczamy potężnego i tajemniczego działania Ducha Świętego oraz wierzymy, że każdy autentyczny ludzki wysiłek współpracy z Nim dla osiągnięcia dobra będzie pobłogosławiony przez Ojca niebieskiego, w którym pokładamy naszą nadzieję. Dlatego możemy z zaangażowaniem włączać się w te wszystkie inicjatywy, które budują świat bardziej sprawiedliwy, i możemy wzywać innych do współdziałania z nami na rzecz integralnego rozwoju każdej istoty ludzkiej. Pragniemy wejść w dialog ze wszystkimi mężczyznami i kobietami naszych czasów, z którymi dzielimy doświadczenia, pytania i dążenia ludzkości (...)
Dwa obrazy biblijne
7. Aby odpowiedzieć na te pytania i rozeznać, jak odpowiedzialnie odnaleźć się w dobie sztucznej inteligencji, pragnę przywołać dwa obrazy biblijne: budowę wieży Babel (por. Rdz 11, 1–9) oraz odbudowę murów Jerozolimy (por. Ne 2–6). W Księdze Rodzaju opowiadanie o wieży Babel pojawia się u początków dziejów ludzkości, bezpośrednio po genealogiach synów Noego. Ludzie, osiedliwszy się na równinie Szinear, postanawiają zbudować miasto i wieżę, „której wierzchołek będzie sięgał nieba” (Rdz 11, 4). Chcą w ten sposób zapewnić sobie trwałość i potęgę, a nade wszystko „rozsławić swoje imię”, lękając się rozproszenia po ziemi. Przedsięwzięcie wydaje się imponujące: jeden język, jedna technologia, jeden kierunek. Projekt ten kryje w sobie jednak wielką zasadzkę: jest to dzieło pomyślane bez odniesienia do Boga, wsparte jednolitością, która usuwa różnorodność i która – zamiast komunii – wybiera uniformizację. Gdy miasto budowane jest na pysze i na roszczeniu samowystarczalności, komunikacja ulega zerwaniu, języki się mieszają, a ludzie przestają się rozumieć. Owocem nie jest jedność, lecz rozproszenie. Wieża Babel ukazuje zatem ograniczenie każdej budowli, która – choćby imponująca – wyrasta z absolutyzacji tego, co ludzkie, i z ludzkiego roszczenia samowystarczalności, poświęca godność osób na rzecz skuteczności i pragnie dosięgnąć nieba bez błogosławieństwa Boga.
8. Z kolei Księga Nehemiasza otwiera się w chwili wielkiej słabości w dziejach starożytnego Izraela. Po niewoli babilońskiej część ludu powróciła do Jerozolimy, lecz miasto nadal pozostaje w ruinie, mury są zwalone, a bramy spalone (por. Ne 1–2). Nehemiasz – Żyd pozostający na służbie u perskiego króla Artakserksesa – otrzymuje wiadomość o katastrofalnym stanie miasta ojców. Zanim podejmie działanie, pości, modli się i wstawia za ludem; następnie prosi króla o pozwolenie na powrót do Jerozolimy, a gdy tam przybywa, w milczeniu ogląda zburzone miejsca. Nie narzuca rozwiązań z góry. Zwołuje rodziny, każdej powierza odcinek muru do odbudowy, wysłuchuje lęków, koordynuje wysiłki i stawia czoło sprzeciwom. Opowiadanie ukazuje, że miasto odradza się nie dzięki inicjatywie pojedynczej osoby, lecz przez wspólną odpowiedzialność całego ludu: kapłanów, rzemieślników, naczelników rodów, kobiet i młodzieży. Jest to dzieło, które ma w centrum Boga i odbudowuje więzi jeszcze wcześniej niż kamienie. W ten sposób dawna Jerozolima odnajduje na nowo wspólny język: nie język jednolitości, lecz komunii; harmonię, która rodzi się wówczas, gdy każdy przyjmuje swoją część odpowiedzialności, a cały lud uznaje, że jego siła pochodzi od Pana.
...............................
Może tyle na początek wystarczy.
Jaką powinnimy pójść drogą w świetle faktu, że ludzość zdaje się budować nową wieżę Babel? To chyba jasne.
A potem - konkrety, konkrety. Różne obszary rzeczywistości - i ludzkiego działania. Rodzina, życie społeczne, ekonomia, nauka, kultura, technika, sztuczna inteligencja...
Jest tego.
...................................
I jeszcze uwaga "techniczna". Nie byłabym sobą, nie wspomniawszy o tym:)
Tłumaczenie. Przekład Encykliki.
Wielki kunszt. Piękny, jasny, precyzyjny język; klarowność wywodu. Staranność, dokładność. Właściwy dobór słów, ciekawa i pozbawiona zbędnej ornamentalistyki stylistyka, zręczne operowanie frazą.
W epoce bylejakości, pośpiechu, pędu, niechlujstwa, bleblania i bredzenia - piękny wzorzec, przykład - tak to powinno wyglądać.
Przez 40 lat parałam się tłumaczeniem. to było moje życie. Wiem, jakie to trudne, jak różnorakie stawia wyzwania.
Ile wymaga trudu, wiedzy, kompetencji, wysiłku, skupienia, pracy - a i talentu.
Drodzy Koledzy po fachu!
:)
Wiem, wiem - jesteście (zapewne) duchownymi - i nie przystoi mi taka poufałość:)
A jednak - a co mi tam...
Gratuluję, gratuluję i jeszcze raz gratuluję!!!
Świetna robota!
.............................................
Cdn.


Komentarze
Pokaż komentarze (24)