Beret w akcji Beret w akcji
393
BLOG

Do Blogera @Witek - część II i ostatnia:)

Beret w akcji Beret w akcji Społeczeństwo Obserwuj notkę 83

Witku,

obiecałam notkę, gdyż w komentarzach nie daje się niczego istotnego napisać - cenzor  usuwa treści, które stanowią kwintesencję i dotykają sedna problemu. Pozwól, że tym razem zacznę jednak inaczej - od Czytelników.

Szanowni Państwo,

winna jestem chyba (?) pewne wyjaśnienie. Wśród Komentatorów widzę mnóstwo osób nowych (przynajmniej dla mnie). Nie wiem, kto kryje się za poszczególnymi nickami - czy ktoś, kto od 15 lat zna S24 na wylot i pojawia się pod kolejnym siedemnastym nickiem - czy rzeczywiście ktoś "nowy", czytający/piszący/komentujący od kilku miesięcy, roku czy dwóch.

A to ma znaczenie.

Przypuszczam, że dla wielu z Państwa  Bloger @Witek to ktoś, kojarzony już niemal wyłącznie z tematyką ukraińską. No i wojujący przeciwnik Karola Nawrockiego i Grzegorza Brauna.

Fakty są jednak inne.

Starsi stażem blogowym - sami wiedzą, jak jest. Młodym stażem muszę coś wyjaśnić.

Dla mnie - i wielu -  blog @Witka to przede wszystkim  blog Powstania Warszawskiego. Przez wiele lat Witek zajmował się niemal wyłącznie Powstaniem.

Wspaniały, piękny blog - dla mnie osobiście (i nie tylko) bardzo ważny. Są tu/byli ludzie, którzy tylko dla Witka logowali się na S24 i czytali tylko jego blog powstańczy.

Witek był dla mnie przez wiele lat filarem (jednym z kilku/kilkunastu) tego portalu. I moim wielkim przyjacielem blogowym. To inna kategoria, niż przyjaciel w realu - ale też ktoś bardzo ważny.

Połączyło nas Powstanie Warszawskie.

Podziwiałam i ceniłam ogromną wiedzę Witka - przeczytał chyba wszystko, co napisano o Powstaniu ( i to w kilku językach). Dyskusje na jego blogu - długie, wciągające, emocjonujące - były o faktach, o konkretach.

Ale jeszcze bardziej ceniłam w Witku pasję. Tak - cenię ludzi z pasją - a jeszcze z taką...

Witek żył Powstaniem, czuł Powstanie.

Witek przez całe lata miał na swoim blogu motto: "Gdybym....... byłbym Powstańcem Warszawskim".

A ja - cóż. Moja historia rodzinna, całe życie związane z Powstaniem. Mama i Ojciec Powstańcy, wielu członków Rodziny, wielu znajomych Rodziców. Wychowałam się właściwie wśród Powstańców:)

Jest tu nas/było na S24 więcej tych powstańczych dzieci. Choć ciagle nas ubywa.

Opublikowałam tu na S24 jedną z książek św. Mamy o Powstaniu (w całości) i obszerne fragmenty drugiej książki autorstwa Rodziców.

Jednak nie miałam nawet ułamka tej wiedzy faktograficznej, jaką miał Witek. Nie przeczytałam nawet części tych książek i opracowań...

Witek prowadził też drugi blog - ale ten drugi mnie nie interesował.

Witek -  ekspert i pasjonat Powstania Warszawskiego. Jeden z filarów portalu.

Gdy zaczęła się wojna na Ukrainie w 2014 roku, Witek zorganizował akcję pomocy dla żołnierzy  walczącej Ukrainy - również tu na S24. Włączyłam się wtedy w tę akcję.

Trochę z odruchu serca, chciałam pomóc tym chłopakom w potrzebie - ale bardziej dla Witka. Mój szacunek wzbudziło to zaangażowanie społecznika - Witek poświęcał mnóstwo czasu, pieniędzy, jeździł po Polsce zbierać dary i na Ukrainę z tymi darami - potem zdawał obszerne relacje.

W akcji wzięło wtedy udział sporo Blogerów. Wśród nich była jedna z najbardziej chyba poczytnych Blogerek, śp. Małgosia Puternicka.

Od tego czasu wiele wody upłynęło. Wiele się dowiedziałam, wiele przemyślałam. Mój stosunek do Ukrainy zmienił się.  W lutym 2022 roku, gdy Polacy "otwierali serca i domy" dla Ukraińców, gdy chęć pomocy i entuzjazm rozpaliły tłumy - obserwowałam wydarzenia chłodnym okiem, zachowując dystans.

A Witek z Blogera Powstania zmienił się w Blogera Ukrainy. Znowu był  ekspertem i pasjonatem - ale ...

A potem jeszcze ten cykl testów o kandydacie na Prezydenta Karolu Nawrockim...

Zupełnie zmienił się też styl i rodzaj dyskusji, nawet język - zniknęły niemal fakty i argumenty - pojawiły się nawalanki... coraz bardziej brutalne...

..............................................

Witku,

zostawię na boku politykę, choć jest ona bardzo ważna. We wczorajszej notce były 3 punkty - chodzi mi już tylko o ten trzeci.

"Chłopcy silni jak stal" "Ziutka" Szczepańskiego. Dla mnie - hymn Powstania Warszawskiego.

"Chłopcy silni jak Azow stal" - nowe motto na Twoim blogu.

Gdy zobaczyłam to zmienione motto, przeżyłam szok. Jak mogłeś - Ty??? To naprawdę TY??? Serio przypuszczałam przez jakiś czas, że ktoś przejął Twoje konto. Ktoś, kto tak kocha i czuje Powstanie Warszawskie, nie mógł tego zrobić.

A to, co napisałeś wczoraj pod moją notką - załamało mnie już kompletnie. Jest jeszcze gorzej, niż myślałam.

Nastąpiło nieporozumienie - takie tragikomiczne qui pro quo.

Ale to zbyt poważna sprawa, by żartować.

Napisałam w punkcie 3: "Zmieniłeś 4 lata temu motto swego blogu na "Chłopcy silni jak Azow stal". Potem to usunąłeś. Mimo to - nie potrafię zapomnieć."

Ja byłam zadowolona, że to hasło zniknęło z Twojego bloga. Sądziłam, że przemyślałeś, zrozumiałeś niestosowność. Że chciałeś naprawić błąd. Ja Ci zarzucałam - że w ogóle wpadłeś na coś takiego, że Twoja myśl poszła w takim kierunku - a nie, że usunąłeś . Usunąłeś - to dobrze! Źle, że to w ogóle było - choć przez chwilę.

Tymczasem Ty poczułeś się dotknięty i skrzywdzony "zarzutem o usunięcie"!!!

Owszem - takie masz motto bloga!!! Nie zmieniałeś go od 4 lat - i nadal jest!!! Tylko ukryte w innym miejscu (niewidoczne już dla Czytelników)  To nie Ty usunąłeś - lecz informatycy salonowi; to efekt kolejnych "reform" na portalu. Blogerzy nie mieli na to wpływu.

Jako dowód  wrzuciłeś skan z "Profile" - gdzie to motto istotnie jest to dziś.

..................................................

Twierdziłeś oburzony - nie usuwasz niczego pod naciskami (krytyczne głosy Blogerów), nie ulegasz naciskom - przeciwnie! Twierdziłeś -  a dlaczegóż miałbym usuwać - to przecież świetne hasło!!!

Wspaniała jednostka AZOW w pełni na nie zasługuje!!!

Panien rój, kwiatów rój i sztandary!
Równy krok, śmiały wzrok, bruk aż drży!
Alejami z paradą będziem szli defiladą,
W wolną Polskę, co wstała z naszej krwi.
Alejami z paradą będziem szli defiladą
W wolną Polskę, co wstała z naszej krwi.


Na moje pytanie - czy chciałbyś, aby Azow defilował Alejami - odpowiedziałeś: oczywiście! Już Ukraińcy defilowali w Warszawie - i pięknie się prezentowali, lepiej od innych. Podałeś przykłady i linki.

M.in. taki:

@Witek: 11 SIE 2016
"Na stronie Ministerstwa Obrony Narodowej pojawiła się niebudząca wątpliwości informacja o udziale ukraińskiego pododdziału w Święcie Wojska Polskiego.
Ukraiński poczet sztandarowy ma się pojawić po przelocie samolotów, w ramach 15. “zgrupowania” wraz z pododdziałami z Litwy, Łotwy, Węgier, USA i in.
Wobec pogorszenia się ostatnimi czasy bilateralnych stosunków polsko-ukraińskich zarówno w wymiarze państwowym, jak i społecznym, udział naszego wschodniego sąsiada w defiladzie..."

....................................................

Witku,

wczoraj napisałam bardzo delikatnie - sugerowałam, dawałam do zrozumienia - że to nie tak, że hasło/motto wysoce niestosowne, że może ranić...

...................................................

Po naszej wymianie zdań/komentarzy, z których  cenzor usunął ten najważniejszy, powiem wprost - kawa na ławę.


Dla mnie "Chłopcy silni jak stal" to hymn Powstania Warszawskiego - choć to tylko piosenka szturmowa Batalionu "Parasol".

Dlaczego?

Dlatego, że ta powyżej zacytowana zwrotka wyraża pragnienia i oczekiwania wszystkich Powstańców - ze wszystkich oddziałów, z Mokotowa, Starówki, Śródmieścia i Żoliborza...

O tej wielkiej defiladzie marzyli wszyscy, również moja Mama, Ojciec, Wujek Tadzio Sumiński-Leszczyc.

To miała być wielka defilada Armii Krajowej. Defilada Zwycięstwa i Wolności.

"W wolną Polskę, co wstała z naszej krwi."

Miały powiewać biało-czerwone flagi. I sztandary oddziałów powstańczych. Polskie dziewczęta ("panien rój") miały sypać kwiaty na żołnierzy Armii Krajowej.

.............................

To nie jest pieśń dla Ukraińców.

Niech AZOW ułoży sobie własną piosenkę szturmową - po ukraińsku czy po rosyjsku (jak woli). Jeśli wygrają wojnę - niech defilują aleją reprezentacyjną Kijowa. A ukraińskie dziewczęta niech ich obsypują kwiatami.

........................................

Poczet sztandarowy Ukrainy - obok pocztów sztandarowych innych państw - jako goście, zaproszeni na wspólne świętowanie obchodów  Święta Wojska Polskiego w ramach zwyłych kontaków międzynarodych - ależ oczywiście!

Tylko o czym Ty mówisz???

Nie o to pytałam. Nie o to chodziło w pieśni "Ziutka".

Pytałam - Ty na serio chcesz widzieć Pułk AZOW w Warszawie na wielkiej defiladzie Zwycięstwa i Wolności?

"W wolną Polskę, co wstała z naszej krwi".

...............................

NIE, Witku. Dla mnie to profanacja. Tak jakbyś dodał tryzub na biało-czerwonej lub zrobił flagę niebiesko-żółto-biało-czerwoną.

...................................

Spytałam Cię jeszcze w rozmowie, co sądzisz o słowach byłego Prezydenta Andrzeja Dudy, że marzy mu się Polska i Ukraina, między którymi nie będzie już granicy...

Odpowiedziałeś: "To piękne marzenie... niestety nie da się "

Witku - między nami jest przepaść.

Dla mnie tamte słowa są/były haniebne. Marzenie o Polkrainie? Jak to mówią niektórzy - o Ukropolu?

Haniebne było też zachowanie byłego Prezydenta wobec śp. ks. Isakowicza-Zaleskiego, którego strofował i pouczał, że ma milczeć - bo nie zna się na polityce i szkodzi.

Ceniłam Prezydenta Andrzeja Dudę - do wiosny 2022 roku.

A potem podzielałam często wyrażane opinie: Ukraina ma dwóch Prezydentów - szkoda, że Polska nie ma żadnego.

..............................

To tyle.

Dlaczego o tym piszę?

Chyba dlatego, że już mi bliżej niż dalej...

Że pewne sprawy chcę załatwić, wyjaśnić, uregulować. Dopóki jest czas.

Bo głos wewnętrzny powiedział mi wczoraj: pisz! musisz to napisać - zanim będzie za późno. To jest ważne. Tu i teraz. Już! No to usiadłam i napisałam.


Czy przekreślam przeszłość? Naszą przyjaźń blogową?

Ależ nie, Witku.

Zapamiętam na zawsze Twój piękny blog Powstania Warszawskiego.

Napisałam niedawno na innym blogu słowa, które tu powtórzę.

Dobro pozostanie.

Reszta to plewy.

Lubię ludzi - wierzących, ateistów, prawicę, lewicę i centrum, Niemców, Rosjan i Żydów.Nie lubię, gdy ludzie gardzą ludźmi. Marzy mi się tygodnik "Polityka inaczej".

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (83)

Inne tematy w dziale Społeczeństwo