Rząd właśnie wstrzymał budowę szeregu obwodnic na trasie połączenia z Litwą - zlikwidowanego formalnie decyzją z dnia 20 X 2009 roku odcina E 8 - pomiędzy Białymstokiem a granica państwa z Litwą (m.in. Korycin, Sztabin, Suchowola). Jak podaje lokalny "Kurier Poranny" z 10 lutego 2010 roku w artykule "Budowa obwodnic na Podlasiu wstrzymana. Rząd ma inne plany." - Jako powód podano, iż tu cytat: "Trasy omijające miejscowości miały być dwujezdniowe. Ale po rządowych zmianach w przebiegu dróg ekspresowych na Podlasiu ósemka do Augustowa stała się zwykłą droga krajową. Będzie miała jedną jezdnię i tylko w niektórych miejscach dodatkowy pas do wyprzedzania."
por. :
http://www.poranny.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20100210/REGION99/160388484
Dodam jeszcze że z projektu zabrano ok. 2 miliardy złotych i przesunięto je do innych części kraju, a kluczowa degradowana droga ma mieć w przyszłości - jak się planuje -miejscami osiem metrów szerokości. [sic].
Obecne zablokowanie budowy drogi szybkiego ruchu oraz obwodnic na obciążonej ogromnym ruchem trasie Białystok - granica państwa jest w mojej ocenie nie do obrony. (Na ten temat zresztą -por. zapisy Traktatu Akcesyjnego RP do UE oraz przyjętej w październiku 2009 Zielonej Księgi TEN-T - o czym w poprzednich postach)
Co zarazem niezwykle znamienne, to brak jakiejkolwiek zauważalnej reakcji na to co się obecnie dzieje na Podlasiu ze strony jakiejś znaczącej siły politycznej w Polsce. Czyżby w kwestii -jak sądzić można - degradacji i marginalizacji Podlasia panował obecnie pełen konsensus polityczny, a przede wszystkim zapanowała tu swoista "pax popisiana"?. Trudno w to uwierzyć, ale z widocznym brakiem reakcji się nie dyskutuje.


Komentarze
Pokaż komentarze (3)