Od początku roku 2009 do Deklaracji Wileńskiej z 21 października 2009
W dniu 11 stycznia 2009 roku w białostockiej „Gazecie Współczesnej” pojawił się artykuł „Ekspresówką przez Ełk” w którym ponownie pisano, iż Ministerstwo Infrastruktury - celem uniknięcia protestów ekologicznych - „rozważa zmianę przebiegu” linii kolejowej Rail Baltica. Jak przedstawiał swoje stanowisko zastępca prezydenta Ełku Włodzimierz Szelążek: „Obecnie proponowany jest przebieg połączenia kolejowego pomiędzy Białymstokiem a Suwałkami przez Augustów. My chcemy, aby zostało poprowadzone przez Ełk”. Informując o będącym w toku opracowywaniu analizy wpływu na środowisko dla obu wariantów (augustowskiego i ełckiego) powołano się na stanowisko Macieja Jankowskiego wyrażone w kolejnym piśmie do prezydenta Ełku Tomasza Andrukiewicza, gdzie zaznaczano „poważnie branie pod uwagę” ewentualnego skierowania transportu kolejowego w ramach TEN-T na Ełk, co – według tegoż podsekretarza stanu w Ministerstwie Infrastruktury „/.../pozwoliłoby na ominięcie niektórych szczególnie wrażliwych ekologicznie obszarów województwa podlaskiego /.../”.[1] Objawił się zatem dodatkowy głos z Ministerstwa Infrastruktury, preferujący wariant ełcki Rail Baltica.
Nie bez znaczenia jest fakt, iż w początkach maja 2009 roku odbyły się kolejne konsultacje społeczne w sprawie przebiegu Rail Baltica. Według portalu „Bankier.pl” z dnia 8 maja 2009 roku (artykuł: „Konsultacje społeczne ws. modernizacji trasy kolejowej Rail Baltica” - za PAP) w konsultacjach tych wzięli udział przedstawiciele samorządów, organizacji społecznych i parków narodowych. Według dyrektor biura ochrony środowiska PKP PLK Urszuli Michaiłow miano analizować w tym czasie dwa warianty przebiegu trasy; przez Augustów i przez Ełk. Jak podawała Urszula Michajłow: „W obu rozważanych wariantach trasa ma przebiegać przez tereny chronione, z tym, że przy przebiegu przez Ełk takich terenów jest mniej, ale trasa byłaby dłuższa.” Według zaś biorącego udział w rzeczonych konsultacjach wicedyrektora Wigierskiego Parku Narodowego Macieja Kamińskiego: „/.../ wariant przez Ełk jest bardziej realny ze względu na to, że w wariancie drugim przez Augustów trasa przecinałaby w dużym stopniu Puszczę Augustowską.” Z tekstu wynikało zarazem, iż podczas konsultacji Andrzej Grygoruk dyrektor Biebrzańskiego Parku Narodowego, zaproponował zupełnie nowy wariant przebiegu Rail Baltica po śladzie: Warszawa - Ostrołęka - Biała Piska- Ełk - Suwałki. Zdaniem Grygoruka proponowana prze niego trasa Rail Baltica ”/.../ ominie większość obszarów chronionych, które znajdują się w obecnych rozwiązaniach i jest krótsza od zaproponowanych”.[2] Kolejne konsultacje społeczne z wiosny roku 2009 otworzyły nowe pole do dyskusji na przebiegiem Rail Baltica.
Część konsultacji z maja 2009 roku na swoim blogu opisał poseł do sejmiku wojewódzkiego Jacek Cylwik (zapis pt. „Konsultacje – Rail Baltica”). Sytacje jaka miala miejsce w dniu 11 maja 2009 roku przedstawił on w sposób następujący: „Konsultacje nie spotkały się niestety z większym zainteresowaniem ani parlamentarzystów naszego regionu, ani samorządowców, ani nawet kandydatów do Europarlamentu/.../. Na wysokości zadania stanęły natomiast liczne organizacje pozarządowe, w tym przede wszystkim związane z ekologią.” Dalej poseł do sejmiku dodaje swoje wnioski, m.in., że: „Preferowanym przez tzw. „górę” wariantem przebiegu Rail Baltica na dzień dzisiejszy ponad wszelką wątpliwość jest wariant „ełcki”. Autor dodaje, iż Urząd Miasta Białegostoku nie pojawił się na konsultacjach i nie zajął np. stanowiska w sprawie ominięcia głównej stacji kolejowej Białegostoku przez układ TEN-T w przypadku wybrania tzw. wariantu „ełckiego”. Jacek Cylwik zaznaczał że białostocki Urząd Miejski nie zgłosił „/.../ żadnych sugestii minimalizujących skutki takiego stanu rzeczy i generalnie uznał - podobnie, jak przy okazji innych kluczowych inwestycji w regionie że ta sprawa Białegostoku nie dotyczy.” Zawarł zatem poseł do sejmiku wojewódzkiego w tym poście uwagi co do Urzędu Miejskiego i jego braku - zdaniem autora - aktywności w tej kluczowej dla miasta kwestii.[3]
Jakby w odpowiedzi na powyższe, w artykule „Gazety Współczesnej” z 19 maja 2009 roku pt. „””Trójca”” ze wschodu walczy o drogi” znalazła się wypowiedź wiceprezydenta Białegostoku, który miał zapewniać, iż Białystok stara się o to aby Rail Baltica prowadziła przez stolicę regionu. Stwierdzał on mianowicie: „Współpracujemy w tej kwestii z projektantami trasy”.[4] Włodarze Białegostoku zadeklarowali niniejszym współpracę z czynnikami mającymi wpływ na układ Rail Baltica.
Niespodziewanie wiele zamieszania w całej sprawie narobiła w międzyczasie strona litewska. 15 lipca 2009 roku na łamach anglojęzycznego periodyka „The Baltic Course” pojawiał się przecież znamienny artykuł, zatytułowany: „Lithuania will not finance Rail Baltica”, gdzie stwierdzano ewentualny brak podstaw finansowych państwa litewskiego do realnego finansowania projektu Rail Baltica. Z wypowiedzią taką miał wystąpić ówczesny minister transportu Litwy -Eligijus Masiulis.[5] Coraz bardziej widocznystawał się w całej sprawie budowy Rail Baltica czynnik stricte finansowy.
Warto zaznaczyć, iż - jakby nie bacząc na aktualne sugestie litewskie - o budowie Rail Baltica w okresie do roku 2015 wypowiadał się w dniu 27 lipca 2009 roku w odpowiedzi na interpelację poselską podsekretarz stanu w Ministerstwie Infrastruktury. Pisał on wówczas: /.../zgodnie z Programem Operacyjnym ˝Infrastruktura i środowisko˝ do 2015 r. zostaną zmodernizowane następujące dwa odcinki linii E75: - odcinek Warszawa Rembertów - Zielonka - Tłuszcz - Sadowne (66,4 km); - odcinek graniczny Suwałki - Trakiszki - granica państwa (29 km) - jako projekt rezerwowy.Przewiduje się, iż modernizacja obu powyższych odcinków zostanie sfinansowana w granicach 60% z Funduszu Spójności oraz w około 40% z budżetu państwa. Koszt modernizacji odcinka Warszawa Rembertów - Zielonka - Tłuszcz - Sadowne wyniesie około 2,4 mld zł netto, a odcinka Suwałki - Trakiszki - granica państwa około 0,7 mld zł netto.Trudno dziś wyrokować, które z kolejnych odcinków korytarza Rail Baltica będą modernizowane po 2015 r. oraz czy modernizacja będzie kontynuowana od Sadownego w kierunku Białegostoku, czy też od Suwałk w kierunku Białegostoku (a może jednocześnie?). Z pewnością będzie to uzależnione nie tylko od dostępności funduszy Unii Europejskiej, ale przede wszystkim od kondycji budżetu państwa.”[6] Ministerstwo Infrastruktury nie prezentowało w lipcu 2009 roku jednoznacznych danych co do zakresu i kolejności prac nawet przy ustalonych już fragmentach Rail Baltica.
Okazało się zarazem ponownie, iż w wypadku wyboru wariantu ełckiego projekt Rail Baltici nie zakładał przejazdu pociągów przez Białystok Główny, a jedynie przez stację Białystok –Starosielce, omijając samo miasto Białystok. Powyższe zaś oznaczałoby konieczność wybudowania nowej stacji pasażerskiej oraz towarowej na obrzeżach miasta – tj. w rzeczonych Starosielcach - co pociągałoby za sobą konieczność generowania znacznych kosztów finansowych dla miasta Białegostoku i jako takie nie wydawało się być celowe.Na portaluwww.skysrapercity.com przedstawiono wtej sytuacji koncepcję społecznościową, gdzie czytamy: „Białystok Towarowy ma [miałby] pełnić role terminala przeładunkowego (tor szeroki - normalny), jak również umożliwiać realizacje hasła Tiry na Tory oraz rozwój transportu ombinowanego.Atutami przedstawionego rozwiązania /.../[miała być] pełna integracja z docelowym układem drogowym Białegostoku. Dzięki tej propozycji /.../ [zyskiwanoby] pełne włączenie Białegostoku (ośrodka o znaczeniu ponadregionalnym) do RB.”[7] Ta społecznościowa koncepcja prezentowała sobą profesjonalizm i dojrzały, sensowny logistycznie punkt widzenia.
O Rail Baltica wypowiadał się też na łamach prasy we wrześniu roku 2009 znany bardzo poseł PO z regionu - Leszek Cieślik (były burmistrz Augustowa), stwierdzając wobec możliwości odebrania miastu tej międzynarodowej trasy kolejowej: „Nie ma specjalnych powodów do podnoszenia alarmu /.../ Trasa szybkiej kolei będzie w najgorszym przypadku przechodziła przez Suwałki, a więc blisko Augustowa /.../”.[8]Z artykułu z „Gazety Współczesnej” z dnia 21 listopada 2009 roku pt. „Rząd mógłby być bardziej przychylny” wynikało jakoby poseł Leszek Cieślik był „/.../ optymistą, jeśli chodzi o przebieg trasy kolejowej Rail Baltica. Ostateczna decyzja, że ominie ona nasze miasto wciąż nie zapadła – mówi[ł]. Tu jeszcze wiele może się zdarzyć.” Poseł przypomniał też ponownie, iż Rail Baltica będzie przebiegać przez pobliskie Suwałki. Wskazywał on w każdym wypadku na możliwość szybkiego dojazdu przez turystów do Suwałk „/.../to Augustów też zapewne odwiedzą.”[9] Były burmistrz Augustowa nie wydawał się widzieć - zgodnie z cytowanymi zapisami – większego problemu w ewentualnej możliwości „skomunikowania” Augustowa z Rail Baltica poprzez uprzedni dojazd do Suwałk.
Z punktu widzenia dużego miasta wojewódzkiego - Białegostoku - kwestia kształtowania i przebiegu infrastruktury TEN-T została w międzyczasie potwierdzona jednoznacznie pozytywnie, a to poprzez uwzględnienie interesów dużych miast w rozwoju transeuropejskiej sieci transportowej. Przyjęta bowiem przez Komisję Europejską już 23 czerwca 2009 roku i ostatecznie zaakceptowana na sesji plenarnej 7 października 2009 roku, opracowana przez Unijny Komitet Regionów, „Zielona księga TEN-T:: Przegląd polityki - w kierunku lepiej zintegrowanej transeuropejskiej sieci transportowej w służbie wspólnej polityki transportowej”[10], w swojej preambule jasno stwierdzała, że Komitet Regionów: „Uważa za wskazane ograniczenie Transeuropejskiej Sieci Transportowej do osi transportowych przyczyniających się w znaczący sposób do osiągnięcia strategicznych celów Unii Europejskiej, a zwłaszcza spójności terytorialnej /.../". Uważa, że sieć TEN-T powinna zawierać szczególnie takie elementy infrastruktury jak obwodnice wielkich miast, pozwalające na ograniczenie krzyżowania się ruchu dalekobieżnego z codziennym ruchem wokół miast, przy korzystaniu z alternatywnych rozwiązań w strefach, w których zatory nie występują”. Komitet Regionów podkreślał przy tym: „Jednym z głównych celów TEN-T jest przyczynianie się do poprawy równowagi między regionami poprzez umożliwianie swobodnego przemieszczania się osób i towarów, zwłaszcza między regionami oddalonymi lub gorzej rozwiniętymi a wielkimi europejskimi ośrodkami gospodarczymi."[11] W tym samym czasie przypominano jednak, że „[Komitet Regionów] uważa za wskazane ograniczenie Transeuropejskiej Sieci Transportowej do osi transportowych przyczyniających się w znaczący sposób do osiągnięcia strategicznych celów Unii Europejskiej, a zwłaszcza spójności terytorialnej, w długofalowej perspektywie (tzw. sieci główne), w ramach struktury dwupoziomowej składającej się z sieci kompleksowej i sieci bazowej.”[12] W końcu Komitet Regionów "uważa[ł], że sieć TEN-T w nowej formie powinna również obejmować węzły transportowe znajdujące się w głównych sieciach, o dużym znaczeniu dla spójności i gospodarki regionów Wspólnoty, gdyż węzły te są często głównym źródłem zatorów i innych rodzajów niewydolności./.../.”[13] W ten sposób pozycja duzych miast - jak Białegostok - w zakresie- m.in. pzebiegu Rail Baltica została znacząco wzmocniona przez czynniki unijne.
Nie przeszkadzało powyższe w niczym temu, iż w w dniu 8 października 2009 roku w „Kurierze Porannym” ukazał się znamienny artykuł, który rzucał zaskakujące światło ta efektywne plany oraz terminy budowy Rail Baltica na Podlasiu. W tekście: „Dworzec PKP - perony są w tragicznym stanie. Ale przebudują je dopiero w 2020 roku” naczelnik działu eksploatacji Zakładów Polskich Linii Kolejowych w Białymstoku Andrzej Kiermas podawał: „Perony będą modernizowane w czasie realizacji projektu Rail Baltica. A będzie to dopiero w 2020 roku.” Zaskakująco zabrzmiały też twierdzenia, iż wówczas, tj. w roku 2020, perony zostaną poddane remontowi generalnemu, „/..../a obecny drugi peron zostanie w ogóle zlikwidowany. Całkowicie zmieni się układ torowy.” Nie wiadomo jednak było czy nad torami pojawi się zadaszenie.[14] Nie tylko przewidywano/zapowiedziano znaczne opóźnienie realizacji projektu Rail Baltica, co wręcz wskazywano na przyszłe ograniczenie przepustowości głównego dworca kolejowego w Białymstoku.
Następnie, jakby jeszcze bardziej utrudniając prawidłową ocenę możliwości realizacji opisywanego projektu kolejowego TEN-T, pojawiła się 21 października 2009 roku tzw. „Wileńska deklaracja o kontynuacji projektu Rail Baltica”. Otóż w Wilnie spotkali się w tym czasie ministrowie transportu Polski, trzech postsowieckich państw nadbałtyckich i Finlandii, jak też koordynator projektu Rail Baltica z ramienia Komisji Europejskiej - Pavel Telicka, którzy podpisali ogólną deklarację potwierdzającą nieustanne dążenie do zrealizowania tego projektu.
Deklaracja ta miała zresztą miejsce podczas dwudniowego spotkania ministrów transportu ASEM (Asia-Europe Meeting); Polskę na tym spotkaniu reprezentował minister infrastruktury Cezary Grabarczyk. Jak jednak powiedział dziennikarzom litewski minister transportu i łączności Eligijus Masiulis: „Finansowanie projektu Rail Baltica jest zagrożone. Może być on wykreślony z listy priorytetowych projektów Unii Europejskiej. Dlatego tak ważne jest dla Litwy i dla państw, przez które kolej będzie przechodziła potwierdzenie, iż nie zważając na kryzys, projekt musi być kontynuowany". Według niego, zrezygnowanie z realizacji projektu byłoby ogromną stratą dla Litwy, a także Łotwy i Estonii, które dotychczas nie mają połączenia z europejską siecią kolejową. Z kolei rzecznik polskiego resortu infrastruktury Mikołaj Karpiński miał wówczas powiedzieć: „Sygnatariusze deklaracji zobowiązali się, że dołożą wszelkich starań, żeby ten szlak kolejowy powstał" . Dodał, on jednak, że deklaracja nie precyzuje źródeł finansowania tego projektu.[15]
Pojawiło się zatem jak najbardziejrealne zagrożenie zablokowania środków na budowę Rail Baltica.
[1] Ekspresówką przez Ełk, 11 stycznia 2009 roku, http://www.wspolczesna.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20090111/REG30/709863732
[2]Konsultacje społeczne ws. modernizacji trasy kolejowej Rail Baltica, 8 maja 2009 roku, http://www.bankier.pl/wiadomosci/print.html?article_id=1950018
[3] Konsultacje- Rail Baltica, 11 maja 2009, http://jacekcylwik.blog.onet.pl/Konsultacje-Rail-Baltica,2,ID377010395,n
[4]Trójca” ze wschodu walczy o drogi, 18 maja 2009 roku, http://www.wspolczesna.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20090518/REG00/995270287; Ten widok miastu chluby nie przynosi, 14 lipca 2009 roku,http://www.wspolczesna.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20090714/REG10/351047193.
W międzyczasie pojawiła się w lokalnej prasie w lipcu roku 2009 informacja o ewentualnej przyszłościowej dyslokacji dworca kolejowego w Suwałkach oraz likwidacji znajdujących się w jego pobliżu torów kolejowych, co miało być powiązane z planami budowy Rail Baltica. Plany te napotykać jednak miały na problem finansowy, gdyż kolej „/.../przynajmniej na razie, nie pali się do budowy w Suwałkach nowego obiektu.”
[5]Lithuania will not finance Rail Baltica - The Baltic Course 15 lipca 2009 roku, gdzie czytamy: “
In the face of the changed economic situation, it is necessary to reassess the possibilities of financing the project Rail Baltica and strive for new and simpler decisions. It is obvious that it will be too difficult to ensure the necessary financing for the previously planned technical solutions from the state budget or the revenues received by Lietuvos Gelezinkeliai(Lithuanian Railways) /…/ Such thoughts were stressed by Acting Transport Minister Eligijus Masiulis, who received the promise of Pavelas Telicka, coordinator of the project Rail Baltica appointed by the European Commission, on Tuesday [14 VII 2009] that the Commission would allocate the necessary support for Lithuania and intended to cooperate in searching for simpler and cheaper ways to implement the project. Today we are open for various solutions; we are also analyzing new, previously unconsidered possibilities of implementing the project Rail Baltica. We think that it is possible to attract private capital to this project through the partnership between the public and private sector," said Acting Transport Minister Masiulis.
Acting Foreign Minister Vygaudas Usackas also discussed with coordinator Telicka the ways to accelerate the implementation of the project Rail Baltica in the current economic situation and to attract foreign investment to this project.
The head of the Lithuanian diplomacy noted that Rail Baltica was a strategically important infrastructure project for Lithuania. According to Usackas, the project's implementation is moving forward, yet too slowly, resulting in the waste of time and the weakening Lithuania' position in the regional market. Usackas noted that a more significant progress should be achieved by joint efforts.”
[6]Odpowiedź podsekretarza stanu w Ministerstwie Infrastruktury z dniu 27 lipca 2009 roku na interpelację poselską
[7]http://www.skyscrapercity.com/showthread.php?t=419239&page=5
[8] Poseł stawia ultimatum. Jak obwodnica nie będzie budowana to odchodzi z PO!, 26 września 2009 roku, http://www.wspolczesna.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20090926/REG11/369725768
[9] Rząd mógłby być bardziej przychylny, 21 listopada 2009 roku, http://www.wspolczesna.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20091121/REG10/193655488
[10]Zielona Księga TEN-T. Sprawozdawca Jean-Michel Daclin, zastępca mera Lyonu (FR/PSE)), Komitet Regionów - COTER-IV-025
[11] Cześć I punkt 7 Zielonej Księgi TEN-T
[12] Część I punkt 8 Zielonej Księgi TEN-T
[13] Część I punkt 13 Zielonej Księgi TEN-T
[14] Dworzec PKP - perony są w tragicznym stanie. Ale przebudują je dopiero w 2020 roku,8 października 2009 roku, http://www.poranny.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20091008/BIALYSTOK/353865386
[15]Wileńska deklaracja o kontynuacji projektu Rail Baltica,http://www.kresy.pl/wydarzenia?zobacz/deklaracja-o-kontynuacji-projektu-rail-baltica


Komentarze
Pokaż komentarze (4)