Obawiam się, iż coraz bardziej uwidacznia się skrajny egoizm społeczny i regionalny, widoczny w Polsce coraz mocniej każdego roku. Tenże syndrom jest oczywiście widoczny na bardzo wielu polach, w tym głownie ekonomicznym, i traktowanym już w Polsce przez ogromną większość jako pochodna ekonomii – politycznym. Przykładem tego jest bardzo niewielki (jeżeli w ogóle) brak reakcji na podejmowane moim zdaniem coraz dalej i śmielej próby skansenizacji całych połaci kraju (jak. np. Podlasia).
W tym kontekście ze zdziwieniem i zdumieniem wręcz czytam wiele zapowiedzi przyszłej -niedługiej - odmiany losu w istniejącym zmaganiach politycznych.
Otóż uważam, że obecnie rządzący mają jak na razie wszelkie szanse na dalsze utrzymanie władzy i np. w nadchodzących wyborach samorządowych. Powód: „obóz przy władzy” przemawia sądzę w swoich zasadniczych i leżących u podstaw jego programu założeniach - do jednego z najbardziej podstawowych pojęć i bliskich niestety wszystkim nam fenomenu -egoizmu. Do tego dochodzi profesjonalny, obliczony na lata wręcz do przodu, w pełnym rozumieniu tego słowa zachodni, pijar. Natomiast strona druga opiera się na swoistej „personifikacji” idei państwa zadaniowego - idei zupełnie obcej, jak się okazuje, większości polskiego społeczeństwa masowemu. Wbrew temu, co się niektórym wydaje, mechanizm ten może działć nawet w warunkach nadchodzącej bardzo ostrej dekoniunktury ekonomicznej w Posce i spodziewanych głębokich cięć strukturalnych .
Ze smutkiem zatem konstatuję, iż z dawna już obserwowane i narastające zjawiska egoizmu i krótkowzroczności większości Polaków (np. już uprzednio obserwowane -jako brak zainteresowania i reakcji - przy wymienianym przeze mnie domniemanym procesie skansenizacji części kraju) mogą w konsekwencji uniemożliwić budowę idei nowoczesnego, zdolnego przeciwstawić się zagrożeniom i wyzwaniom państwa.


Komentarze
Pokaż komentarze (2)