Jakkolwiek w Królestwie Polskim wprowadzono pomiędzy 1816 a 1839 szereg przepisów określających procedury i rodzaje zasadzeń przydrożnych, zasadniczy wpływ na te zasadzenia wywarł dopiero osobiście carski namiestnik Iwan Paskiewicz. Zgodnie bowiem z jego rozkazem nr 902 z 11/23 kwietnia 1840 roku przy traktach tzw. pocztowych miano odtąd sadzić drzewa silniejsze oraz takie, jakie przyjmują się „bez korzeni”, tj. wierzbę i inne gatunki należące do wierzbowatych. Paskiewicz nie przewidywał poza tym sadzenia przy traktach pocztowych młodych drzewek.[1]
Jak podał to później Dyrektor Generalny Komunikacji Lądowych i Wodnych Christiani w swoim okólniku z 15/27 kwietnia 1840 roku, skierowanym do inżynierów pracujących przy wszystkich drogach bitych i obwodowych, Namiestnik podczas przejazdu traktami pocztowymi zauważył, iż zasadzone przy nich młode drzewa „/…/przywiązane do kołków, tak długo tylko utrzymują się, dopóki rzeczone kołki stoją, po wyjęciu zaś kołków, nie będąc dobrze zakorzenione, przy najmniejszym wietrze wywracają się /…/”.[2]
W sprawie tej wydala też reskrypt KRSWDiOśP (Komisja Rządowa Spraw Wewnętrznych, Duchownych i Oświecenia Publicznego)o numerze 4301, z dnia 13/25 kwietnia 1840 roku informując o postanowieniu Paskiewicza.[3]
Z kolei Christiani zwracając się okólnikiem do Inżynierów informował o dokładnych gabarytach sadzonych „mocniejszych drzew” i warunkach tego nasadzania. Sadzone przy traktach pocztowych od końca kwietnia 1840 roku drzewa (wierzbina) miały mieć od cala do 1 ½ cale grubości przekroju (ok. 24 do 36 milimetrów), a wysokości 8 stóp (ok. 2,3 metra), z czego dwie stopy wsadzano w ziemię (niecałe 0,6 metra),nie wliczając w to tzw. części zaciosanej.
Tam natomiast gdzie brakowało wierzbiny do obsadzania poboczy - według okólnika – stosowano przy nasadzaniu przepisy z 7/19 kwietnia 1840 roku (nr 2649) jak też instrukcję ogrodową z 5/17 kwietnia 1836 roku. nr 1155, oraz rozporządzenie z 19/31 października 1837 roku nr 4787.[4]
Zasadą było, że w miejscach gdzie przy traktach pocztowych gdzie nie można było znaleźć wierzbiny, trzeba teraz było zasadzać „/…/gatunki, które podobnie jak wierzbina łatwo się przyjmują i bez przywiązywania do kołków łatwo obejść się mogą/…/”: czyli: różne gatunki topoli, osika, jarzębina, klon, jesion, kasztan oraz akacja.Wszystkie te sadzonki nie mogły mieć więcej niż osiem stóp wysokości (ok. 2,3 m), licząc od gruntu.
Jak zetem widać, jednostkowe rozporządzenie feldmarszałka Iwana Paskiewicza z 23 kwietnia 1840 roku miało ogromny wpływ na charakter obsadzeń poboczy głównych polskich dróg, z oczywistą preferencją wierzby, topoli i innych drzew, wymienionych w okólniku Christianiego.
Rosjanie zatem i tu mieli swoje trzy słowa. Kto by się tego spodziewał, że aż tak wiele rosnacych przy polskich drogach -często bedących [często -w mojej ocenie- wskutek pewnych działań] przyczyną utrudnień przy obecnej budowie dróg - drzew ma rosyjskie/paskiewiczowskie korzenie?
[1] Rozkaz Namiestinka Paskiewicza nr 902 z 11/23 kwietnia 1840 roku
[2] Rozporządzenie o wysadzaniu przy traktach pocztowych nie młodych lecz silniejszych drzew, Dyrektor Generalny Komunikacji Lądowych i Wodnych, Okólnik do wszystkich Inżynierów przy drogach bitych i obwodowych, 15/27 kwietnia 1840, nr 2813
[3] Reskrypt KRPiS z 13/25 kwietnia 1840 roku, nr 4301
[4] Rozporządzenie o wysadzaniu przy traktach pocztowych nie młodych lecz silniejszych drzew, Dyrektor Generalny Komunikacji Lądowych i Wodnych, Okólnik do wszystkich Inżynierów przy drogach bitych i obwodowych, 15/27 kwietnia 1840, nr 2813
@




Komentarze
Pokaż komentarze (5)