Jak podaje Kurier Poranny w dniu 30 sierpnia 2011 roku: „Drewniany dom przy ul. Mazowieckiej 31/1 [w Białymstoku] miał być przeniesiony do skansenu [obszar neleżacy do muzeum przy wylocie na Augustów]. Kiedy okazało się, że jednak pozostanie na swoim miejscu, pojawił się pomysł, by w jego wnętrzu stworzyć izbę poświęconą prezydentowi Ryszardowi Kaczorowskiemu./…/-. W warunkach przyszłej dzierżawy rzeczywiście nie ma ani słowa o izbie Kaczorowskiego, ale zapisane jest, że budynek ma być przeznaczony na działalność gospodarczą z elementami kultury.”
Jak napisał jeden z internautów pod tym artykułem: „Ten zamiar rozmija się z rozsądkiem i odpowiedzialnością.” Ja zaś od siebie dodam, iż - w mojej ocenie - szczególnie przy mających nieustannie miejsce próbach degradacji cywilizacyjnej Białegostoku (sic) nie jest to oczywiście dobry pomysł. Pamięć Wielkiego Białostccczaninia - ginącego w Smoleńsku ostatniego Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej na uchodźtwie, woła o wiele większe upamiętnienie, niż w drewnianym domu przeznaczonym do skansenu. Czy mozna postawic paraleę pomiedzy tragicznie zapowiadającym się losem miasta a ideą 'ucczenia pamięci" jego wielkiego obywatela?
http://www.poranny.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20110830/BIALYSTOK/235283601


Komentarze
Pokaż komentarze