Zderzyły się trzy światy: PO, PIS i bezpartyjny. Dnia 28 sierpnia 2015 i 3 września 2015r doszło do publicznych dyskredytacji bezpartyjnej społeczniczki Barbary Heleny Bączkowskiej na skutek ogloszenia jej kandydatury do Sejmu RP z "bezpartyjnych" list. Potem doszło do bezpodstawnego zabrania jej biernego prawa wyborczego, o które tak szumnie walczył w dniu 17 sierpnia 2015r P.Kukiz pod RPO wraz z tymi co go wspierali od kilku lat i tymi co dopiero zaczęli wspierać, aby dostać się na listy do Sejmu RP, bo wcześniej z list partyjnych się nie udało. Akcja pod RPO dotyczyła zmiany prawa wyborczego, by móc więcej osób rejestrować na listach do Sejmu RP, potem jednak nie zarejestrowano pełnych list we wszystkich okręgach wyborczych, a tylko w części. Barbara Helena Bączkowska nie została zarejestrowana mimo pełnych praw wyborczych i weryfikacji. W okręgu zarejestrował Paweł Szramka (żołnierz) 20 z 26 możliwych pozycji na liście. Dlaczego, zatem była akcja pod RPO?
Dyskredytacji jako zakamuflowany pod nikiem dokonał prokurator MMPM. Dnia 22 maja 2018r. doszło do nieprawomocnego uchylenia immunitetu ustalonemu prokuratorowi. Sprawa jest znana prokuraturze od 22 lipca 2016r, czyli ponad dwu lat. Prokurator ustalony jako zakamuflowany pod nikiem MMPM, z tym się nie zgodził i napisał zażalenie zgodnie z przysługujacym mu prawem do nowo tworzonej Izby Dyscyplinarnej. Dyskredytacje powstały w kampanii wyborczej do Sejmu RP, zatem miały określony cel.
Czas biegnie. Minęły trzy lata. Końca nie widać. Kolejni kandydaci do samorządów i kolejne trolowania się zaczną i dyskredytacje w związku z wyborami. Może warto zakazać używania ników w okresie wyborczym? Kto ma odwagę pisać niech pisze pod swoim nazwiskiem. Jeśli napisze nieprawdę a dyskredytowany zgłosi organom będą miały mniej pracy.
Uwaga:
Kampania samorządowa 2018 została rozpoczęta. Jeśli Cię pomówią, masz na to rok od czasu dowiedzenia sie o sprawcy z uwagi na art.101 par 2 kk. Możesz wykorzystać do złożenia prywatnego aktu oskarżenia art. 488kpk jeśli jesteś uprawniony, czyli pokrzywdzony. Pamiętaj, nikt w internecie nie jest anonimowy, nawet zakamuflowany prokurator.


Komentarze
Pokaż komentarze