11 obserwujących
33 notki
86k odsłon
  1425   0

Corpus delicti smoleńskich wybuchów w skrzydle

Rys.1 Przecięty stringer
Rys.1 Przecięty stringer

W notce: https://www.salon24.pl/u/blogdoradcy/848690,jak-nadcinano-dzwigary-w-koncowce-skrzydla-w-smolensku-cz-1  wyodrębniłem 12 szczegółów na zdjęciu przekroju urwanej końcówki skrzydła TU154 w Smoleńsku ,które wskazują na wybuchy w skrzydle. Zastanawiałem  się który ze szczegółów jest najbardziej przekonywujący i zrozumiały dla przeciętnego kowalskiego. Dla mnie dobitnymi szczegółami świadczącymi o wybuchu są widoki I i II dźwigara. Sposób zniszczenia tj. najpierw odcięcie środnika od dolnej półki ( to dobrze widać na zdjęciach) i odgięcie do tyłu i w bok ,a następnie  przełamanie półek z dołu do góry dobitnie świadczy ,że tego nie mogło  zrobić drzewo ,a musiały być wybuchy podcinające ,a potem siły aerodynamiczne odłamały osłabioną końcówkę do góry i w tył.  Dla mnie jest to oczywiste ale zdaje sobie sprawę ,że nie musi być oczywiste dla zwykłego Kowalskiego skoro np. taki bloger @AE911truth.org z tytułem inżyniera ma kłopoty ,żeby to zrozumieć i zasłania się opcją „przewożenia na koparce ,która mogła uszkodzić poszczególne elementy .Co ciekawe Bloger @stanzag bez którego moja analiza nie mogłaby powstać bo to on opublikował zdjęcia w dobrej rozdzielczości ( jeszcze raz dziękuje) opublikował te zdjęcia po to ,żeby obalić najnowsze tezy podkomisji o odcinaniu końcówki wybuchami ponieważ na zdjęciach mamy elementy odgięte do tyłu więc ani chybi brzoza odgięła. Prawdopodobnie tak będzie myślała większość oglądających te zdjęcia. Pomyślałem ,że może rurka jest takim oczywistym dowodem. Jest rozerwana w miejscu niedostępnym dla brzozy – ale rurka jest podejrzana bo nie było jej w końcówce jak ta leżała w krzakach. Może zbiornik, pozostający poza zasięgiem brzozy a wgnieciony prostopadle do ruchu skrzydła , może żebro odgięte do przodu a nie do tyłu, ale znowu jakiś członek sekty pancernej brzozy wyskoczy z koparką ,którą przewożono skrzydło ,która przecież mogła to wszystko poodginać i powgniatać. Oczywiście jak dobrze przeanalizować to koparka nie mogła tego zrobić ale dowody stają się już mniej oczywiste bo trzeba tłumaczyć analizować itp. Po namyśle wybrałem szczegół 11 zatytułowany: „Dziwne deformacje stringera  (trzeciego od 2 dźwigara )” widoczny na rys.1

Już sam fakt ,ze ktoś specjalnie najechał aparatem na ten szczegół robiąc dobre ujęcie w powiększeniu – daje do myślenia. Deformacje które widzimy na zdjęciu są z kuriozalne jeżeli założyć ,że to brzoza przecinała końcówkę.


image

 Rys.2 To nie mogła być brzoza- działające siły na konstrukcje były wielokierunkowe.

Widzimy tu ( rys.2) resztki stringera odgiętego w tyło o około 270 stopni ( w tym miejscu należy się spodziewać stringera o przekroju Z). Jednocześnie widać ,że część poszycia jest odgięta w dół tworząc „ loka” ( dobrze widoczny na innych zdjęciach). Z kolei dwa paski blachy ( u dołu) są wygięte w górę. Mamy więc dobrze widoczne 3 kierunki działania sił w tym samym miejscu w dół , do góry i do tyłu. W zasadzie to już eliminuje brzozę jako sprawcę.

Dalej analizując  widzimy ,że stringer został rozcięty  w dwu miejscach wzdłuż . W środku środnika i tuż przy dolnej półce ,a następnie mocno odgięty do tyłu i w bok tworząc coś w rodzaju loka. A jak lok to jak wiadomo wybuchy. Zdecydowanie najlepiej wyszkolona przez KGB brzoza nie mogła rozciąć tego stringera wzdłuż i to dwukrotnie.

Ale ale ktoś powie jak to nie brzoza skoro widać włókna drzewa zaczepione za odgięte blachy.

Tak włókna widać rys. 3  a nawet trociny tyle ,że włókna są wbite zgodnie z kierunkiem lotu samolotu co oznacza ,że mogły być co najwyżej wbite jak końcówka  już odeszła i wirowała do tyłu w krzakach.

image

Rys. 3 Kierunek wbijanie włókiem drzewa pokrywa się z kierunkiem lotu skrzydła

Jeżeli ktoś jeszcze ma wątpliwości ,że tu musiał być wybuch to proszę powiększyć i zobaczyć górny przekrój przecięcia . Widzimy na nim  fragmenty stopionego i zastygłego metalu zaznaczone na rys.4

image

 Rys. 4 Fragmenty roztopionego i zastygłego metalu w krawędzi przecięcia stringera.

Ciekawe ,że obszary największych ubytków lakieru na odgiętym środniku stringera  pokrywają  się z obszarami „roztopionego metalu”.

Obszar przecięcia można porównać z obrazem przecięcia teownika ładunkiem wybuchowym firmy Sabrex  rys. 5 tam również widać ślady stopionego metalu.

image

Rys. 5  Ślady stopionego metalu w przecięciu teownika ładunkiem wybuchowym firmy Sabrex

Wnioski

1.Obraz deformacji na przekroju odciętej końcówki skrzydła w Smoleńsku jednoznacznie wskazuje na obecność wybuchów i braku działania brzozy.

P.S.

Proszę adminów o umieszczenie notki w dziale katastrofa smoleńska.

Uzupełnienia:

Na rysunku n4 zaznaczyłem "miejsce przylepienia trocin ludzką ręką" Parę słów wyjaśnienia na ten temat .

To miejsce jest w głębi przekroju czyli poza zasięgiem pnia brzozy. Brzoza mijałaby ten fragment skrzydła w czasie około 0.005 sekundy . W tym czasie musiałaby przeciąć dwukrotnie stringer wzdłuż, odgiąć go do tyłu i w bok, wyprodukować masę trocin uformować z nich grudkę i przylepić tą grudkę do odgiętych resztek stringera!!! Co  więcej luźne trociny bez jakiegoś mocnego kleju nie miałyby szans utrzymać się w tym miejscu w czasie wirowego lotu końcówki do ziemi i wstrząsów przy upadku . Co innego włókna wbite za jakieś zadziory ale te włókna które widać na zdjęciu są wbite w przeciwnym kierunku niż oczekiwany.
No ale niektórzy mogą wierzyć w cuda.

Ponieważ notka stanzaga z linkami do zdjęć które omawiam zniknęła podaje linki (jeszcze działają):

https://imageshack.com/a/img922/3933/Lx8CsB.jpg 
 https://imageshack.com/a/img923/7069/qCdzjU.jpg
  https://imageshack.com/a/img923/4849/v6Ezeg.jpg
 https://imageshack.com/a/img922/3475/EiIdcW.jpg
 https://imageshack.com/a/img924/6792/FU9dkS.jpg
  https://imageshack.com/a/img922/3955/o5MgmP.jpg
 https://imageshack.com/a/img924/5562/Upg440.jpg


Lubię to! Skomentuj30 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka