131 obserwujących
157 notek
1207k odsłon
4662 odsłony

Czarny marsz, Nowacka, garść euro czyli bułgarska uczona i Mao.

Wykop Skomentuj6

W roku 1961 r. nastąpiła rzecz dziwna, bowiem pięciu prominentnych uczonych radzieckich z Instytutu Literatury  Światowej im.  Gorkiego w Moskwie napisało pismo, w którym oświadczają, iż uważają się za naukowych uczniów Michaiła Bachtina z tej Mordowii. Aby przenieść się do Moskwy i opublikować w formie książkowej swoje 2  dzieła:  o Rabelais i o Dostojewskim musiał biedak czekać do roku 1969. Warto zapamiętać tę datę: rok 1969 pierwszy druk dawno napisanych książek Bachtina.

A tymczasem do Paryża w ślad za niezwykle uzdolnionym  „uciekinierem Todorovem” przyjechała w 1965 r. panna Julia Kristeva z Bułgarii. Ona również otrzymała stypendium rządu francuskiego. Pani Julia Kristeva urodziła się w 1941 r. w miasteczku Sliven wg jej biografów w rodzinie chrześcijańskiej i chodziła początkowo do szkoły Sióstr Dominikanek. Ale z jej wywiadu dla jakiejś bułgarskiej dziennikarki wynika, że to ojciec miał być wierzącym chrześcijaninem i w dodatku jakimś „kościelnym księgowym” a matka miała być ateistką i darwinistką. I tatuś miał pani Julii powiedzieć, żeby nie chodziła do kościoła. Bo w Bułgarii od 1944 zainstalował się komunizm.

W życiorysie pani Kristevej jest sporo białych plam bowiem nie wiadomo, czy rodzina wyprowadziła się z miasteczka Sliven, gdzie była katedra prawosławna ale nic nie wiadomo o choćby kaplicy katolickiej a co dopiero o szkole sióstr dominikanek.  

 Po zainstalowaniu komunistów w Bułgarii wszystkie Kościoły chrześcijańskie miały bardzo ciężko, ale Kościół Rzymsko Katolicki miał najciężej, ponieważ w oczach  komunistów był „agentem Watykanu i faszyzmu”.  Na początek w roku 1949 zostali wyrzuceni wszyscy księża i zakonnicy –cudzoziemcy. A następnie  podobnie jak w PRL czy w Chorwacji, komuniści bułgarscy zmontowali co najmniej 3 duże  procesy przeciwko księżom, zakonnikom i wybitnym działaczom katolickim zwłaszcza na początku lat 50-tych.  Lista osób biskupów, księży, zakonników i świeckich aresztowanych tylko w 1952 r. obejmuje 56 osób.
Wyroki śmierci zostały wydane na 6 osób w tym:  

- skazani 3 października 1952 r. , rozstrzelani 11 listopada 1952 r. : biskup ordynariusz nikopolski Eugeniusz Bosilkow, ur. 1900, ojciec Kamen Wiczew Jonkow przełożony seminarium duchownego, ur. 1883 r. ojciec Jozafat Sziszkow asumpcjonista ur. 1884 r., ojciec Paweł Dżidżow r. 1919 r. przełożony seminarium duchownego w Płowdiw,

- ojciec Józef Tonczew skazany 6 czerwca 1952 , wyrok wykonany 23 stycznia 1953,

-  dr Petko Momchilow, lekarz ortopeda i położnik, wyrok wydany 4 grudnia 1952, wyrok wykonany 23 stycznia 1953 r,.

Ponadto w śledztwie został zamordowany tuż po aresztowaniu 1 września 1952 r. ojciec Fortunat Bakalski, ur. 1916 , redaktor katolickiej gazety „Prawda”. Natomiast skazany w dniu 29 października 1952 r.  na 12 lat więzienia biskup Iwan Romanow  ur. 1878 r - zmarł w więzieniu w dniu 8 stycznia 1953 r.

Wyroki na lat 20 więzienia wydano w stosunku do 5 księży, wyroki na lat 15 – 9 skazanych a na 12 lat do 14 lat więzienia – 17 osób, w tym zmarły Biskup Romanow.
Należy pamiętać, że Kościół Rzymsko Katolicki liczył sobie zaledwie kilkadziesiąt tysięcy wiernych (obecnie liczy sobie 74 tysiące – 1% społeczeństwa). Taka ilość wyroków śmierci na księży była relatywnie najwyższa w stosunku do liczby wiernych w krajach komunistycznych. Wg polskiego misjonarza o. Krzysztofa Kurzoka  bułgarska spólnota katolicka poniosła największe straty ludzkie i materialne  od dyktaturą komunistów i wyszła z komunizmu jako – NAJBIEDNIEJSZA wspólnota.

Tak więc skoro zdolnej pannie Julii udało się dostać pod koniec lat 50-tych na sofijski uniwersytet, to raczej nie mogła być z rodziny katolika a mało też prawdopodobne, że z rodziny wierzącego prawosławnego.  A źli ludzie w samej Bułgarii, w tym niejaki pan Nikołaj Frołow pozwolił sobie nawet na sugerowanie, że w tak policyjnej komunistycznej dyktaturze opowieść o tym,  że taka sobie zwyczajna Bułgarka z ulicy (jak się przedstawia na Zachodzie pani Julia ), mogłaby otrzymać pozwolenie na wyjazd za granicę bez szczególnych rodzinnych powiązań z komunistyczną wierchuszką lub szczególnymi powiązaniami z tajnymi służbami/wywiadem – to jest żart. W stolicy państwa Sofii w latach 60-tych był 5 (słownie: pięć) kawiarń a połowa gości to byli tajniacy.

Do tego dochodzi inna ciekawostka. Oto w angielskiej wiki ktoś napisał, że pani Julia Kristeva „była zaznajomiona z dziełem Mikołaja Bachtina przed swoim wyjazdem z Bułgarii”. Czyli przed grudniem 1965 r. A tymczasem dwa dzieła Bachtina zostały wydane w formie książkowej dopiero w 1969 r. Wcześniejsze zaś artykuły, jak napisano w jego biografii , „wszystkie trzy artykuły” zostały wydrukowane na przestrzeni 31 lat między latami 1930-1961. Mikołaj Bachtin był nieznany nawet w świecie naukowym ZSRR do roku 1961.
A tymczasem naukowiec niemiecki dr Hans Harder z Martin –Luther Universitat Halle Wirtenberg pisze, że „sława Bachtina powstała głównie dzięki poznaniu go przez takich postmodernistycznych teoretyków jak naukowiec bułgarska Julia Kristeva, która podobno przedstawiła jego pisma na seminarium Rolanda Barthes’a w Paryżu..”.

Wykop Skomentuj6
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Społeczeństwo