132 obserwujących
158 notek
1212k odsłon
5726 odsłon

Goebbels, OKO. press, TVN24 i katolicy czyli Niemcy 1937 i Polska 2018.

Wykop Skomentuj145

200 lat temu, w Wigilię Bożego Narodzenia w 1818 r. po raz pierwszy wykonana została kolęda w języku niemieckim „Cicha noc”, która szturmem zdobyła serca wiernych Kościoła Katolickiego. Ale nie tylko, bo śpiewali ją pod Stalingradem także żołnierze Wehrmachtu nieznanego wyznania. Kolęda nie była niemiecka tylko austriacka i zagrano ją w czasie pasterki w Obersdorf bei Salzburg.

Ale siła perswazji czyli inaczej reklamy zrobiła swoje i dzisiaj przypisywana jest Niemcom.  Atmosfera Wigilii 1938 r. w Niemczech 120 lat później była nie tak idylliczna, chociaż zapewne kolęda „Cicha noc” została na pasterce we wszystkich kościołach niemieckich – zaśpiewana.
 
A wszystko dlatego, że Papież Kościoła Rzymsko Katolickiego Pius XI kilka miesięcy wcześniej ośmielił się stanąć na drodze postępu wdrażanego żelazną ręką towarzysza kanclerza III Rzeszy Niemieckiej Adolfa Hitlera i jego wiernego speca od propagandy dr Josefa Goebbelsa.

Kamieniem obrazy było ogłoszenie przez Papieża Piusa XI w Watykanie w 14 marca 1937 r. i niezwłoczne odczytanie w niemieckich kościołach w Niedzielę Palmową 21 marca 1937 r. Encykliki „Mit brennender Sorge” ( Z palącą troską).

W wielkim skrócie można powiedzieć, iż Papież Pius XI zawarł w niej nie tylko „zażalenie” na łamanie postanowień konkordatu, ale też bezpośrednio skrytykował ideę wyższości rasy i państwa jako bałwochwalstwo oraz wzywa do tego, aby przepisy prawa stanowionego były zgodne w naturalnym prawem Bożym. Zaznacza również prawa rodziców do wychowywania swoich dzieci w duchu wiary, którą sami wyznają.


Ale okazało się, że odczytanie tego dokumentu niemieckim katolikom było dla niemieckich ówczesnych władz jak wybuch granatu w twarz.

Papież OŚMIELIŁ SIĘ pouczać w sprawach moralności i prawa Hitlera i jego całe nazistowskie otoczenie akurat wtedy, kiedy oni już POCZULI MOC.

Płynęli cichutko na fali od czasu Traktatu z Rapallo z 1923 r, z Rosją Sowiecką ale „nurt niemieckiej rzeki” przyspieszył mocno np. od czasu gdy np. pan Ford z USA wykupił w 1929 r. 80% udziałów w firmie Opel i dzięki przyjaznej postawie burmistrza Kolonii otworzył tam w maju 1931 r. fabrykę samochodów Forda o zdolności docelowej 125 tysięcy sztuk na rok. I tak:

1) 7 marca 1936 r. wojska niemieckie wkroczyły do Nadrenii, łamiąc postanowienia wersalskie,

2) w dniach 1-16 sierpnia 1936 r. odbyły się w Berlinie Igrzyska Olimpijskie, będące gigantycznym przedsięwzięciem propagandowym nazistów, zakończonym pełnym sukcesem,

3) 20 sierpnie 1936 r. wprowadzono w Niemczech dwuletnią powszechną służbę wojskową,

4) 25 października 1936 r. Hitler zawarł z Mussolinim, największym antyklerykałem włoskim traktat o przyjaźni Niemiec i Włoch,

5) 28 października 1936 r. dokonał się pierwszy oblot bombowca Dorniera Do19,

6) 8 grudnia 1936 r. zwodowany został pancernik „Gneisenau”,

7) 21 grudnia 1936 r. dokonano pierwszego oblotu samolotu wojskowego Junkers Ju 88,

8) 30 stycznia 1937 r. Hitler ogłosił wycofanie podpisu Niemiec pod Traktatem Wersalskim.


W obliczu takiej mocy pouczenia jakiegoś „klechy z Watykanu”, który nie ma żadnych dywizji, jak zauważył przytomnie największy sojusznik kanclerza Hitlera do 22 czerwca 1941 r. towarzysz Stalin – musiały się spotkać z adekwatną odpowiedzią. I się spotkały.

W dniu 28 maja 1937 r. , kiedy akurat założone zostało słynne państwowe niemieckie przedsiębiorstwo Volkswagen, do narodu niemieckiego przemówił sam minister propagandy III Rzeszy dr Josef Goebbels. Ale nie w sprawie samochodów dla każdego Niemca.

Powiedział natomiast minister propagandy III Rzeszy, co następuje : „… Są przypadki molestowania seksualnego, które wychodzą na światło dzienne każdego dnia w przypadku znaczniej ilości kleru katolickiego. Niestety, nie jest to kwestia przypadków indywidualnych, ale zbiorowy (kolektywny) moralny kryzys, który być może historia kultury ludzkiej nigdy nie znała w tak przerażającym i wprawiającym w moralną konfuzję – wymiarze. Liczni księża i świeccy przyznali się. Nie ma wątpliwości, że tysiące przypadków, które zwróciły uwagę wymiaru sprawiedliwości stanowią jedynie niewielką część całej prawdy, jeśli się uwzględni że wielu molestujących było objętych ochroną i ukrywanych przez hierarchię….”.

Na tym jednym przemówieniu się nie skończyło. Był to fragment większej kampanii, o czym pisze m.in. w swojej książce „Historia Homoseksualizmu w Europie. Tom II: Berlin, Londyn, Paryż;1919-1939” na stronach 231-233 w tomie II „The end of a Dream: The German Model Blows up” pani Florence Tamagne .

W dniu 30 maja 1937 r. dr Josef Goebbels wystąpił w Berlinie w Deutschland Halle przed publicznością w liczbie 25 tysięcy i rozwinął temat poruszony w dniu 28 maja. Powiedział m.in. :”… Przerażający i ohydny fenomen moralnej dekadencji, dla którego nie można znaleźć odpowiednika w całej historii ludzkości (…) Przestępcze zboczenia katolickiego kleru zagrażają fizycznemu i moralnemu zdrowiu naszych młodych ludzi. Oświadczam przed narodem niemieckim, że ta plaga będzie radykalnie wypleniona i, jeśli Kościół jest zbyt słaby, Państwo zrobi to…”.

Wykop Skomentuj145
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Kultura