Nie ma przypadków, lecz Znaki!
"Nie ma przypadków - są tylko Znaki!" (ks. Br. Bozowski)
5 obserwujących
41 notek
37k odsłon
  3546   0

"Dziennikarskie" hieny, czyli... "prezydent z zapałkami"! [Oraz oświadczenie.]

Google - zrzut z ekranu dn. 19. 11. 2018 r. ok. godz. 16:30
Google - zrzut z ekranu dn. 19. 11. 2018 r. ok. godz. 16:30

                                                                                  *****
Z kolei przechodzę do drugiej odsłony tego "sabatu", która rozpoczęła się wczoraj.

W niedzielę, 18 listopada, "Rzeczpospolita" opublikowała -  bez mojej zgody i autoryzacji moich wypowiedzi, a więc łamiąc prawo prasowe! - informację o spaleniu mojej piwnicy. [Od początku upierając się przy ponownym wskazywaniu tych właśnie "wybranych" zarzutów (przy jednoczesnym zatajeniu całości oświadczenia, ułożonego w logiczną całość), które - wyrwane z kontekstu - wywołały poprzednio niebywałą falę nienawiści do mnie. Na to nie wyraziłem zgody w sobotę, przesyłając poprawki - choć już minimalne - jako warunek mojej autoryzacji.] Pomimo tego doszło do tej „samowolki” (bez mojej zgody na publikację, choćby telefonicznej), więc już nie miałem wątpliwości; jak przy pierwszej publikacji, gdy przekłamania mogłem – z życzliwości - zrzucić na karb nieudolności W. Ferfeckiego… Tu wyraźnie już chodziło o sprowokowanie prymitywnej "zadymy", co nie ma nic wspólnego z rzetelnością dziennikarską. Zmieniono nawet wytłuszczony tytuł, z zaproponowanej mi sobotniej "wersji ostatecznej", na którą jednak nie wyraziłem zgody, ale pan Ferfecki o nią już "nie dbał" (bo nie zadzwonił); tak bardzo "przebierał nóżkami" do ogłoszenia owej "sensacji"! Ów przesłany mi w sobotę tytuł brzmiał: "Tajemnica pożaru u reżysera", podczas gdy w sieci zawiesił: "Tajemnica pożaru u reżysera, który oddał order prezydentowi"!

Tylko nierozgarnięte dziecko mogłoby uznać, że była to "niewinna" i nieistotna zmiana! I wszystko wskazuje na to, że W. Ferfeckiemu chodziło o "sensacyjną" insynuację pod adresem "ludzi prezydenta"! [Bo takie właśnie komentarze "ruszyły" bezzwłocznie – po "zacytowaniu" notki na WP - ale formułowane już wprost, choć nigdy nie sugerowałem - w rozmowach z Rzepą - tych właśnie sprawców; a jeśli już to - innych (bo hipotezy posiadam), których p. Ferfecki akurat się boi, zaś prezydenta nie; a ponadto - nie lubi prezydenta!]

Na tę "trąbkę" oczekiwała WP, która pojechała jeszcze bardziej "po bandzie", a mianowicie z tytułem: "Bogdan Czajkowski oddał order prezydentowi, później spłonęła jego piwnica. Możliwe podpalenie." A następnie "rozpętało się małe piekło", bo dołączyły: naTemat, pikio i inne badziewia... Nie mam nawet już siły i ochoty kontrolować tego, ale przytoczę jeszcze kilka tytułów; zwłaszcza z pikio.pl, które reklamuje się jako… "bezstronne" (sic!), a ,,poszło" tu zupełnie "na rympał": "Oddał Andrzejowi Dudzie order. Podpalili mu piwnicę". W podtytule zaś posunęli się jeszcze dalej: „Oddał Andrzejowi Dudzie order, więc podpalili mu piwnicę”. Kolejny w naTemat: „Oddał Dudzie order, niedługo potem spłonęła jego piwnica. Strażacy mówią o możliwym podpaleniu”. Zaś pod moim zdjęciem (ze śp. prezydentem Kaczyńskim), jest bardzo „interesujący” opis, który cytuję dokładnie, razem z błędami(?): „Bogdan Niemczycki(sic!) dostał order z rąk Lecha Kaczyński(!). Gdy zwrócił order prezydentowi Andrzejowi Dudzie, kilka dni później prawdopodobnie podpalił jego piwnicę”..! [Nie do końca to jasne, bo czy mamy rozumieć, iż to prezydent „podpalił mi piwnicę”, czy przeciwnie - to ja „prezydentowi ją podpaliłem”? I gdzie była wówczas… ochrona pałacu?] Pozostałych bredni – a nawet kłamstw – w tekście tych hien nie będę już cytował!

Potem dołączył się Onet.pl, z tytułem: „Reżyser zwrócił prezydentowi  order. Niedługo później spłonęła jego piwnica”. Zaś w poniedziałek Fakt.pl, który (ok. g. 16) obwieścił jeszcze "lepiej": „Kto podpalił mieszkanie polskiego reżysera?” [Czyżby to była antycypacja zdarzeń? Ale nie! – uspokoiłem się po wielu godzinach – bo „skorygowali” ów tytuł na: „Reżyser w proteście odesłał prezydentowi order. Niedługo później w dziwnych okolicznościach spłonęła mu piwnica”. Jednak proszę sobie wyobrazić, co mogłoby się mi przytrafić, gdybym (po spaleniu piwnicy) wyjechał z domu i w podróży przeczytał - a jestem już niemłody, po niedawnym zawale - że z kolei... "podpalono mi mieszkanie"?! Na szczęście przeczytałem to w owym "podpalonym" mieszkaniu... ]

Ale żaden z tych portali nie wyjaśniał, choćby jednym zdaniem (gdy wskazywał ciąg zdarzeń z moim orderem), dlaczego  w 2008 r. nie przyjąłem orderu, zaś w 2010 r. - po katastrofie smoleńskiej – odebrałem go, a przede wszystkim – z jakich powodów obecnie go zwróciłem. A wszystko to jest w Internecie! Co było cynicznym wystawianiem mnie na „hejt”, który natychmiast się pojawił; w tym insynuacja, że to ja sam – a jakże! - podpaliłem sobie piwnice; bo tak wielkie mam "parcie na szkło"! Wymiennie z insynuacją, że uczynił to prezydent… „z zapałkami”!

A przecież, gdyby wskazano rzetelnie powody obu moich protestów (w 2008 r. oraz w 2018 r.), wówczas stałoby się oczywiste, że w obu przypadkach - konsekwentnie -  UPOMINAŁEM SIĘ O ZAGROŻONĄ SUWERENNOŚĆ NASZEJ OJCZYZNY!

Nawiasem mówiąc - niewykluczone, że przyczyniłem się do "utworzenia" - niechcący, bo wskutek protestu - nowego terminu politycznego: "prezydent z... zapałkami"..? Podobnie, jak w 1990 r. - ale już świadomie i osobiście, jako twórca - gdy wymyśliłem i zrealizowałem animowaną Siekierkę (dla L. Wałęsy), która weszła do języka politycznego...

Lubię to! Skomentuj78 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka