2 obserwujących
25 notek
29k odsłon
1073 odsłony

Hucpa Kurskiego nad… trumną Wybitnego Polaka! [Bo "ciemny lud wszystko kupi"!]

Wykop Skomentuj13

Wczesnym rankiem, 8 lutego, J. Kurski posunął się do niebywałej bezczelności, publikując Tweeta, składającego się z konfabulacji (i kłamliwych sugestii), zaś kilka godzin później portal wPolityce zamieścił kilkustronicowy wywiad z Kurskim, zawierający podobne konfabulacje! Bezczelności niebywałej, gdyż śp. Premier Jan Olszewski nie może już zaprotestować przeciw tym "wynurzeniom" Kurskiego!

Niestety, nie zadbałem o natychmiastowe skopiowanie tych publikacji, w związku z czym nie mogę tu już wkleić ani tego Tweeta, ani linku do owego wywiadu. A to dlatego, że ktoś mądrzejszy doradził Kurskiemu, aby usunął tego kłamliwego Tweeta (i zastąpił go innym, neutralnym, co stało się następnego dnia), zaś „krynica niezależności dziennikarskiej”, portal wPolityce, usunął również wywiad, w którym zamieszczony był ów inkryminowany Tweet Kurskiego. [Skądinąd – co znamienne – komentowanie pod owym wywiadem było zablokowane!] Wobec powyższego, zmuszony jestem posłużyć się pamięcią, więc moje „cytaty” (a raczej – ich streszczenia) z Tweeta, będą zapewne ułomne… [Ale przy okazji serdecznie proszę tego z PT Czytelników – jeśli istnieje taki, który zdążył zapisać owego Tweeta? – aby zechciał mi go przesłać, w celu aktualizacji mojej notki.] Dodam jeszcze, że Kurskiemu nie udało się „wyczyścić” wszystkiego w sieci, więc wklejam tu link na WP:
https://wiadomosci.wp.pl/jacek-kurski-towarzyszylem-janowi-olszewskiemu-w-ostatnich-godzinach-zycia-6347292941224065a

A oto streszczenie „refleksji” Kurskiego, zamieszczonych w owym pierwotnym „zaćwierkaniu”:
1.    Miałem zaszczyt towarzyszyć premierowi Olszewskiemu aż do samej śmierci.
2.    Ergo – „symbolicznie wypełniając misję rzecznika ROP Jana Olszewskiego" (cytat dokładny), jako pierwszy mogę poinformować Polskę o Jego śmierci.
3.    Mój smutek jest szczególny, gdyż to właśnie śp. Premier "zaprosił mnie" (cytat dokładny) do polityki.

Nie ukrywam, że „zagotowało się we mnie”, gdy natrafiłem w sieci na powyższe „wynurzenia” Kurskiego (a później – ów wywiad)! A to dlatego, że znam niektóre z okoliczności niejako z „pierwszej ręki”, czyli – z własnej, współczesnej wydarzeniom obserwacji (oraz udziału w nich), a także - bezpośrednio od śp. Jana Olszewskiego.

Ale pierwszym skojarzeniem, które przyszło mi tu na myśl, była podobna hucpa nad trumną Wybitnego Polaka, do której posunął się Michnik, dzień po śmierci Zbigniewa Herberta! [Skojarzenie tym bardziej uprawnione, że obie hucpy odbyły się nad trumnami Wybitnych Polaków; bo nie mam wątpliwości, iż można przyrównać znaczenie dla Polski – choć w innych dziedzinach - obu wybitnych Zmarłych.] Opublikował wówczas Michnik  obłudną i bezczelną „elegię”, w której „nominował się” do rangi… „przyjaciela” śp. Zbigniewa Herberta! Bo Zmarły nie mógł już zaprotestować przeciwko temu kłamstwu (podobnie jak obecny Zmarły); choć wówczas opinia publiczna znała – na szczęście – wypowiedź Z. Herberta sprzed niewielu lat: "Michnik jest manipulatorem. To jest człowiek złej woli, kłamca. Oszust intelektualny!”

We współczesnym przypadku podobnych, publicznych opinii Zmarłego Premiera (dotyczących Kurskiego) brakuje, a to z dwóch – jak sądzę - powodów:
•    J. Kurski to zbyt „cienki Bolek” (gdy chodzi o polityczne znaczenie), aby śp. Premier J. Olszewski miał go zaszczycać jakimikolwiek publicznymi ocenami,
•    Śp. Jan Olszewski w ogóle wystrzegał się – jako człowiek szlachetny i życzliwy ludziom – formułowania tak jednoznacznych opinii, w domenie publicznej. [Jak zdarzało się to Zbigniewowi Herbertowi.]

Jednakowoż jestem przekonany, że śp. Premier był - w głębi duszy - b. podobnego zdania o J. Kurskim (tj. podobnego temu, które Z. Herbert wygłosił o Michniku)! Co uzasadnię i opiszę dalej.

Obecnie odniosę się do dwóch pierwszych „refleksji” Kurskiego:
1.    Pierwsze kłamstwo Kurskiego już wkrótce zostało zdezawuowane w sieci, gdy okazało się, że w podobny „sposób” – do owego „towarzyszenia Premierowi aż do śmierci”, a ogłoszonego przez Kurskiego – „towarzyszyły” dziesiątki (a może nawet setki) innych, przypadkowych osób! Przechodząc - po prostu - korytarzem, obok pokoju umierającego Premiera. A może nawet bardziej „towarzyszyły śmierci”; bo znajdowały się… bliżej umierającego, niż przebywał – zupełnie przypadkowo – Kurski! I ta okoliczność zapewne była głównym powodem, dla którego Kurski tchórzliwie skasował swego Tweeta, doprowadzając także do usunięcia wywiadu na portalu wPolityce! [Którego omówienie nadal jednak wisi na WP.]
2.    Wyjątkowo bezczelna i oburzająca jest też wypowiedź o „symbolicznym wypełnieniu misji rzecznika ROP”; jeśli zważyć to, co Kurski uczynił tej partii i samemu śp. Janowi Olszewskiemu później, „rozwalając” – po dwóch latach, w 1997 r. – ROP, przez wyprowadzenie swojej frakcji do ZChN!

Zanim odniosę się do kolejnych, najbardziej uwłaczających – Pamięci Jana Olszewskiego – sugestii, a raczej: insynuacji Kurskiego, streszczonych w punkcie 3., powyżej (jakoby był on „uczniem” tego Wybitnego Polaka), niezbędnych jest kilka moich osobistych wspomnień.

Wykop Skomentuj13
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Polityka