Część mediów i polityków pyta oskarżycielsko, dlaczego polski rząd nie kupuje szczepionek aby je rozprowadzić w placówkach służby zdrowia, skoro kupiły je w masowych ilościach rządy Francji, Niemiec, Japonii i innych krajów.
Trzy pytania:
1. Czy postępowanie zachodnich rządów to dostateczna gwarancja że niesprawdzone do końca szczepionki nie spowodują takiej tragedii jak ta, która miała miejsce w połowie lat 50. w USA, gdzie szczepienia przeciwko Heine-Medina zaowocowały powikłaniami u setek dzieci, z których część uległa paraliżowi a niektóre nawet zmarły?
2. Czy opór koncernów farmaceutycznych przeciwko wprowadzeniu szczepionek w wolnej sprzedaży nie jest spowodowany obawą, że w przypadku powikłań będzie im trudniej uniknąć wypłaty gigantycznych odszkodowań i czy rząd powinien skapitulować wobec koncernów?
3. Czy wielkie koncerny farmaceutyczne we własnym interesie nakręcają masowa histerię dotyczącą grypy świń, która w obecnej chwili ma łagodniejszy przebieg niż grypa "tradycyjna"?


Komentarze
Pokaż komentarze (11)