Przy ul. Nowy Świat 25 w Warszawie odsłonięto tablicę upamiętniającą Lucianę Frassati-Gawrońską. „Włoszkę, która pokochała Polskę”. Wydarzenie to pokazuje, że podczas gdy rodzina, przyjaciele i dyplomaci honorują zasługi Luciany Frassati-Gawrońskiej, to działania instytucji państwowych mogą doprowadzić do utraty rodzinnego majątku przez Fundację założoną przez jej córkę, Wandę Gawrońską.
Uroczystość odsłonięcia tablicy odbyła się 7 października, w rocznicę śmierci Luciany Frassati-Gawrońskiej. W wydarzeniu uczestniczyli m.in. ambasador Republiki Włoskiej w Polsce Luca Franchetti Pardo, nuncjusz apostolski w Polsce abp Antonio Guido Filipazzi oraz członkowie rodziny Gawrońskich.
– Niech ta tablica, upamiętniająca Lucianę Frassati-Gawrońską, stanowi trwały hołd dla jej odwagi i zaangażowania, które nadal są źródłem inspiracji dla nas wszystkich. Niech świadczy o polsko-włoskiej przyjaźni – powiedziała Beata Prądzyńska, zastępca dyrektora Departamentu Współpracy z Polonią i Polakami za Granicą MSZ.
– To osoba naprawdę nadzwyczajna, niezwykle zasłużona dla Polski i dla przyjaźni polsko-włoskiej – podkreślił Marcin Święcicki, były prezydent Warszawy.
Nad uroczystością kładł się jednak cień sprawy zabrania przez państwo rodzinnego majątku, zostawionego przez Lucianę Frassati-Gawrońską.
Dalsza część tekstu jest pod filmową relacją z odsłonięcia tablicy upamiętniającej Lucianę Frassati-Gawrońską
Niezwykła historia Luciany Frassati-Gawrońskiej
Luciana Frassati-Gawrońska urodziła się w 1902 r. w Piemoncie. Była córką Alfreda Frassatiego, wydawcy, polityka i dyplomaty. Jej bratem był św. Pier Giorgio Frassati. W 1925 r. Luciana poślubiła Jana Gawrońskiego, polskiego dyplomatę. Rok później została właścicielką nieruchomości przy Nowym Świecie 23/25.
W czasie wojny, korzystając z włoskiego paszportu dyplomatycznego, siedmiokrotnie przedostawała się do okupowanej przez Niemców Polski jako emisariuszka polskich władz na uchodźstwie. Przewoziła korespondencję, informacje i środki finansowe przeznaczone dla polskiego podziemia.
Pomagała również osobom zagrożonym przez okupanta w wydostaniu się z kraju. Wśród nich była Helena Sikorska, żona premiera i Naczelnego Wodza gen. Władysława Sikorskiego. Korzystając ze swoich kontaktów, interweniowała w sprawie polskich profesorów aresztowanych podczas Sonderaktion Krakau.
Za swoją działalność na rzecz Polski została w 1993 r. odznaczona Krzyżem Komandorskim z Gwiazdą Orderu Zasługi Rzeczypospolitej Polskiej. Zmarła 7 października 2007 r. w Pollone.
Pasaż Italia w sercu Warszawy
Historia rodziny Frassati-Gawrońskich jest ściśle związana z nieruchomościami przy Nowym Świecie 23 i 25. W maju 1926 r. Luciana Frassati-Gawrońska została ich właścicielką. W kolejnych latach powstało tam Caffè Italia, a pod koniec lat 20. rozpoczęto rozbudowę kompleksu i budowę Pasażu Italia. Znajdowały się w nim sklepy, kawiarnia, kino Studio oraz dancing Bodega. Było to jedno z charakterystycznych miejsc przedwojennego Nowego Światu.
Kamienice przy Nowym Świecie 23 i 25 zostały zniszczone w 1944 r., natomiast położony w głębi posesji budynek Pasażu Italia przetrwał wojnę. Po jej zakończeniu nieruchomości należące do Luciany Frassati-Gawrońskiej zostały przejęte i znacjonalizowane na podstawie tzw. dekretu Bieruta.
Darowizna na rzecz rodziny
Po 1989 r. Luciana Frassati-Gawrońska i jej córka Wanda rozpoczęły starania o odzyskanie rodzinnego majątku. Część nieruchomości została zwrócona, jednak sytuacja prawna kompleksu przy Nowym Świecie nie została dotąd w pełni uregulowana. Co jest delikatnym eufemizmem.
Nie sposób wchodzić w zawiłości prawnicze sprawy, można je przedstawić w pewnym uproszczeniu. Roszczenia do przedwojennych nieruchomości przy Nowym Świecie zostały przekazane Fundacji Frassati w darowiźnie, chcąc zapewnić jej środki na upamiętnienie brata Luciany Frassati-Gawrońskiej, św. Pier Giorgia Frassatiego. Sama Luciana nie doczekała rozpatrzenia sprawy o zwrot majątku, zmarła w wieku 105 lat.
Pojawia się Komisja Weryfikacyjna
Jednym z elementów obecnej sytuacji prawnej jest postępowanie prowadzone przez Komisję Weryfikacyjną w sprawie nieruchomości przy ul. Nowy Świat 23. Postępowanie zostało wszczęte w 2025 r. i dotyczy m.in. decyzji Prezydenta m.st. Warszawy z 26 maja 2014 r. obejmującej grunt tej nieruchomości. Fundacja „Frassati” jest stroną postępowania.
16 września 2026 r. Komisja poinformowała o kolejnym przedłużeniu terminu załatwienia sprawy – do 16 listopada br. Jako powody wskazano szczególnie skomplikowany charakter sprawy, obszerny materiał dowodowy oraz konieczność zapewnienia stronom czynnego udziału w postępowaniu.
Tu warto się zatrzymać na samej Komisji. Komisja, powołana w 2017 r. przez rządzący wówczas PiS, miała rozliczać nieprawidłowości związane z reprywatyzacją w Warszawie. Jej działalność miała również istotny wymiar polityczny, ponieważ uderzała w rządzącą stolicą Platformę Obywatelską”. Przewodniczył jej Patryk Jaki, bliski współpracownik ówczesnego ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry.
Co PiS zaczął, KO kontynuuje
Co ciekawe, eksperci prawa oraz ówczesny Rzecznik Praw Obywatelskich Adam Bodnar wysuwali poważne zarzuty konstytucyjne i ustrojowe. Komisja łączyła cechy organu administracji rządowej, prokuratury i sądu, co przeczy zasadzie trójpodziału władzy.
Jednak po przejęciu stanowiska ministra sprawiedliwości Adam Bodnar nie wracał do swych zastrzeżeń, a na przewodniczącego Komisji Weryfikacyjnej wyznaczył swojego zastępcę – wiceministra Arkadiusza Myrchę. Co PiS zaczął, KO kontynuuje.
Czy Fundacja Frassati została potraktowana jak handlarze roszczeniami?
Clou sprawy polega na tym, że owa Komisja miała zajmować się zwalczaniem patologii dotyczących handlu roszczeniami dekretowymi. Tymczasem swymi decyzjami potraktowała rodzinną Fundację Frassati, założoną przez córkę zasłużonej dla polskiego ruchu oporu Włoszki, jak patologiczne przejmowanie nieruchomości przez obcych ludzi czy wręcz przestępców.
M.st. Warszawa i zmiana podejścia sądów
A m.st. Warszawa także zdaje się liczyć na przejęcie nieruchomości Fundacji Frassati oraz pozbawić ją rodzinnego majątku.
Ważnym problemem jest też zmiana podejścia sądów do przekazywania roszczeń dotyczących nieruchomości odebranych po wojnie. Jej skutkiem może być utrata przez Fundację budynków, które zgodnie z wcześniejszymi rozstrzygnięciami do niej należały, bez odszkodowania. Sprawa stawia więc pytania o ochronę praw nabytych, pewność prawa i granice możliwości odbierania majątku po wielu latach.
Jedna ręka z orderem, druga na majątku
Podsumowując i podkreślając raz jeszcze: w sprawie Fundacji Frassati nie doszło do handlu roszczeniami dekretowymi. A tymczasem decyzjami Komisji Weryfikacyjnej i sądów sprawa jest w praktyce traktowana tak, jakby do takiego handlu doszło. Nie ma w tym za grosz logiki.
Fundacja Frassati wskazuje, że wieloletnia niepewność dotycząca stanu prawnego nieruchomości utrudnia podejmowanie decyzji dotyczących przyszłości miejsca oraz planów rewitalizacji Pasażu Italia. Co pozwoliłoby zachować historyczne dziedzictwo tego miejsca.
– Potrzebujemy takich przykładów jak Luciana Frassati-Gawrońska, by przekazywać je przyszłym pokoleniom jako świadectwo tego, że relacje między dwoma krajami umacniają się dzięki zaangażowaniu ludzi, którzy wybierają miłość i współczucie ponad granicami – zaznaczył ambasador Republiki Włoskiej w Polsce Luca Franchetti Pardo.
Byłoby dobrze, gdyby osoby decyzyjne w sprawie Fundacji Frassati uważnie przeczytały te słowa. Na razie państwo wręczyło jedną ręką order, a drugą kładzie na rodzinnym majątku.



Komentarze
Pokaż komentarze (7)