Bogusław Mazur Bogusław Mazur
87
BLOG

Jak przygotować gospodarkę do wojny? III Forum Bezpieczeństwa Polski

Bogusław Mazur Bogusław Mazur Gospodarka Obserwuj notkę 3

Si vis pacem, para bellum – jeśli chcesz pokoju, szykuj się do wojny. Ta rzymska zasada ujęta przez Wenecjusza ma zastosowanie również dzisiaj. Przygotowaniom służą coraz liczniejsze debaty o przygotowaniu armii, społeczeństwa i gospodarki do odstraszania Rosji i podjęcia militarnych działań. Bez takiej wymiany uwag i propozycji trudno wypracować skuteczny kierunek działań przygotowawczych. Jednym z wydarzeń było III Forum Bezpieczeństwa Polski, które zagościło w murach Uniwersytetu Warszawskiego. Minister Miłosz Motyka, posłanka Urszula Pasławska czy wiceprezes Polskiej Grupy Zbrojeniowej Arkadiusz Bąk to tylko przykłady uczestników debat odbytych podczas III Forum.

Czy tego typu wydarzenia mają rzeczywiste znaczenie dla wojennych przygotowań? Mają. Różnorodne debaty i konferencje są niczym informacyjne puzzle, z których krajowe i zagraniczne, rządowe i prywatne ośrodki analityczne potrafią tworzyć większe obrazy stanu przygotowań. Pozwalają decydentom lepiej zrozumieć, jakie działania trzeba podjąć, a jakich lepiej zaniechać.

Informacyjne puzzle a think tanki

W polskich warunkach rola takich spotkań rośnie tym bardziej, że uzupełniają lukę tworzoną przez brak bogatych, wpływowych think tanków, które same zbierają informacyjne puzzle i tworzą z nich obrazy rzeczywistości. Na przykład w rankingu Think Tank Alert wśród 82 znanych think tanków znajduje się tylko jeden z Polski. Jest to, podległy rządowi, Ośrodek Studiów Wschodnich (OSW), który zajmuje w rankingu 64 pozycję. Co jest i tak dużym sukcesem, zważywszy na brak „trustów mózgów” z innych państw tzw. nowej UE.

III Forum Bezpieczeństwa Polski, moderowane przez Huberta Biskupskiego, zastępcę redaktora naczelnego „Super Expressu”, zdominowały kwestie technologii dual-use (podwójnego zastosowania), krajowego przemysłu i infrastruktury, odporności systemu energetycznego oraz zdolności do zapewnienia bezpieczeństwa żywnościowego. Tu można jedynie śladowo zaznaczyć wystąpienia panelistów.

Z ich pełną argumentacją warto się zapoznać dzięki trzyczęściowej relacji filmowej umieszczonej na kanale YouTube Fundacji im. XBW Ignacego Krasickiego. Relacja z trzech debat jest też zamieszczona pod artykułem.

Dual-use  tratwą do przetrwania

Arkadiusz Bąk, wiceprezes Polskiej Grupy Zbrojeniowej, zdefiniował dual-use jako „tratwę do przetrwania na rynku”. Jest to biznesowe uzasadnienie dla istnienia fabryk broni w czasach pokoju, pozwalające utrzymać zdolności produkcyjne, gdy państwo nie składa masowych zamówień.

Prezes PGZ zwrócił uwagę, że już minęły czasy, gdy produkcję na potrzeby cywilne można było stosunkowo prosto przestawić na produkcję militarną. Bojowy wóz piechoty Borsuk to zaawansowany węzeł informacyjny w cyfrowym ekosystemie wojny, dający się porównać z F-35, a nie „puszką z armatą”. Kluczem są jednak normy, w tym STANAG NATO, które precyzyjnie oddzielają to, co cywilne, od tego, co musi wytrzymać warunki kinetycznego konfliktu.

Prof. Jerzy Małachowski, dyrektor Narodowego Centrum Badań i Rozwoju, zwracał uwagę na konieczność łączenia potencjału nauki i biznesu oraz rozwijania technologii znajdujących zastosowanie zarówno na rynku cywilnym, jak i w obronności. Jako przykład podał teflon. Ten o parametrach cywilnych trafił na patelnie, a teflon o innych właściwościach służy jako okładzina statków kosmicznych i obiektów obronnych.

Stanisław Wojtera, członek Rady ds. Strategicznych Projektów Rozwojowych przy Prezydencie RP, wysunął śmiałą, a przez to zapewne bardzo dyskusyjną tezę, że w ciągu czterech lat wojny na Ukrainie drony niemal całkowicie zmarginalizowały rolę śmigłowców i czołgów. Jednak teza, że zmienność uwarunkowań pola walki wymaga od państwa elastyczności, a sztywne listy priorytetów są przepisem na klęskę, dyskusyjną nie jest.

Czołgi trzeba przewozić. Tylko trzeba mieć czym

Dużo miejsca podczas pierwszego panelu poświęcono transportowi i infrastrukturze. Piotr Sadza, prezes PKP Cargo Connect, zwrócił uwagę na niewystarczające zdolności do kolejowego transportu ciężkiego sprzętu. Jak wskazywał, Polska dysponuje około 100 platformami umożliwiającymi przewóz m.in. czołgów Abrams, podczas gdy realne potrzeby ocenił na co najmniej 1000 wagonów.

Piotr Sadza bez ogródek stwierdził też, że system obrony cywilnej w Polsce został „skutecznie rozmontowany”.

Czołgi na autostradach, baseny jako schrony

Do wątku logistyki nawiązał Wojciech Trojanowski, członek zarządu Strabag, ostrzegając przed paraliżem infrastruktury drogowej. Jak stwierdził, na autostradzie obiekt inżynieryjny stoi średnio co 500 metrów. Jeżeli jeden z nich nie wytrzyma, czołg nie przejedzie. Infrastruktura, która nie jest budowana zgodnie z założeniami dual-use, w czasie wojny stanie się bezużyteczna w ciągu doby.

Prezes Trojanowski podkreślił, że wszystkie budynki użyteczności publicznej powinny być wyposażone w schrony, co podroży budowę. Te koszty to nie tylko beton o wyższej wytrzymałości, ale też szkolenia i zmiana mentalności. Jeśli publiczny basen nie jest w stanie stać się schronem w 24 godziny, to znaczy, że jako społeczeństwo wciąż śpimy, a przecież czas pokoju już nie wróci.

Prezes wskazywał również na znaczenie local content, rozumianego nie tylko jako udział krajowych przedsiębiorstw w inwestycjach, ale także jako dostępność technologii, kompetencji i zaplecza serwisowego w Polsce. W sytuacji kryzysowej możliwość samodzielnej naprawy infrastruktury i sprzętu może decydować o ich realnym wykorzystaniu.

Energetyka – obronność pod wysokim napięciem

Drugą debatę poprzedziło wystąpienie Miłosza Motyki, ministra energii, który zwrócił uwagę, że infrastruktura energetyczna jest dziś bezpośrednio narażona na działania hybrydowe, cyberataki i próby sabotażu. Ocenił, że „energetyka dzisiaj jest na pierwszej linii frontu, czasem przed tym zagrożeniem kinetycznym, militarnym”.

Minister wskazał, że w latach 2024–2025 liczba cyberataków na infrastrukturę krytyczną wzrosła o 100 procent. Przypomniał m.in. o dronach krążących nad obiektami energetycznymi oraz udaremnionym pod koniec 2025 roku sabotażu, który wymierzony był w kilka farm wiatrowych i kluczową elektrociepłownię. Paraliż dystrybucji energii spowodowałby, że struktury administracyjne i obronne państwa stałyby się kolosem na glinianych nogach.

Rozproszone źródła energii będą pod kontrolą państwa

Minister zapowiedział koniec epoki niekontrolowanego rozwoju rozproszonych źródeł. Nowe prawo nałoży na komercyjnych wytwórców obowiązek zgłaszania planów pracy do operatora systemu przesyłowego. Ta centralizacja nadzoru wynika z konieczności stworzenia zintegrowanego, cyfrowego systemu, zdolnego do błyskawicznej reakcji na wrogie działania.

Transformacja energetyczna w tym ujęciu przestaje być wyborem ekologicznym, a staje się fundamentem suwerenności. Jej największym wrogiem, obok dronów i hakerów, jest dezinformacja.

Biogaz – daleko za Czechami i Niemcami

Posłanka Urszula Pasławska, przewodnicząca sejmowej Komisji Ochrony Środowiska, Zasobów Naturalnych i Leśnictwa, wskazywała m.in. na niewykorzystany potencjał biogazu. Zwróciła uwagę, że podczas gdy w Polsce działa około 200 biogazowni, w Czechach jest ich około 6 tys., a w Niemczech 10 tys. Wykorzystanie potencjału odpadów rolniczych mogłoby w 100% pokryć krajowe zapotrzebowanie na gaz, czyniąc nas odpornymi na szantaże surowcowe.

Aby to osiągnąć, państwo musi jednak nauczyć się rozmawiać z obywatelami „językiem korzyści”, zamiast narzucać im zielone standardy siłą – stwierdziła Urszula Pasławska.

Poseł Pasławska postulowała także wprowadzenie „protekcjonizmu gospodarczego” na wzór francuski, by chronić lokalny rynek przed gigantami, którzy rzadko są partnerami do dialogu dla lokalnych społeczności.

Więcej energii w rozwoju energetyki

Do społecznego wątku nawiązał Józef Matysiak, zastępca prezesa Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej. Zwrócił uwagę na problem oporu wobec inwestycji energetycznych, określany jako syndrom NIMBY (Not In My Back Yard). „Wiatrak tak, ale żeby nie kręcił się pod moim oknem” – mówił Józef Matysiak.

Jednym ze sposobów zwiększenia społecznej akceptacji dla inwestycji mogą być spółdzielnie energetyczne, dzięki którym mieszkańcy stają się nie tylko sąsiadami infrastruktury energetycznej, ale również jej współwłaścicielami i bezpośrednimi beneficjentami.

Jak wskazywał  prezes Matysiak, 80 proc. budżetu NFOŚiGW przeznaczane jest na transformację. W przypadku programu magazynów energii, przy dostępnej alokacji wynoszącej 4 mld zł, około 600 podmiotów zgłosiło zapotrzebowanie na łącznie 28 mld zł. Polska powinna tu czerpać z duńskich doświadczeń, czyli kraju, który bez własnych surowców zbudował bogactwo na technologiach „zielonego gazu”.

Zielony Ład? Ekologia bez silnej gospodarki jest samobójstwem

Waldemar Dubaniowski z Narodowego Centrum Badań i Rozwoju (dział w Brukseli) ocenił, że w Unii Europejskiej następuje odwrót od czystego „Green Dealu” na rzecz priorytetu „Competitiveness” (konkurencyjności). W starciu z Chinami i USA Europa zaczyna rozumieć, że ekologia bez silnej gospodarki jest samobójstwem.

Ekspert NCBiR ironicznie zdefiniował dyplomację energetyczną jako „sztukę kupowania gazu od kogoś, kogo nie lubisz, za pieniądze, których nie masz, by ogrzać domy ludzi, którzy i tak będą narzekać na wysokie ceny”. Jego zdaniem, w UE panuje rzadka jednomyślność: powrotu do rosyjskich surowców nie ma.
Bezpieczeństwo żywnościowe, bezpieczeństwo białkowe

Prof. Konrad Marciniuk z Wydziału Prawa i Administracji UW, Konsul Honorowy Republiki Singapuru, podkreślił, że „bezpieczeństwo żywnościowe” często bywa mylone z jakością żywności lub potocznie rozumianą samowystarczalnością. W rzeczywistości bezpieczeństwo żywnościowe oznacza dostępność i stabilność dostaw.

Profesor zwrócił uwagę na „bezpieczeństwo białkowe”. Polska jest dramatycznie uzależniona od importu pasz wysokobiałkowych. Importuje rocznie ponad 3,5 miliona ton śruty sojowej GMO – jest to 70% naszego zapotrzebowania. Bez tego komponentu polska produkcja mięsa i mleka przestanie istnieć.

Prof. Marciniuk wskazał też na prawny ewenement, będący symptomem chronicznej niekonsekwencji państwa. Od 2006 roku obowiązuje w Polsce ustawowy zakaz stosowania pasz GMO, który nigdy nie wszedł w życie.

Bezpieczeństwo rolnika i konsumenta, czyli import i GMO

Były minister rolnictwa, dr Jacek Janiszewski, skrytykował doktrynę „taniego importu”. Przestrzegał, że kupowanie przykładowych malin z Ukrainy tylko dlatego, że są tańsze, to demontaż własnego bezpieczeństwa.

W kwestiach przeżycia narodu cena nie może być jedynym kryterium. Jeśli pozwolimy upaść polskiemu rolnikowi, w godzinie próby nikt nas nie nakarmi – twierdził dr Janiszewski. Skrytykował też forsowanie genetycznych metod hodowli i GMO. Jego zdaniem, skutki dla zdrowia ludzi stają się nieprzewidywalne.

„Możemy stworzyć sytuację, że zaczniemy umierać, a nie będziemy wiedzieli dlaczego” – padło z ust byłego ministra. To może być cena, jaką płacimy za niższą cenę szynki, która nawet w smaku już mało przypomina szynkę produkowaną kilka dekad temu.

Miska ryżu w rezerwie

Marcin Roszczyk, prezes spółki Elewarr, przedstawił techniczny wymiar bezpieczeństwa. Spółka ma około 800 tys. ton powierzchni magazynowej w 17 lokalizacjach, a każda z nich posiada bocznicę kolejową i własne lokomotywy. W sytuacji kryzysowej kolej może mieć szczególne znaczenie dla utrzymania sprawnego transportu żywności i zapasów.

Prezes Roszczyk zwracał jednocześnie uwagę na potrzebę zwiększenia krajowych rezerw. Jako punkt odniesienia przywołał Niemcy, gdzie same rotacyjne zapasy ryżu wynoszą około 180 tys. ton. Wskazywał, że również Polska powinna rozważyć rozszerzenie strategicznych zasobów o produkty, które można szybko wykorzystać w sytuacji kryzysowej.

Rolnictwu grozi susza, a Singapur bezpiecznie rozkwita

No i jeszcze hydrologiczna katastrofa. Marcin Roszczyk i Jacek Janiszewski odmalowali dramatyczny obraz polskiej ziemi: pod warstwą 50–80 cm gleby znajduje się nieprzepuszczalna skała. Wody gruntowe opadły o 2 metry. Wystarczy dziesięć dni bez deszczu w kluczowym momencie, by plon skonał. Woda z opadów ucieka do morza za darmo, bo państwo od dekad nie potrafi wybudować zbiorników alimentacyjnych.

Prof. Konrad Marciniuk wskazał na Singapur jako wzór nowoczesnego bezpieczeństwa. Miasto-państwo importuje 90% żywności, a jest liderem światowych rankingów dzięki dyplomacji, rozproszonym więziom handlowym i świetnej logistyce. Świat nie nurza się w samozadowoleniu. Algieria już potrafi kruszyć skały pod uprawy zboża. Musimy zacząć „robić interesy lepiej niż inni” i przygotować się na biblijne „siedem lat chudych”.

Świat wojny według klasyków

Jak widać, nie wszystkie informacyjne puzzle, które pojawiły się podczas III Konferencji Bezpieczeństwa, do siebie pasowały. I jest to dowód, że takie wydarzenia są potrzebne, żeby w ogniu walki na argumenty wypracowywać optymalne rozwiązania. Klasycy teorii wojny, tacy jak Sun Tzu czy Carl von Clausewitz, zgodnie uznawali intelektualne przygotowanie za fundament zwycięstwa, stawiając wiedzę, analizę i elastyczność umysłu wyżej niż samą siłę fizyczną.

Dla Clausewitza zasoby materialne i finansowe państwa były kluczowym elementem „potencjału narodowego”, czyli bazy, z której rządy czerpią siłę do prowadzenia wojny. W ujęciu Sun Tzu gospodarka nie była jedynie zapleczem dla armii – to gospodarka dyktowała warunki, w jakich armia mogła operować.

Warto także te wskazówki klasyków uwzględniać, skoro po wojnie w Wietnamie amerykańscy teoretycy wojskowi, historycy oraz dowódcy doszli do wniosku, że sukcesy Wietnamczyków wynikały w ogromnej mierze ze stosowania zasad chińskiego teoretyka. Dziś na West Point oraz innych wojskowych uczelniach studiuje się „Sztukę wojny”. Tak jak dzieło „O wojnie” Clausewitza.

III Konferencja Bezpieczeństwa Polski – ale nie ostatnia

Dla uważnych obserwatorów istotne są też informacje o charakterze różnorodnych konferencji, ich organizatorach oraz partnerach, toteż wypada je podać. Forum Bezpieczeństwa Polski jest cykliczną platformą dialogu łączącą przedstawicieli administracji publicznej, środowiska naukowego, biznesu oraz ekspertów zajmujących się bezpieczeństwem państwa.

Organizatorem III Forum Bezpieczeństwa Polski była Fundacja FAPA, współorganizatorami Fundacja Instytut Bezpieczeństwa Europejskiego i Fundacja im. XBW Ignacego Krasickiego, a partnerem instytucjonalnym Uniwersytet Warszawski.

Partnerami wydarzenia byli Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej, Bank Ochrony Środowiska, PKP Cargo Connect, Elewarr oraz STRABAG. Partnerami medialnymi byli Super Express, Super Biznes oraz kanał WhatsApp „Barometr – Dzień w Liczbach”. A kolejne Forum odbędzie się 21 października.








Poglądy idące w poprzek politycznych podziałów, unikanie zamykania się w bańkach dezinformacyjnych, chętniej konkretne sprawy niż partyjne spekulacje. Dziennikarz, publicysta, bloger, z wykształcenia historyk.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (3)

Inne tematy w dziale Gospodarka