boguty boguty
45
BLOG

Interes narodowy

boguty boguty Polityka Obserwuj notkę 35

Ratunkiem na przedwakacyjną nudę wiejącą ze sceny politycznej są blogi polityków. "Ryszard Czarnecki jako polityk, który niezmiennie reprezentuje polską rację stanu" - ta reklama strony eurodeputowanego pojawia się na pierwszym miejscu wyników Google po wrzuceniu hasła "Ryszard Czarnecki". Ale w rozmaitych partiach i rotacyjnych światopoglądach, dodałby każdy, kto czytał "Alfabet Chrzanowskiego" publikowany w dodatku "Plus Minus" do "Rzeczpospolitej" z 2-3 czerwca 2007. Ów mąż stanu, aktualnie z Samoobrony, napisał w swoim blogu płomienny akt oskarżenia przeciwko Piniorowi. Do działania go zmotywowało to, że Pinior odmówił mu podpisania listu protestacyjnego do przewodniczącego Parlamentu Europejskiego Hansa - Gerta Pöetteringa w sprawie zapowiedzi jego udziału w kongresie Związku Ziomkostw w RFN. No to zapytaliśmy Piniora, dlaczego nie podpisał.

-"Pöettering to chadek" - odpowiedział Pinior - "A czy ja biegam do chadeków, żeby się podpisywali pod listami socjalistów!? Ziomkostwa są jedną z platform niemieckiej chadecji już od czasów Adenauera, są też matecznikiem Pöetteringa, bo był w brzuchu matki, kiedy na jej oczach sowieci zastrzelili jej męża w trakcie ucieczki z Ziem Zachodnich. Mielibyśmy powód do protestów jako delegacja narodowa, gdyby na zjeździe ziomków Pöettering kwestionował granicę czy miał jakieś rewizjonistyczne wystąpienia, ale bardzo w taką możliwość wątpię. Na tej samej zasadzie politycy lewicy mogliby mieć do mnie pretensje, że uczestniczę w zjazdach Solidarności, bo to nie lewicowy związek. A to był, jest i będzie mój matecznik. Poza tym, co ma dzisiaj Czarnecki wspólnego z chadecją? "

Kapitał nie ma ojczyzny - twierdził Karol Marks. Także w tym wypadku głęboko się mylił. Kapitał wciąż ma narodowość. Najprościej mówiąc, interes narodowy to po prostu żywotne interesy państwa i obywateli ułożone hierarchicznie, według przyjętego systemu wartości. Dyskusja o polskim interesie narodowym zaogniła się bardzo przy okazji pierwiastka, ale niekoniecznie wyklarowała. Racją naszych negocjatorów było, że zawsze lepiej jest mieć więcej głosów niż mniej, i tu im gorąco kibicowaliśmy, ale rację ma również Pinior, kiedy mówi, że milion naszych obywateli z najnowszej emigracji uzyska równe prawa dopiero wraz z konstytucją, więc uchwalenie konstytucji jest w naszym interesie, a odwlekanie jest dla nas niekorzystne. Sądząc po tekście w blogu, Czarnecki sądzi, że obrona Kwaśniewskiego i Siwca przed oskarżeniami o zgodę na ośrodki tortur CIA jest w naszym interesie narodowym, a naszym zdaniem jest to interes tylko Kwaśniewskiego i Siwca. Mamy też wątpliwość, czy wojna z homoseksualistami to nasz interes narodowy, czy też interes elektoralny LPR, oraz, ewentualnie, męża stanu Czarneckiego. Jest też dyskusja wszczęta przez Igra Janke, o granicach krytyki własnego rządu.

Jaki by nie był, interes narodowy nie będzie broniony dobrze, jeśli nie będzie co do niego narodowego consensusu, a to oznacza consensus prawicy z lewicą co do podstawowych wartości. Czy w ogóle go idzie zdefiniować, w sytuacji permanentnej wojny o mity? Bardzo jesteśmy ciekawi głosów prawicy, ale nie tej z "Samoobrony".

mirror:

http://planeta-terra.blogspot.com/2007/06/interes-narodowy.html

boguty
O mnie boguty

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (35)

Inne tematy w dziale Polityka