Gorące tematy:

2 obserwujących
23 notki
30k odsłon
477 odsłon

Kardynał Gulbinowicz molestował? Nie będzie śledztwa

Wykop Skomentuj8

Po filmie „Tylko nie mów nikomu” poeta publicznie zarzucił molestowanie seksualne kardynałowi Henrykowi Gulbinowiczowi. Dziś dowiedział się, że prokuratura odmówiła wszczęcia postępowania ze względu na przedawnienie. 

Pół roku temu Przemysław Kowalczyk (jako poeta posługuje się nazwiskiem Karol Chum) oficjalne zawiadomił wrocławską kurię i złożył tam zeznania. Następnie zawiadomił prokuraturę, gdzie zeznawał w sierpniu. Po otrzymaniu pisma z odmową wszczęcia śledztwa powiedział: Takie mamy obecnie przepisy. Musiałem zeznać i tu, i tu by nie okazało się, że to ja zostanę nagle przez Kościół oskarżony. Stąd musiałem zrobić to pierwszy z pozycji ofiary. Zostaje mi jeszcze droga cywilnoprawna lub ugodowa.

image

W tej sprawie postępowanie prowadzi Kościół, który nie stosuje przedawnień. Podejrzewam jednak, że moje oskarżenia zostaną zbagatelizowane, mówi Karol Chum. Zaznacza, że nie zamierza zamilknąć. Chce odnaleźć inne ofiary, a sam dalej będzie powtarzał, co mu zrobił kardynał.

„Zaczął masować mi penisa”

W styczniu 1990 roku Przemysław Kowalczyk był uczniem seminarium duchownego w Legnicy. Został wysłany do wrocławskiej kurii po korespondencję. Kazano mu tam zostać na noc, a potem do jego pokoju wszedł kardynał Gulbinowicz.

Szybko zakryłem się kołdrą, bo miałem na sobie tylko majtki. On spytał, jak mi się podoba w seminarium, czy mam kłopoty z nauką, a potem przysiadł się do mnie, włożył rękę pod kołdrę i zaczął masować mi penisa. Zamarłem. To trwało kilka minut, po czym kardynał po prostu wyszedł. Miesiąc później uciekłem z seminarium, opowiada Chum. 

Zarzuty są prawdziwe?

Pod koniec maja prawnicy kardynała Gulbinowicza wystąpili na konferencji prasowej, by wezwać do zaprzestania publikowania i rozpowszechniania „nieprawdziwych informacji” pochodzących od Karola Chuma, które „naruszają dobre imię” kard. Henryka Gulbinowicza.

Wszelkie insynuacje na temat kardynała zostaną uznane za naruszenie prawa i spotkają się ze stosowną reakcją na drodze sądowej, ostrzegł mec. Mateusz Chlebowski.

Minęły jednak prawie cztery miesiące od tego ostrzeżenia i prawnicy kardynała Gulbinowicza nikogo nie pozwali, choć w tym czasie kilka razy wracał temat zarzutów pedofilskich wobec hierarchy. Może to oznaczać, że zarzuty nie są insynuacjami. 

Źródła: onet.pl, interia.pl, wyborcza.pl, gosc.pl

Wykop Skomentuj8
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Społeczeństwo