12 obserwujących
104 notki
98k odsłon
  1545   3

Ambitne cele rozbudowy polskiej armii.

   Na początek od razu zastrzegę, że jestem za jak najszybszą rozbudową naszej armii z trzech zasadniczych powodów (znalazło by się kilka pomniejszych). Po pierwsze NATO to obrona kolektywna a nie tak jak niektórzy uważają, że NATO jest tylko po to by nas chronić, a my niewiele w tym kierunku będziemy czynić bo już nie musimy będąc w tym układzie. Nie wspomnę już o zaatakowaniu Polski. Ale nawet jak kraje bałtyckie zostaną zaatakowane jednymi z pierwszych oddziałów w ramach kolektywnej obrony, które wejdą do wojny będą nasze wojska. Po drugie jeśli ma się słabą armię sposób obrony narzuca NATO, jeśli ma się silną można NATO narzucić sposób obrony Polski. I to jest ważne i to też pokazuje z jakim państwem mamy do czynienia - czy z poważnym czy nie. W latach 60 NATO z powodu masowych zbrojeń bloku wschodniego (nie tylko Rosji - przez całe lata 60-70 Polska była zamiennie na 4 lub 5 miejscu na świecie w wydatkach na armię). NATO więc ustaliło, że nie ma szans we wstępnej fazie konfliktu zanim wojska bloku wschodniego się nie wykrwawią bronić nizinnych terenów północnych Niemiec. Obronę chciało oprzeć na terenach wyżynnych (Bawaria itd ) i na Renie. Co zrobiło poważne państwo? Przypomnę w latach 60 Niemcy ani jeszcze nie były potęgą gospodarczą ani nie mieli zbytnio armii. Dość szybko Niemcy doszły do 400 tysięcznej armii, powstał właśnie wtedy poważny silny przemysł zbrojeniowy i wymogli w ten sposób na NATO obronę całych Niemiec. A teraz przykład państwa mało poważnego. NATO stwierdziło, że nie ma szans obrony nizinnych terenów na wschód od Wisły. Co zrobiło mało poważne państwo? Główny wysiłek modernizacyjny poszedł na jednostki na zachód od Wisły, a jednostki na wschód od niej albo były niedoinwestowane albo likwidowane w takim stopniu, że Rosjanie zdziwiliby się atakując z terenu Białorusi, że jedynymi uzbrojonymi siłami jakie napotkali na drodze do Warszawy generalnie by byli strażnicy graniczni, policjanci oraz myśliwi. Po trzecie mając silną armię ma się oddziaływanie na region będąc dawcą bezpieczeństwa a przez to ma się nieco łatwiej w innych gałęziach życia.

   I teraz przejdę do planów. Plany ambitne, a nawet bardzo ambitne. Jedna rzecz z tymi 6 dywizjami, która mi się nie podoba to to (mogę się mylić), że z wyliczeń ilości sprzętu wychodzi mi 5 dywizji, a więc ta szósta byłaby powietrzno-desantowa. Jakoś w naszych realiach nawet Brygady mi nie pasują chociaż może uwzględniając trzeci powód który wymieniłem miałoby to jakiś sens.

   Chciałbym zauważyć, że po modernizacji nasze dywizje to będzie coś więcej niż dywizja. 18 DZMECH która jako pierwsza jest tworzona będzie silniejsza albo znacznie silniejsza od rosyjskich armii : 6 , 49 , 2 , 41 , 29 , 35 , 36 , oraz wydzielonych : 11 , 14 , 22 , 68 Korpusu Armijnego. Tylko armie : 20 , 8 , 58 i 5 oraz 1 gwardyjska armia pancerna będą silniejsze od naszej jednej z 5 dywizji. Jedynym minusem będzie ilość artylerii ale ie jej jakość. Właśnie o jakość tu chodzi - ja nawet tego czynnika nie brałem pod uwagę. Policzyłem stany ilościowe, bo uwzględniając jakość to może się okazać że nasze dywizje są równoważne jeszcze kilku kolejnym armiom no może poza 1 armią oraz 58 armią.

   Wszystko zaczyna się od dołu. W batalionie rosyjskim mamy 31 wozów podstawowych. W batalionie czołgów to 31 czołgów a w batalionie zmechanizowanym 31 BWP. Są pojedyncze 4 kompanijne bataliony z 41 wozami ale jest ich na tyle mało że zaniedbam ten opis. Polskie bataliony mają lub dążą do tego (niektóre mają posowiecką strukturę - te operujące na starych BWP ale to się zmieni) strukturę 4 kompanijną i mają łącznie 58 wozów podstawowych. Jak wyżej w batalionie czołgów jest to 58 czołgów w batalionie zmech. 58 BWP. Przewaga w artylerii bierze się z kilku czynników. W rosyjskiej armii są albo samodzielne brygady z własną artylerią, albo dywizje które poza tym że same posiadają artylerię to w pułkach (niesamodzielnych brygadach) też jest artyleria, dodatkowo brygady artylerii są na szczeblu armijnym. Nasze brygady będą 4 batalionowe tak jak rosyjskie. Nasze dywizje będą 3 brygadowe. Rosyjskie są z reguły 3 pułkowe + batalion acz nie zawsze. Jedna z dywizji ma 4 pułki (2 czołgów i 2 zmech.) oraz niektóre dywizje zmech. mają tylko 2 pułki i batalion czołgów. Ale uśredniając rosyjskie dywizje mają 3 pułki.

Biorąc to pod uwagę rosyjska brygada zmech składa się z ok : 31 czołgów, 94 BWP (nie liczę rozpoznania w polskich też nie będę liczył), 18 samob. moździerzy 120mm, 36 armatohaubic 122/152mm, 18 wyrzutni rakietowych 122mm. Polska brygada z Lublina (modernizowany nowy typ) składa się z 58 czołgów , 174 BWP , 24 120mm moździerzy oraz 18 155mm armatohaubic.

Lubię to! Skomentuj27 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Społeczeństwo