Krzysztof Boruszewski Krzysztof Boruszewski
61
BLOG

Do młodych protestujących na Wawelu

Krzysztof Boruszewski Krzysztof Boruszewski Polityka Obserwuj notkę 1

 

     Z obrzydzeniem patrzę na tych ludzi, którzy protestują teraz w Krakowie, przeciwko pochówkowi pary prezydenckiej na Wawelu. Już sam fakt protestu w trakcie ogólnopolskiej żałoby narodowej, kiedy jeszcze tak naprawdę wielu z nas nie dowierza w to co się stało, sprawia że żadne argument ludzi - w większości zresztą moich rówieśników, którzy stoją z transparentami typu „czy aby na pewno godzien królów” – nie są w stanie mnie przekonać. Nawet te, które w prywatnej rozmowie miały by jakikolwiek sens, wywlekane w taki sposób, w tej chwili, okazują się zwykłą niegodziwością i bluźnierstwem.

 Ze smutkiem stwierdzam, że wielu młodych ludzi, nie wie już dzisiaj, co to patriotyzm, honor, szacunek dla historii, dla symboli narodowych, a ich moralność zniża się do poziomu meneli spod monopolowego. Im się tylko tak wydaje; że są inteligentni, nowocześni, tolerancyjni, trendy, colo itp. Tak naprawdę; są to nieporadne darmozjady, które walczą o utrzymanie „bezpłatnego” szkolnictwa wyższego, które to właśnie sprawia, że ich edukacja jest na takim a nie innym poziomie. Kończąc kolejne szkoły, otrzymując kolejne papierki potrafią tylko sklecać hasła typu: „Giertych do wora, wór do jeziora”. Nic dziwnego, że rynek pracy w końcu weryfikuje ich kwalifikacje. Wkrótce zasilają oni rzesze bezrobotnych i dalej doją z państwa ile się da.

 Powiecie że, w swoich wywodach zaszedłem za daleko? Nie widzicie w tym logiki? Bardzo mi przykro, być może także i wy jesteście ofiarami tego systemu.

 Nie należę do pisowskiej młodzieżówki, nie jestem wszechpolakiem, nie jestem narodowcem. Nie głosowałem na Lecha Kaczyńskiego. Co więcej, ja także nie widzę w Jego prezydenturze czegoś wielkiego. Mam szacunek do Jego polityki historycznej, podobała mi się Jego pamięć o ludziach zasłużonych, którzy zostali zapomniani. Podobała mi się Jego reakcja na agresję rosyjską na Gruzję. Wiele decyzji podjętych przez Ś.P. Pana Prezydenta nie spotkało się jednak z moim uznaniem. Nie będę teraz ich wymieniał, bo mam takie dziwne przeświadczenia, że zwyczajnie NIE PRZYSTOI. Znacie takie powiedzenie; że jeżeli nie można powiedzieć czegoś dobrego o zmarłym, to lepiej już nic nie mówić? No właśnie! Szczególnie w takim momencie, na świeżo po takiej tragedii. Nie wiem, może ja jestem jakiś dziwny, ale tak mnie wychowali rodzice.

 Nie będę tutaj włączał się do dyskusji: czy Pan Prezydent i Jego Pierwsza Dama są godni tego aby Ich pochować w krypcie na Wawelu. Bo to nie o to w tym wszystkim chodzi.

Chodzi o symbol. Symbol zbrodni katyńskiej, symbol wolnej Polski, symbol utraty życia podczas służby dla państwa. Czyż ta tragedia, od samego początku nie jest przepełniona symbolami? Nie zauważacie tego? A może dla was jest to zwykły zbieg okoliczności. Po prostu rozbił się samolot, przypadek. Ot co! Jeżeli jesteście ludźmi niewierzącymi, symbole dla was nie istnieją, są dla was nieważne. To dlaczego razi was tak fakt pochówku prezydenta w Katedrze na Wawelu – miejsca symbolicznego dla Polaków – Katolików. Dlaczego was to aż tak razi? Jeżeli jednak jesteście ludźmi wierzącymi, to przypominam wam, że kościół to nie jest instytucja demokratyczna. Decyzje nie zapadają tam w powszechnym głosowaniu, nie można sobie wybrać, jakich przykazań możecie przestrzegać, a jakie możecie łamać, bo to jest dla nas wygodne. Fakt pochowania pary prezydenckiej w krypcie katedry na Wawelu, jest decyzją dostojników kościelnych, przede wszystkim kardynała Stanisława Dziwisza  – który to był tak blisko Jana Pawła II, którego to rzekomo tak wszyscy uwielbiamy i wychwalamy. „Santo Subito” głosił transparent jednego z protestujących w Krakowie, cóż za cyniczne nawiązanie do wygłaszanego przez cały świat woli, by to wyświęcić zmarłego pięć lat temu, tak bliskiego nam Polakom, Jana Pawła II. Zmarłego pięć lat temu w wigilię Niedzieli Miłosierdzia Bożego, katastrofa w Smoleńsku wydarzyła się pięć lat później w ten sam dzień, w wigilię Niedzieli Miłosierdzia Bożego…

…kolejny symbol! Dajecie wiarę?!

 Mam 26 lat, rok temu skończyłem studia – zaoczne, pracowałem aby za nie zapłacić, chociaż nie pochodzę, aż tak z biedniej rodziny, żeby nie mogli zrobić tego moi rodzice - z dyplomem magistra politologii. Temat mojej pracy magisterskiej brzmiał: „Krytyka socjalizmu i interwencjonizmu Ludwiga von Misesa” – pracę napisałem samodzielnie, co więcej; na mojej uczelni przez te pięć lat nikt nawet nie wspomniał o ekonomii austriackiej, sam ją odkryłem, przez co stałem się jej zagorzałym zwolennikiem. Jestem z tego dumny.

 Pochodzę z mocno katolickiej rodziny, jestem wierzący, lecz nie święty. Mam wiele grzeszków i grzechów na sumieniu. Nie jestem przykładnym katolikiem, chrześcijaninem, daleko mi do tego. Mam jednak wielki szacunek dla tradycji katolickiej w Polsce, dla tradycji chrześcijańskiej będącej u podstaw cywilizacji zachodniej. Jestem za obroną i pielęgnowaniem tych wartości, bo one gwarantują przetrwanie naszej cywilizacji; wolności i norm, jakie ona wykształciła, które są mi tak bliskie.

 Jestem także ofiarą socjalistycznego systemu edukacji, moja znajomość historii ciągle jest niewystarczająca, mam słabą pamięć, moje błędy ortograficzne zręcznie wyłapuje program Word, chociaż i on nie zna słowa „Katyń”.

 Filmy do których linki zamieszczam poniżej, oglądnąłem już po tym jak napisałem powyższy post, potwierdzają one jednak tezę którą przedstawiłem. Nie muszę już nic dodawać…

http://www.youtube.com/watch?v=rAYGt8-eMvQ

http://www.youtube.com/watch?v=JpwtCeIcFEE

http://www.youtube.com/watch?v=KRJ0vP6fa-c&feature=player_embedded   - ten filmik, wcześniej zamieścił już na salonie24 - kosikm

 

 

 Niech obrazu dopełnią jeszcze zdjęcia:

Zdjęcia: tvn24.pl

Zapraszam w moje autorskie strony: WWW.BORUSZEWSKI.COM

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (1)

Inne tematy w dziale Polityka