Krzysztof Boruszewski Krzysztof Boruszewski
55
BLOG

"Telewizja Publiczna" zawsze polityczna!

Krzysztof Boruszewski Krzysztof Boruszewski Polityka Obserwuj notkę 0

    Niby jest to prawda powszechnie uznawana, jednak w wielu głosach dostrzegam pewnego rodzaju wątpliwości. Czasami prawda ta jest bardziej prawdziwa, czasami mniej prawdziwa. Najwięcej takich głosów dochodzi z ulicy Wiejskiej. Zarówno z tej prawej jak i tej lewej strony. Ci z Pis-u mówią że działania tych z Po to upolitycznienie mediów, ci drudzy „odwdzięczają" się im mówiąc, że prezesem TVP jest ich człowiek. Oboje jednak są zgodni co do tego, że jak rządzili ci-trzeci(czyt. Sld)-  to już w ogóle było przechlapane. Ci-trzeci zaś bronią telewizje publiczną zarówno przed tymi pierwszymi jak i tymi drugimi.

Dlaczego zresztą nazywamy telewizje państwową- publiczną?

Że niby co? Ładniej brzmi?

A jeśli do zwrotu „telewizja publiczna" dodamy wyraz „misja", to już w ogóle  możemy piać z zachwytu.

Prawda jest tylko jedna- nie ma prawdziwszej prawdy lub prawdy mniej prawdziwej(z góry przepraszam za moją polszczyznę ale robię to specjalnie aby podkreślić zaistniały paradoks).

Jeśli politycy decydują o tym; kto będzie prezesem telewizji, a kto będzie zasiadał w zarządzie danej telewizji- to taka telewizja zawsze będzie upolityczniona.

Jeśli politycy wybierają organ który ma nadzorować działania i funkcjonowanie danej telewizji- to taka telewizja zawsze będzie narzędziem w rękach tych polityków.

Jeśli politycy decydują o finansach danej telewizji; to zawsze telewizja ta będzie państwową.

Czy to tak trudno zrozumieć?

Bez większego znaczenia jest więc to, czy kolejna partia przepchnie w parlamencie kolejną ustawę mającą zmienić charakter funkcjonowania „telewizji publicznej".

Problem leży tutaj u samych podstaw systemu na jakim opiera się funkcjonowanie „telewizji publicznej".

Rozwiązanie tego problemu jest proste- prywatyzacja!

I nie ma tu innej możliwości.

Wracając jeszcze do terminu: „misja telewizji publicznej".

Może bym uwierzył, ale pod warunkiem; że w takiej telewizji pracowaliby sami wolontariusze. W programie nie było by żadnych „Tańców z gwiazdami", „M jak miłość", przerywanych reklamami.

 

 

 

 

P.S

Telewizję oglądam, częściej wolę jednak wziąć książkę do ręki.

 

 

 

 

 

Zapraszam w moje autorskie strony: WWW.BORUSZEWSKI.COM

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Polityka