Krzysztof Boruszewski Krzysztof Boruszewski
56
BLOG

Roger a Sprawa Polska, czyli jedna prawda- g**** prawda (wybiórc

Krzysztof Boruszewski Krzysztof Boruszewski Polityka Obserwuj notkę 6
      Paranoja- tym jednym słowem można określić wrzawę jaką wywołały media, a przede wszystkim Gazeta Wyborcza, po incydentach na stadionach w Białymstoku i Wodzisławiu. Otóż podczas meczów miejscowych drużyn z Legią Warszawa i Groclinem, kibice gospodarzy wywiesili na trybunach transparent: „ROGER- NIGDY NIE BĘDZIESZ POLAKIEM". Co prawda treść tych transparentów była taka sama, jednak na stadionie w Białymstoku w tekst wpisany był tzw.; „krzyż celtycki", natomiast wodzisławscy kibice do wyżej wymienionego tekstu dodali symbol „Polski Walczącej". Media jednak na czele z Gazetą Wyborczą oba te wydarzenia ochrzciły mianem kolejnego przejawu rasizmu na piłkarskich trybunach.

Od pewnego czasu istnieje paranoidalna wręcz nagonka na wszelkie przejawy tzw. „nietolerancji". Trzeba dobrze uważać na to co się mówi, bardzo ryzykownym jest nazywać niektóre rzeczy po imieniu. Dochodzi już do tego, że nie można już nazywać „żydem" kogoś, kto rzeczywiście tym żydem jest. Spotyka się to z potępieniem, a wręcz zarówno ze społecznymi jak i karnymi sankcjami.

Ja wcale nie twierdzę, że na świecie nie ma rasizmu, szowinizmu, ksenofobii. Oczywiście takich godnych pogardy debili hołdującym takim "ideologiom" jest wiele, jednak są oni w zdecydowanej mniejszości. Znacznie więcej jednak jest ostatnio idiotów, którzy to wszędzie doszukują się przejawów nietolerancji, dyskryminacji, fobii itp.

Rozważmy jednak konkretny przypadek.

O ile jeszcze doszukiwanie się przejawów rasizmu i szowinizmu na stadionie w Białymstoku jest przeze mnie tolerowane(w prawowitym znaczeniu tego słowa!). To już takie same rozpatrywanie incydentu w Wodzisławiu Śląskim, jest co najmniej przejawem głupoty i otępienia. Czym zatem różnią się- wydawać by się mogło jednakowe- transparenty? Różnią się one towarzyszącymi im symbolami. W Białymstoku był to wpisany w tekst- krzyż celtycki, powszechni znany za symbol nacjonalistów. W Wodzisławiu jednak przesłaniu towarzyszył symbol „Polski Walczącej"- no bynajmniej nie jest to symbol rasistowski. A wiec tak, jakby kibice ze śląska chcieli odciąć się od nacjonalizmu kibiców z Podlasia. A, że był to zabieg zamierzony świadczy drugi transparent który to kibice rozpowszechnili po interwencji porządkowych; „GDZIE JEST WOLNOŚĆ SŁOWA?".

Powróćmy jednak do samej treści transparentów: „ROGER NIGDY NIE BĘDZIESZ POLAKIEM". Czy w samej tej treści można się doszukać jakichkolwiek elementów ideologii rasistowskiej? Moje wątpliwości dotyczące samego procesu otrzymania przez Rogera Guerreire polskiego obywatelstwa zamieściłem już przy poprzednim wpisie(http://twobeerplease.salon24.pl/71337,index.html) . Nie chcę się więc powtarzać. Zapytam jednak: Co to znaczy- Być Polakiem? Oszczędzę sobie już wymiany poszczególnych przymiotów jakimi powinien charakteryzować się Polak. Każdy z nas na to pytanie odpowiedzieć mógłby inaczej, lub poszczególne cechy mógłby przynajmniej odmiennie wartościować. Jednak chyba każdy zgodzi się z tym, że „Bycie Polakiem" jest czymś więcej niż posiadanie polskiego obywatelstwa (przyznanego na dodatek w trybie przyspieszonym i w jakimś konkretnym celu). Co więcej jestem przekonany, że Roger Guerrerio wcale nie czuje się Polakiem, i wcale nie chce nim się czuć, czego mu się zresztą nie dziwię. Roger Guerrerio jest Brazylijczykiem, który pozyskał polski obywatelstwo tylko po to aby zagrać na najbliższych Mistrzostwach Europy, tylko po to aby się tam wypromować, aby w końcu przejść do innego- lepszego niż Legia Warszawa- klubu, najlepiej gdzieś w Anglii, we Włoszech czy Hiszpanii. Przykładem jest choćby to, że nasz „nowy obywatel" już teraz garnie się do wyjazdu. Jednak wie on dobrze, że Mistrzostwa Europy to doskonała możliwość wypromowania się, dzięki czemu będzie mógł on przejść do jeszcze lepszego klubu za znacznie większe pieniądze. Sam Mariusz Piekarski- który przed dwoma laty sprowadził Brazylijczyka do polski przyznaje: "Dla Rogera polska liga jest tylko przystankiem. Nie oszukujmy się, w naszej ekstraklasie, która jest po prostu słaba, bardzo łatwo się wypromować takiemu piłkarzowi".
I ja naprawdę- nie mam mu tego za złe! A on sam pewnie tymi transparentami nie czuje się zbytnio urażony, bo wie jak jest.

Oczywiście na polskich stadionach(i nie tylko polskich) co jakiś czas dochodzi do incydentów na tle rasistowskim, szowinistycznym, ksenofobicznym. Jest to zapewne związane ze specyfiką tego miejsca i grup z jakich często wywodzą się kibice lub jak kto woli kibole. Jednak z drugiej strony, widzę idiotów którzy tylko czekają na to aby wyrazić swoje święte oburzenie na jakiś „rasistowski wybryk" kibiców, przewodniczą tu zwykle dziennikarze Gazety Wyborczej. Z tymi idiotyzmami wychodzą niestety także poza stadiony piłkarskie, by robić ludziom sieczkę z mózgu kolejnymi informacjami o przejawach różnego rodzaju „nietolerancji", „homofobii" i „dyskryminacji". Przyzwalając przy okazji na propagowanie innego zbrodniczego systemu w postaci setek; sierpów i młotów, Che Guevary itp.,  na koszulkach noszonych przez nieświadomych ignorantów. Jednak mnie ten fakt nie dziwi ponieważ takie reglamentowanie wolności słowa jest właśnie przywarą socjalizmu.

Zapraszam w moje autorskie strony: WWW.BORUSZEWSKI.COM

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (6)

Inne tematy w dziale Polityka