Właśnie teraz , jeszcze z ustami pełnymi frazesów o niezależności mediów publicznych PO robi to co przed nią robiły wszystkie wystarczająco silne partie. Bierze sobie media publiczne tak jak się jej podoba. Jej następcy zapewne już się ustawiają w kolejce
Właśnie teraz na naszych oczach zachodzi przemiana oficjalnej wykładni "prawdy o katastrofie smoleńskiej" wg. której okazuje się, że każdy (a ja zapewniam zwolennikiem teorii spiskowych w tym względzie nie jestem) kto ośmiela się zadawać w tej sprawie jakieś pytania jest agresorem, nieodpowiedzialną małpą z brzytwą.
Właśnie w chwili kiedy to czytacie długi jakie ma nasze państwo, które pomimo tego, że komuna poszła sobie 20 lat temu nadal czuje się w obowiązku opowiadać obywatelom bzdury o tym czego to komu nie da wzrosły pewnie o jakieś dodatkowe zera. To będą spłacały nasze dzieci a może i my zdążymy się na jakiś grecki cud gospodarczy załapać.
To wszystko okazuje się mniej istotne od konieczności obrony krzyża i tego że trzeba, cytując klasykę"...zmieniać koło, kiszkę pompować...gonić! gooonić!..." Upał zagotował mózgi.
Dopiero co PiS w kampanii wyborczej pokazał się z pragmatycznej, spokojnej strony wykazując istnienie straszliwej sraczki trapiącej zagończyków PO stając się jeśli nie partią rządzącą to z pewnością partią, która jako silna opozycja byłaby gwarantem rozliczenia partii rzadzącej z obietnic reform. To że to był tylko sen PiS wcześniej nam już ustami Rokity i Kempy sygnalizował a dzisiaj ustami Lipińskiego czy Migalskiego potwierdził wdając się jednocześnie w jakąś durną, niepotrzebną i nieuzasadnioną walkę o krzyż, który z pewnością jest rzeczą wymagającą szacunku i powagi ale...no właśnie powagi...Co chcecie na tym konflikcie ugrać? Pamiętacie o tym, że niedługo są następne wybory? Naprawdę niczego Was ta kampania nie nauczyła? Chcecie zdobyć większość wcielając się w rolę jakiejś karykatury LPR?
Dopóki największa partia opozycyjna będzie jej największym sojusznikiem możemy być pewni, że PO będzie rządziła do końca świata i o jeden dzień dłużej. Pozostaje mieć nadzieję, że może z nudów coś zrobi.




Komentarze
Pokaż komentarze (124)