Cezary Krysztopa Cezary Krysztopa
64
BLOG

Kto wskrzesza trupa Dody?

Cezary Krysztopa Cezary Krysztopa Polityka Obserwuj notkę 54

Żyję w wolnym demokratycznym kraju. Ma rzecz jasna swoje mankamenty ale jednak jest wolny i demokratyczny. W demokracji jak to w demokracji jest zasada "to jest ładne co się komu podoba". Staram się to szanować. W każdym kraju, nie tylko demokratycznym zresztą większą część społeczeństwa stanowią czytelnicy tabloidów, słuchacze różnych eremefów i wyborcy tych którzy obiecują że dadzą choć mają na myśli coś wręcz przeciwnego. Na całym świecie zresztą jest to grupa liczebnie rosnąca w siłę i osiągająca coraz niższe stopnie degradacji. Ale dorośli ludzie mają prawo się degradować w dowolny wybrany przez siebie sposób.

Jako że i mój kraj niewiele się od innych w tym zakresie różni również ma swój przemysł ludowo-tandetno-tabloidalny. Przykładem jego rozwoju jest np. inwazja przeróżnych szołów z piórkiem w d. a najważniejszymi robotnikami "artyści" typu Rubika, Mandaryny, Wiśniewskiego i Dody. Jacy są tacy są ale widać tacy właśnie są potrzebni.

I z całym szacunkiem dla konieczności istnienia tej sfery życia społecznego prosze tylko o jedno...niech istnieją inne sfery w których ludzie którzy ofertą robotników tego przemysłu nie są zainteresowani mogli czuć się bezpieczni. Niech to oczywiście nie będzie ograniczone prawem ale odpowiedzialnością, smakiem (do którego wrócimy w kontekście Pana Zanussiego), dobrym obyczajem. Z całym uznaniem dla urody Pani Dody bardzo proszę...nie chcę się bać zajrzeć do lodówki... 

Piję oczywiście do wczorajszej "Kropki nad i" z udziałem rzeczonej "artystki". Jej kariera oparta na eskalacji skandalu była samonakręcającym się perpetuum mobile przynoszącym zapewne niemałe zyski. Oczywiście jak każda eskalacja miała swój szczyt po którego przekroczeniu zaczęła gasnąć. Bo czym Pani Doda miałaby nas jeszcze zaskoczyć? Defekacją na antenie? Autowiwisekcją?

Znaleźli się jednak tacy którzy z jakichś powodów postanowili karierę Dody wspomóc i tak jak kiedyś Leppera uwiarygodnić. To że była zapraszana przez Wojewódzkiego i Majewskiego to pal sześć ale że pojawiła się w "Teraz my" a ostatnio u Pani Olejnik. Mój Boże...dlaczego? Po co? A po co Doda w filmie Zanussiego? Panie Krzysztofie... zwykł Pan występować jako autorytet w kwestii smaku...co obecność Dody w Pana filmie ma wspólnego ze smakiem?

Nie będzie Dody to będzie inna Śmoda ale po co mieszać te dwa światy które do siebie nie przystają? W imię czego?

 

1 

 

 

>>> Wypromuj również swoją stronę

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (54)

Inne tematy w dziale Polityka