Cezary Krysztopa Cezary Krysztopa
85
BLOG

Pisowskie kibitki jadą na sybir

Cezary Krysztopa Cezary Krysztopa Polityka Obserwuj notkę 46

   Coś się dzieje. Władza uśpiwszy czujność pisowskich bulterierów rzuciwszy im kijek sprawy marihuany uderza w macierewiczowe skrzydło ancien regime'u. Przeszukanie w domu byłego rzecznika byłego Ważnego Ministra, podobno zatrzymanie dziennikarza Misji specjalnej, wezwanie na policję dla Sakiewicza...Czy to znaczy ze ma jakies powazne dowody na nieprawidłowości przy likwidacji WSI. Czy może chodzi o niesławnej pamięci raport czy też o dziwne stosunki pomiędzy kontrwywiadem a armią w Afganistanie, które podobno zaowocowały sprawą Nangar Khel ? Niejasne powiązania propisowskich służb z dziennikarzami ? A może chodzi ozwykłe mściwe szukanie dziury w całym? Tego oprócz "wiadomych kręgów" nie wie na razie nikt.

   Za to tłum powolnych emocjom wierchuszki pisowskiej patriotoidów wie już wszystko. Kibitki jadą na sybir, ubrane na czarno kobiety żegnaja mężów wychudłych, sczerniałych ale dziwnie wyszlachetniałych, dziatki nie płaczą bo wiedzą że tak trzeba i że żadne ich pacierze nie pomogą milczącym bohaterom nad głowami których unoszą się dostojnie orły bieliki. po jednym na łebka. A nad co bardziej znaczącymi po dwa.

   Dużo wskazuje na to że poziom realizacji operacji pozostawiał sporo do życzenia. Czy dziennikarze TVP zostali poinformowani o niemożności rejestracji zdażenia zgodnie z procedurą? Czyją winą jest to że wogóle tam się znaleźli? Więcej na ten temat na blogu P. Gniewomira. Wszystko to jednak mam nadzieję straci nieuchronnie na znaczeniu w obliczu informacji na temat powodów zajścia.

   Najśmieszniejsi w tym wszystkim są jednak dzisiejsi pisowscy obrońcy wolności słowa i praw obywatelskich. Zatrzymanie Wąsacza im nie przeszkadzało choć opierało sie na cokolwiek wątłych przesłankach i wiązało się z poniżającym obwożeniem po kraju "zdobyczy" pod okiem kamer wszystkich mozliwych telewizji, brutalne najście własnego było nie było ministra w domu reżysera Latkowskiego im nie przszkadzało, powszechne potępienie partactwa (mam ciągle nadzieję że to tylko partactwo) w czasie zatrzymywania Blidy nazywają cynicznie jej "kanonizacją" a publiczny lincz jakiego dokonał często na ludziach dla kraju zasłużonych (co przepraszając Grajewskiego przyznał nawet Prezydent a dodatkowo potwierdził uwalniając od zarzutów i nakazując przeprosiny już trzeciego niesłusznie oskarżonego sąd) hołubią jako dowód na bezkompromisowość i patriotyzm Pana Antoniego. Dziś broniąc niewątpliwego prawa dziennikarzy do uzyskiwania i przekazywania informacji stanęli obok redaktora Sakiewicza do niedawna wiszącego u klamki exministra Ziobry i osobiście zainteresowanego (wezwanie na policję) robieniem szumu w sprawie.

 Panie i Panowie. Wiecej pokory i samokrytycyzmu bo jesteście w tej swojej histerii śmieszni i nieszczerzy.

1

>>> Wypromuj również swoją stronę

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (46)

Inne tematy w dziale Polityka