Cezary Krysztopa Cezary Krysztopa
40
BLOG

Czy warto się cieszyć z niepodległości czyli sadurskie jojczenie

Cezary Krysztopa Cezary Krysztopa Polityka Obserwuj notkę 59

    Często bywam na blogu FYMa. Uważam go za wartościowego blogera. Ponad milion wejść nie bierze się z niczego. Najczęsciej zresztą się z nim nie zgadzam ale uznaję jego jakość jako komentatora. Ostatnio bywałem trochę rzadziej ponieważ podobnie jak wielu innych komentatorów patriotoidalnych nie przepada za komentarzami polemicznymi. Jednak prowokujący tytuł dzisiejszego wpisu spowodował że nie wytrzymałem. Zgodnie z moimi opartymi na tytule obawami znalazłem tekst będący idealną ilustracją ostatniego wpisu profesora Sadurskiego o "jojczeniu" sporej części prawicy w Polsce, która zamiast stawić czoła wyzwaniom XXI w. tapla się we wałasnym z tego świata niezadowoleniu histeryzując nad rajem utraconym "złotego wieku".
    Wg. FYMa "pokalaność" poczęcia polskiej niepodległości ( bo wiadomo, Bolek, Sejm kontraktowy, Kiszczak, Magdalenka, okrągły stół wreszcie..) sprawia podobno że nie warto się z takiej niepodległości cieszyć a deklaracja wdzięczności biskupa Nycza za w/w niepodległość kłuje blogera w oczy. Tezie tej przyklaskuje chórek FYMowych potakiwaczy to sugerujacych że Polska nie jest niepodległa lub niepodległa w sposób niedoskonały to puszczających oko i nawiązujących do wojtyłowatości biskupa (tak na marginesie nie wątpię w to że Jan Paweł II nie miał wątpliwości co do tego czy cieszyć się z polskiej niepodległości).
    Zawsze śmieszyła mnie tęskonota "dziecinnej" części polskiej (podobno) prawicy za heroicznymi korzeniami poslkiej niepodległości. Bo jakże to, zamiast powstania, zamiast pięknych i bohaterskich bitew, malowniczych plam krwi i tysięcy poległych bohaterów jakieś układy, jakieś negocjacje... przecież do bani z taką niepodległością. Nic to że możemy wybierać w wolnych wyborach samorząd, Sejm i Prezydenta, nic to że z woli Narodu jesteśmy członkami NATO, UE, nic to że mamy wysoki wzrost gospodarczy i że możemy sobie pisać choćby tu w salonie o plityce i politykach co nam się spodoba a zadna Armia Czerwona nie stoi u bram stolicy. Nic to. Bo co nam po tak niespektakularnie odzyskkanej niepodległości.
Zastanawiam się co takich "patriotów" by usatysfakcjonowało? Polska od morza do morza? Zajęcie Berlina? Setki tysięcy ofiar narodowego powstania?
    Ludzie! Mozna sie nie zgadzać, moze nam sie Wałęsa podobac albo nie, można mieć różne pomysly na kształt tego państwa ale na jego niepodległość czekaliśmy setki lat!! Szacunku!! Są granice paranoi!!!

1

>>> Wypromuj również swoją stronę

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (59)

Inne tematy w dziale Polityka