Cezary Krysztopa Cezary Krysztopa
72
BLOG

Balon "promocji" ksiązki o Wałęsie flaczeje nakłuwany zaskakuj

Cezary Krysztopa Cezary Krysztopa Polityka Obserwuj notkę 158

Ostatnie dni były tu w salonie, ale przecież nie tylko, koncertem nienawiści wobec Lecha Wałęsy. Przeróżni niespełnieni rewolucjoniści, ówcześni kunktatorzy, ludzie z kompleksem Wałęsy ale i uczciwi choć nie mający racji wrzucili go już do kloaki z napisem "zdrajca". W końcu potwierdzenie znalazły teorie o sbeckiej genezie wolnej Polski i jej elit, o zdradzie w Magdalence i przy okrągłym stole (swoją drogą jak to się stało że Lech Kaczyński uczestniczył w obydwu aktach zdrady zamiast wzorem Rejtana leżeć w proteście krzyżem przed wejściem?), w końcu skrzywdzona zakompleksiona i cierpiąca na ciężką paranoję część polskiej prawicy socjalnej znalazła dowód realności swoich snów o spiskowej genezie własnych klęsk. Prawdziwi i jeszcze prawdziwsi polscy patrioci padali sobie z płaczem w ramiona i unosili dwupalczaste V w geście zwycięstwa.

Jednak jak się znów okazuje im dalej w las tym więcej drzew.

1. Dokumenty zawarte w książce nie stanowią żadnej nowej jakości ponieważ były juz dosyć powszechnie znane (piszę na podstawie znanych fragmentów) a jedynie ich zestawienie i rzetelna choć nieco tendencyjna analiza pozwala autorom stawiać teze Wałesa-Bolek

2 . Nigdzie nie ma podpisu Wałęsy

3. Autentyczność dokumetów jest poddawana w wątpliwość (choć zapewne okreslenia dokumentów jako fałszywe są warte tyle samo co traktowanie ich jak krynicy prawdy, po prostu nie da sie tego jednoznacznie stwierdzić)

4. Teza o sbeckiej genezie IIIRP ochoczo i dosyć powszechnie już powtarzana (choć nie zdziwiłbym się gdyby okazało się teraz "że nie, my mieliśmy na mysli coś zupełnie innego") nie ostała się w konfrontacji z po pierwsze z rzeczywistą zawartościa książki (trudno żeby wydarzenia wczesnych lat osiemdziesiątych były tej genezy elementem a słabości prezydentury Wałęsy z pewnością nie legły w determinujący sposób u jej fundamentów) a po drugie z ostatnimi koemntarzami wielu głownych osób dramatu. Może przytoczę parę (proszę mnie poprawić jeśli niewystraczająco dokładnych) cytatów


Lech Kaczyński:

"Nie jest to biografia wolna od jakichś słabości, chociaż w latach 80. (Wałęsa) był bez wątpienia przywódcą narodu"

Janusz Kurtyka (ten sam który zatłukł teczką Andrzeja Przewoźnika):

"Społeczna historia PRL była niezwykle dramatyczna. Ktoś mógł mieć taki epizod w swoim życiorysie, zerwać tę współpracę, a następnie zostać narodowym bohaterem"

"To jest historia prawdziwa, żywego człowieka, a nie posągu"

w tym samy wywiadzie Kurtyka naywa Wałesę Wielkim Polakiem choć nie pamiętam dokładnego brzmienia

Sławomir Cenckiewicz (na pytanie dziennikarza Dziennika o to jak by opisał Wałęsę w podręczniku dla gimnazjastów):

"Na pewno jako symbolicznego, legendarnego przywódcę Sierpnia ’80 roku, człowieka, który stoi na bramie nr 2 Stoczni Gdańskiej im. Lenina i ogłasza światu, zwłaszcza ludziom, którzy mieszkają za żelazną kurtyną, że coś pękło, coś się zmieniło. Ale niewątpliwie uzupełnilibyśmy ten bohaterski biogram legendarnego przywódcy „Solidarności’ o rzeczy, które zamieściliśmy w tej książce."

Piotr Gontarczyk (na to samo pytanie):

"Myślę, że zdecydowanie ważniejsze byłoby te kilka lat „Solidarności”."

Andrzej Chojnowski (recenzent książki)

"Być może Wałęsa, znajdując się w bardzo trudnej sytuacji, zgodził się na krótki czas wykonywać jakieś zlecenia SB. "Czy ona go potrafiła wykorzystywać w sposób maksymalny, czy był jakiś element sformalizowanej współpracy - trudno mi powiedzieć""

w Tok FM (nie pamiętam dokładnego brzemienia): epizod współpracy Wałęsy nie neguje jego późniejszych osiągnięć

Andrzej zybertowicz (recenzent ksiażki)

"(o Wałęsie) Toczył grę z SB i z władzami komunistycznymi. Był inteligentnym, doświadczonym graczem. Pozostaje tylko pytanie czy Lech Wałęsa, tocząc te gry ze służbami komunistycznymi, zawsze skutecznie potrafił je przechytrzyć, czy sam nie był przechytrzony"

Cytaty są oczywiście dobrane subiektywnie ale o czymś świadczą prawda? Moi szanowni w tej dyskusji adwersarze czy zdanie głównych osób tego dramatu zywotnie zainteresowanych dokuczeniu Wałęsie oraz dostępne już fragmenty samej książki są nadal wg. Was wystarczającym dowodem na sbecką genezę IIIRP i wystaczającym powodem do mieszania Wałęsy z błotem? Zastanówcie się czy w euforii rzekomego zwycięstwa nie posunęliście się za daleko.

Panie Prezydencie Lechu Wałęso. Ja w Pana nie wątpię. Dopuszczam możliwość popełnienia przez Pana błędów i pozostaję w uznaniu dla Pana wielkości. I jak się okazuje w tym uznaniu niewiele się różnię od Pana wrogów.

p.s. oglądałem wczoraj program Pani Gawryluk. Sądzę że przedstwienie z niby przypadkowo wywołanymi do odpowiedzi ludźmi spośród publiczności klepiącymi nienaturalne formułki Wałęsie się nadmiernie nie przysłużył

1

 

1




>>> Wypromuj również swoją stronę

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (158)

Inne tematy w dziale Polityka