Ogólnie rzecz biorąc rząd Donalda Tuska nie sprwia wrażenia nadmiernie pracowitego co potwierdzaja takie publikacje jak ta ostatnia w "The Economist". I nie tłumaczy tego obawa przed wetem prezydenta bo dopóki Prezydent nie stoi przed możliwoscią zawetowania czegos nie może ponosić odpowiedzialności za wetowanie.
Ale jednak są pewne jaskółki i światełka w tunelu. Np. plan podziału NFZ, doprowadzenie do konkurencji pomiędzy jego częściami i później wprowadzenie ubezpieczycieli prywatnych. Innym pozytywnym przykładem naprawy państwa jest projekt nowej ustawy o emeryturach pomostowych które w tej chwili dotyczą ok 1,1 mln. osób, są poważnym i często nieuprawnionym obciążeniem dla budżetu państwa. Początkowo liczba uprawnionych miała być zmniejszona do 130 tys., po dodatkowych konsultacjach zwiększono ja do 150 tys. Tez ładnie.
Rząd nie ugina się przed żądaniami nauczycieli. Nie wiem jak wygląda sprawa z górnikami. I dla jasności, szanuję wysiłek tych zawodów w równym stopniu jak uważam że nikt nie może stać poza jednakowym dla wszystkich systemem emerytalnym.
Tusku, do roboty, właśnie w ten sposób!

Inne tematy w dziale Polityka