Cezary Krysztopa Cezary Krysztopa
53
BLOG

Prezydent uśmierca swój największy sukces czyli kilka odsłon liz

Cezary Krysztopa Cezary Krysztopa Polityka Obserwuj notkę 136

1. Po upadku Konstytucji Europejskiej również w Polsce trwa dyskusja o kierunkach rozwoju Unii choć polskie władze uczestniczą w niej w stopniu minimalnym. Unia urosła, ilość wyzwań jakie zglobalizowany świat przed nią stawia również rośnie a paraliż decyzyjny osłabiający pozycję Unii wobec innych potęg takich jak USA, Chiny czy nawet Rosja trwa.

2. Przywódcy europejscy zgadzają sie co do konieczności wprowadzenia wybranych elementów upadłej konstytucji. Polskie władze właściwie nie uczestniczą w dyskusji.

3. Przywódcy europejscy spotykają się w Lizbonie na negocjacjach. Tuż przed negocjacjami Polska występuje z propozycjami np. pierwiastkowego liczenia głosów. Propozycje są z logicznego punktu widzenia całkiem sensowne i prostsze od tzw. podwójnej większości ale polska dyplomacja pod przewodnictwem Anny Fotygi nie potrafiła czy nie chciała unijnych partnenrów Polski na nie przygotować.

4. Kompletnie zawalamy negocjacje. Histeryczna obrona "pierwiastka" nie przynosi rezultatu bo nie może. Pojawia sie niebezpieczeństwo odsunięcia Polski na boczny tor przed czym chroni nas wstawiennictwo Francji. Poddajemy sie przyjmując ochłapy w postaci tzw. kompromisu z Joaniny. Ci sami Francuzi dopilnują żeby odpowiedni zapis nie znalazł się w dokumencie końcowym.

5. Prezydent wraca do Polski gdzie honorowymi zobowiązaniami tłumaczy brak zapisu o Joaninie i ogłasza swój wielki sukces. Teoria Wielkiego Sukcesu jest głoszona przez politycznych przyjacioł Prezydenta przez czas dłuższy.

6. Trzeba w końcu ten "Wielki Sukces" ratyfikować. I tu zagwozdka. Uaktywnia się prorydzykowe środowisko wrogów Unii. Okazuje się nadzwyczaj silne. PiSowi o mało nie pęka kręgosłup w trakcie skomplikowanej ekwilibrystyki w której dokonuje cudów łączenia pozytywnego stosunku do Wielkiego Sukcesu z negatywnym do bezbożnej Unii. PO "grilluje" Prezydenta

7. Dzięki tzw. kompromisowi helskiemu Traktat okazuje się jednak Wielkim Sukcesem ogłoszonym wspólnie przez Prezydenta i Premiera w Sejmie. Sejm zobowiązuje Prezydenta do podpisania Traktatu. Taki podpis jest podobno formalnością.

8. Jedyne państwo w którym ratyfikacja Traktatu odbywa sie na podstawie referendum odrzuca Traktat

9. Prezydent z satysfakcja ogłasza śmierć Wielkiego Sukcesu odmawiając złożenia pod nim podpisu w sytuacji w której większość przywódców Europy wzywa do ratowania jego Wielkiego Sukcesu.

CZY JEST JESZCZE KTOŚ KTO COŚ Z TEGO ROZUMIE?

p.s. uprzedzając zarzuty podobne ronsonowym. To oczywiscie moja swobodna i subiektywna interpretacja ciagu zdarzen:) Poprawki jak najbardziej mile widziane:) 

 

1

 

 

>>> Wypromuj również swoją stronę

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (136)

Inne tematy w dziale Polityka