Okiem ogrodnika
Rodzina i społeczeństwo, czyli - jak żyć?
99 obserwujących
1539 notek
556k odsłon
  102   0

Wyzwolenie Polski w 1945 roku?

roux (na Neon24) napisał notkę na ten temat. Zainspirowała mnie do ujęcia w postaci notki, a nie komentarza.


Przede wszystkim należy zdać sobie sprawę, że bez spojrzenia "cywilizacyjnego" wszystkie obowiązujące narracje są absurdalne.
Najbliższe polskiemu ujęciu jest znane stwierdzenie : "przyjdź czerwona zarazo by uchronić nas od czarnej śmierci". Ale też ono nie jest precyzyjne.
Jak zetem wygląda sprawa z punktu widzenia Cywilizacji Polskiej?
Konflikt z Niemcami (odwieczny) jest konfliktem cywilizacyjnym, w którym istotnym narzędziem walki z polskością był i jest Kościół Katolicki - ta rola stała się bardziej jednoznaczna po Soborze Trydenckim.
W 1939 roku wojna przybrała "gorący" charakter, a jej celem było wytrzebienie polskości - czyli zlikwidowanie Cywilizacji Polskiej. I to nie chodziło o zlikwidowanie polskiej ludności jako takiej, ale wszelkich przejawów polskiej odrębności ideowej. Stąd Akcja AB likwidująca polską inteligencję; to dlatego, że w rozumieniu Niemców tworzących cywilizację o charakterze hierarchicznym, aby zlikwidować wrogą strukturę należy usunąć elity, czyli warstwę wyższą tej struktury. Bez elity społeczeństwo polskie miało być bezwolną masą wykorzystywaną do czynności służebnych.
Zaznaczyłem udział KK w tym procesie, gdyż ta organizacja nigdy nie wspierała polskości, a jedynie starała się ją wykorzystać. Do tego występuje ciągłe parcie na podporządkowanie polskiego społeczeństwa rygorom nakazywanym przez tę strukturę. "Pozytywna" rola sprowadza(ła) się do tego, że proces podporządkowywania miał mieć łagodny, "ludzki " charakter. Nigdy jednak KK nie zrezygnował z hierarchiczności, a zatem nigdy interes polski nie był brany pod uwagę.
Drugim agresorem w 1939 roku byli sowieci. I należy sobie zdawać sprawę, że tu również podstawą konfliktu była idea cywilizacyjna - sowieci tworzyli cywilizację o identycznym charakterze jak Niemcy. Różnicy można się by dopatrzyć jedynie w tym, że w Niemcy uznawali Naród Niemiecki za warstwę elitarną (nazizm), gdy sowieci tworzyli tę warstwę z "prawdziwych komunistów", a faktycznie w I KC WKPB na 100 członków chyba 90 miało pochodzenie żydowskie. W efekcie warstwą elitarną, czyli tą, która kierowała ZSRR byli (a przynajmniej mieli być ) Żydzi.
Jaki był stosunek sowietów do Polski i Polaków?
Czy czymś różnił się od niemieckiego?
Oba systemy - niemiecki i sowiecki miały (i mają) identyczne korzenie ideowe - hierarchiczność w której warstwą zarządzającą mieli być Żydzi. Powie ktoś - Niemcy zwalczali Żydów!!!
Ależ to iluzja, gdyż likwidowali tylko te "niepotrzebne" - zdaniem decydentów - zdegenerowane doły społeczne. Elity były chronione - stąd Teresin.
Dlatego w ZSRR likwidowano wszelkie przejawy polskości - także w formie fizycznej. Stąd "Akcja Polska", czyli wymordowanie ponad 100 000 Polaków jeszcze przed wojną i deportacje pozostałych w głąb imperium.
"Katyń" jako symbol - bo nie tylko w Katyniu były mordy polskiej inteligencji - jest tylko przykładem tego, że sowieci dążyli (identycznie jak Niemcy) do zlikwidowania polskiej elity. Z polskimi jeńcami przeprowadzono rozmowy i uznano ich za nieprzydatnych z racji poczucia polskości; tych mnie związanych z polskością (grupa Berlinga), zatrzymano w rezerwie.
Cały proces miał szerszy charakter - wywózki i deportacje ludności polskiej z terenów zajętych w 1939 roku - to dalsza faza wojny cywilizacyjnej (a nie narodowej jak się to często przedstawia).
Wojna między Niemcami a ZSRR. Chyba można już mówić otwarcie, że to ZSRR przygotowane były do ataku na Niemcy. Chodziło o podporządkowanie jednej strukturze władzy całej Europy. Nazizm niemiecki miał zostać zlikwidowany na takich samych zasadach jak zlikwidowano "białych" Rosjan. Elity niemieckie miały być wybite i podporządkowane strukturze "komunistycznej".
Atak niemiecki był tylko wyprzedzającą próbą obrony. Do tego Niemcy byli na tyle silni, że istniała szansa na wygraną.
Faktycznie do tego by doszło, gdyż ludność "sowiecka" nie była zainteresowana walką - wszystko jedno z czyjej ręki umrzeć.
Warto zwrócić uwagę na to, że Stalin w pierwszym okresie tej wojny został usunięty z kierowania państwem, a dopiero widmo klęski spowodowało, że przywrócono mu władzę, gdyż inni nie dawali szans na ratunek przed przegraną.
Stalin zaś zmienił oblicze wojny nadając mu charakter Wojny Ojczyźnianej - czyli obrony Narodu Rosyjskiego. Czynnik "internacjonalistyczny" został ukryty, a narodowy eksponowany. Nawet przywrócono elementy religijne. W znacznym stopniu wpływy żydowskie zostały ograniczone - przynajmniej formy ekscesywne. Przykładem rozstrzelanie grupy żydowskiej w Leningradzie, gdzie ci ludzie "żyli ponad stan", gdy inni umierali z głodu.
Można powiedzieć, że Stalin reaktywował Rosję.
Jak zatem rozumieć "wyzwalanie" Polski w 1945 roku? Warto rozważyć, czy wyzwalali nas sowieci, czy spadkobiercy Rosji? Z tym rozróżnieniem rzadko można się spotkać, chociaż takie ujęcie też przebija niekiedy w publikacjach.
Jakie szanse przetrwania dla Polski wynikały z tych dwóch różnych perspektyw?
W przypadku "wyzwolenia sowieckiego" - nie było żadnej różnicy, czy zlikwidują nas Niemcy, czy ta druga zaraza.
Jednak jeśli uznać, że "wyzwolenia" dokonała Rosja, to powracamy do "starego, dobrego konfliktu" między moskiewską turańszczyzną, a polskością. W tym wypadku nie występuje totalne zniszczenie (wymordowanie) wszelkich przejawów polskości, a raczej dążenie do podporządkowania - zniewolenia.
Czy spojrzenie ma uzasadnienia w faktach? Że ten czynnik występował świadczy choćby sprawa Piaseckiego.
To tyle jako pewne naświetlenie. Dalej bowiem występuje konflikt idei cywilizacyjnej, a Polaków próbuje się zmanipulować i wykorzystać. Czy bowiem zmienił się stosunek do Cywilizacji Polskiej Niemców, którzy teraz występują jako UE? A może zmienili swój stosunek do nas sowieci?
I podobnie - Rosja Putina dalej będzie dążyła do podporządkowania sobie Polski, ale nie będzie dążyła do fizycznej nas eliminacji. Nawet więcej. Rosja ideowo musi ulec ideologii chińskiej, a jedyną szansą przeciwstawienia się temu jest skorzystać z "pomocy" idei Cywilizacji Polskiej. To z kolei budzi obawy Zachodu, gdyż mogłaby powstać struktura przeciwstawiająca się Cywilizacji Zachodu, a faktycznie Cywilizacji Żydowskiej. Stąd dążenie do wzbudzenia nienawiści już nie tylko do rosyjskich struktur decyzyjnych, ale i do Narodu Rosyjskiego poprzez odhumanizowanie go.
Czy to nie ta sama polityka jaką stosowali Niemcy wobec Słowian? Teraz Polacy (już "zachodni") są tymi lepszymi od Rosjan, a oni są jak robactwo, które trzeba wytępić. Czyż nie taka jest narracja?
Proszę o samodzielne myślenie.

Lubię to! Skomentuj25 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale