(Nie znam się na bukwach to zapiszę fonetycznie).
Ma mać była artistkoj
otiec był kapitan
siestrica gimnazistkoj
a ja był chuligan (kandydat na artystę).
Ja mać swoju poriezał
otca ja zastrielił
Siestricu gimnazistku
w kloakie potopił.
Ma mać leżit w bolnice
otiec w siroj ziemle
siestrica gimnazistka
kupajet sia w gawnie.
I tą drogą zostaje się sierotą z opcją uznania za wielkiego artystę.


Komentarze
Pokaż komentarze (3)