Dlaczego?
Bo co może mieć na myśli wójt gminy zdewastowanej powodzią, gdy, jak się to okazuje, znaczny udział miały w tym błędne, bądź spóźnione, decyzje Tuska?
Społeczeństwo dowiaduje się o tym dopiero teraz, ale tam na miejscu - musiało to być dostrzegane już wtedy.
Tak tylko się zastanawiam i porównuję to do wypowiedzi Hołowni, który nie chciał się pętać między nogami ratowników w związku z czym pojechał na wycieczkę do Turcji.


Komentarze
Pokaż komentarze (5)