Obserwując medialne polemiki dotyczące tematu mam specyficzne zdanie na ten temat.
Czy zarzuty względem prok. Ewie Wrzosek związane z zarzucanym jej przyczynieniem się do śmierci Barbary Skrzypek są zasadne?
Przecież to nie ma żadnego znaczenia. Przesłuchanie w prokuraturze mogło taki skutek wywołać i nic nikomu do tego. Prokurator jest po to, by w procesie uzyskiwania informacji uzyskać jak najbardziej pełny obraz sytuacji. To zaś, że przesłuchiwana osoba jest słabego zdrowia nie ma nic do rzeczy. W końcu, mając słabe zdrowie, mogła nie podejmować działalności, które zwiększało zestresowanie.
Zarzuty, czy też zastrzeżenia względem prok. Wrzosek, mogą dotyczyć jedynie nieprawidłowości proceduralnych związanych z przesłuchaniem.
I tu w pierwszej kolejności można wskazać na brak protokolanta, a także brak nagrania przesłuchania. Dopiero dodatkowym czynnikiem było niedopuszczenie pełnomocnika p. Barbary Skrzypek do udziału w przesłuchaniu.
Można powiedzieć, że prok. Ewa Wrzosek wykazała się brakiem profesjonalizmu, co, niezależnie od oceny etycznej, dyskwalifikuje ją na tym, jakby nie było, eksponowanym stanowisku.


Komentarze
Pokaż komentarze (10)