Krzysztof J. Wojtas Krzysztof J. Wojtas
87
BLOG

Ani Palikot, ani Migalski, ani kataryna

Krzysztof J. Wojtas Krzysztof J. Wojtas Polityka Obserwuj notkę 16

Po liście M. Migalskiego pojawiło sie troche tekstów komentujących.  W znacznej części  nie odpowiadają mi zawarte w nich sugestie - nie są rozważaniami nawiązującymi do wariantów rozwoju sytuacji. Stąd nieco inne spojrzenie.

 

Migalski zauważa pewien trend, ale błednie go określa - i czyni to z pozycji "politykierskich", czyli bieżacej polityki.
Mało tego. Zachwycając się medialnymi sukcesami liberalnej wizji rzeczywistości, sugeruje ten kierunek zmian w PiS-ie.
To już ograniczenie mentalne, jak na politologa.
Stąd nie zgadzam się z Migalskim, ale też  ujęcie kataryny jest zbliżonego typu - różni się taktyką wprowadzania sugerowanych zmian.

Tymczasem jakie to mamy trendy?


Państwo zadłużone, a wyprzedaż majątku narodowego ma sie ku końcowi. Tu już nie będzie czym dzielić.

Kryzys światowy nie tylko się nie skończył, ale musimy liczyć się z drugą, silniejszą falą.

Nałożone podatki skutkować będą osłabieniem gospodarki.

Państwo jest słabe i chwieje się - społeczne więzi utrzymujące spójność stały się łatwe do przerwania po 20 latach perwersyjnych niekiedy ataków.

KK - atakowany i osłabiany, także od wewnątrz, przestał być autorytetem mogącym złagodzić konflikty.

Do tego dochodzą anomalie pogodowe istotnie wpływające na społeczne nastroje.

Jakie jest wyjście?


Sądzę, że nie "droga Migalskiego", a już tym bardziej PO.

Poparcie PO, w przypadku kryzysu o nieco wiekszym zakresie, może błyskawicznie rozchwiać społeczeństwo, a słupki spadną przeradzając się w emocjonalną niechęć. Z różnym wynikiem.

Tylko, co dalej?


"Opcja Migalskiego" - jest tylko wersją "soft" obecnego stanu rzeczy.
Tymczasem potrzebny jest program alternatywny, gdzie wobec możliwości krachu obecnego systemu, konieczne będzie odwołanie sie do społecznego solidaryzmu. Tu program liberalny jest absurdem.
Sądzę, że konieczne będzie odwołanie do elementu narodowego. Oby nie przerodziło się to w szowinizm. Rola struktur UE zostanie zmarginalizowana społecznym niezadowoleniem. Bo już teraz rola UE polega na "handlowaniu " prawami do czegoś tam. Sama UE niczego pozytywnego nie wnosi do społecznego rozwoju.

Jest faktem, że w obecnej postaci PiS winien dostosować swój program do przewidywanych okoliczności. Konieczne jest skonsolidowanie i ustalenie kierunków. Konieczne jest silne i jednoznaczne przywództwo. Bo nawet nie idealne rozwiązania, ale konsekwentnie realizowane, w sytuacji chaosu, dadzą lepszy wynik niż wydyskutowane , ale spóźnione.


PiS stoi więc przed szansą. Jeśli prawidłowo wybierze kierunek - stanie sie deską ratunku. Jeśli dostosuje się li tylko do bieżących trendów - nie wygra, i stanie się tylko obciążeniem.
Konieczne będzie nowe ugrupowanie.


Wygląda na to, że rozwiązanie winno być wybrane szybko.

 

członek SKPB, instruktor PZN, sternik jachtowy. 3 dzieci - dorośli. "Zaliczyłem" samotnie wycieczkę przez Kazachstan, Kirgizję, Chiny (prowincje Sinkiang, Tybet _ Kailash Kora, Quinghai, Gansu). Ostatnio, czyli od kilkudziesięciu już lat, zajmuję się porównaniami systemów filozoficznych kształtujących cywilizacje. Bazą jest myśl Konecznego, ale znacznie odbiegam od tamtych zasad. Tej tematyce, ale z naciskiem na podstawy rzeczypospolitej tworzę portal www.poczetRP.pl

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (16)

Inne tematy w dziale Polityka